PGE Budowlani Łódź rozpoczęli styczeń w Lidze Mistrzyń od kolejnej porażki. Łodzianki w słabym stylu przegrały 0:3 z Fenerbahce Medicana Stambuł. Co naturalne, gospodynie nie były z siebie zadowolone. – Oprócz części drugiego seta mecz totalnie nam nie wyszedł. Przeciwniczki od początku nas zdominowały. Nie jestem zadowolona, bo można mecz przegrać, ale trochę w innym stylu – podsumowała gorzko rozgrywająca łódzkiej ekipy, Alicja Grabka.
Nie w takim stylu
PGE Budowlani Łódź kontynuują złą passę w Lidze Mistrzyń. Po trzeciej kolejce drużyna prowadzona przez Macieja Biernata ma na koncie tylko jeden punkt zdobyty w starciu z Benficą Lizbona i jest ostatnia w grupie B. W 3. kolejce do Łodzi zawitał Fenerbahce Medicana Stambuł – jeden z faworytów całych rozgrywek. Na ich tle polska ekipa nie zaprezentowała się najlepiej, polsko-tureckie starcie było jednostronne. – Myślę, że najlepiej podsumować to spotkanie można słowem – słabo. Zdawałyśmy sobie spraw, że rywal jest bardzo wymagający. Oprócz części drugiego seta mecz totalnie nam nie wyszedł. Przeciwniczki od początku nas zdominowały. Nie jestem zadowolona, bo można mecz przegrać, ale trochę w innym stylu – podsumowała kapitan Budowlanych, Alicja Grabka.
Niech luty też będzie wymagający
Aktualnie łodzianki zajmują ostatnie miejsce w grupie B, ale cały czas liczą, że uda im się awansować na wyższą lokatę, dającą udział w Pucharze CEV. W 4. kolejce Lidze Mistrzyń do Łodzi przyjedzie Benfica Lizbona. – Teraz najważniejsze jest, żeby wygrać spotkanie za tydzień. Cały styczeń będzie dla nas bardzo wymagający. Będzie wyglądał podobnie dla całej górnej części tabeli. Mam nadzieję, że luty też będzie wymagający. To będzie znaczyło, że nie odpadniemy z pucharów europejskich i będziemy grać dalej w Pucharze Polski – podsumowała Alicja Grabka.
Szalony kalendarz nie zwalnia. PGE Budowlani Łódź już w piątek, 9 stycznia o godzinie 19:30 zmierzą się w TAURON Lidze z Sokołem Mogilno, a 13 stycznia czeka je rewanż ze Benficą Lizbona.









