Niespełna trzy miesiące temu Aleksandra Rasińska zmieniła barwy klubowe w lidze tureckiej, biorąc na siebie wielką odpowiedzialność poprowadzenia nowej drużyny do awansu do Sultanlar Ligi. Dzisiaj Manisa Büyükşehir Belediyespor Kulübü dominuje w turnieju półfinałowym i jest coraz bliżej wielkiego sukcesu i opuszczenia zaplecza tureckiej ekstraklasy.
Odważna decyzja
Na rozpoczęcie nowego roku, Aleksandra Rasińska postanowiła postawić na zmiany. Po półtora roku opuściła swój pierwszy klub w Turcji, Aydin Büyükşehir Belediyespor. Do tej decyzji zmotywowały ją zmiany kadrowe i organizacyjne w drużynie. Nie spodziewano się jednak, że atakująca przeniesie się do drużyny z zaplecza tureckiej ekstraklasy. Tam dołączyła jednak z jasnym celem i wielkim wyzwaniem walki o awans do Sultanlar Ligi. Teraz jej drużyna jest o krok od wielkiego sukcesu. W trakcie turnieju półfinałowego Rasińska wraz z resztą ekipy zaprezentowały świetną siatkówkę wygrywając dwa pierwsze spotkania w trzech setach. Choć przed zakończeniem półfinałów siatkarki z Manisy czeka jeszcze ostatni starcie, z drużyną Afyon Belediye Yüntaş SK, podopieczne trenera Kazana już zameldowały się w finale i będą realnie walczyć o awans do najwyższej klasy rozgrywek damskiej siatkówki w Turcji.
Rasińska na ratunek
Rola Aleksandry Rasińskiej, pozyskanej przez klub z Manisy w połowie sezonu, od początku była jasna i wymagająca. Polka w pełni dowiozła jednak powierzone jej oczekiwania. Tylko w ostatnim, kluczowym spotkaniu półfinałowym z drużyną TED Ankara Polka odnotowała 71% skuteczność w ataku, kończąc skutecznie 10 z 14 piłek. Dodatkowo atakująca dopisała do swojego dorobku meczowego jeden punktowy blok oraz jednego asa serwisowego, ostatecznie odnotowując dla swojego zespołu 12 punktów. W otwierającym półfinałowe rozgrywki spotkaniu liczby po stronie Rasińskiej również nie zawiodły – 50% w ataku i 3 punktowe bloki przyniosły jej ekipie aż 17 cennych punktów. Dzięki świetnemu występowi w dwóch pierwszych spotkaniach turnieju półfinałowego, podopieczne trenera Kazana do ostatniego meczu mogą podejść ze spokojem, mając już gwarancję udziału w turnieju finałowym. Ostatnie półfinałowe spotkania rozegrane zostaną już 28. marca.
Zobacz również:
Lorenzo Bernardi ponownie bez pracy









