Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > „Życiowy tie-break” Andrzeja Niemczyka

„Życiowy tie-break” Andrzeja Niemczyka

Podwójne mistrzostwo Europy z reprezentacją Polski, niezliczone sukcesy w Niemczech i Turcji, indywidualne wyróżnienia i nagrody. To tylko część osiągnięć, które w swojej bogatej trenerskiej karierze zanotował Andrzej Niemczyk – żywa legenda żeńskiej siatkówki. Teraz szkoleniowiec postanowił podzielić się swoimi przeżyciami, wydając autobiografię zatytułowaną „Życiowy tie-break”. Właśnie rusza jej przedsprzedaż.

Patronat medialny nad książką objął nasz portal. We współpracy z wydawnictwem SQN przygotowaliśmy specjalny kod rabatowy do wykorzystania na http://www.labotiga.pl/andrzej-niemczyk:
– z kodem SIATKANIEMCZYK rabat -25%
– cena po obniżce: 27,68 zł
– wysyłka od 21 października

O książce:
Bezkompromisowa autobiografia trenera „Złotek”.
Twardziel. Kobieciarz. Facet, który zawsze mówi, co myśli. Dobry rozgrywający i jeszcze lepszy trener, za którym siatkarki gotowe były pójść w ogień…
Andrzej Niemczyk to żywa legenda polskiego sportu. W tej autobiografii bez ogródek opowiada o tym, co przeżył. I szczerze mówi o ludziach, których spotkał na swojej drodze.
Nowotwór pokonany za pomocą litrów whisky i setek wizyt w kasynach. Burzliwe relacje z kobietami. Milion dolarów stracony w kilka sekund. Kulisy pracy z reprezentacją Polski, metody, dzięki którym doprowadził „Złotka” do podwójnego mistrzostwa Europy oraz cała prawda o PZPS-ie.
Polskie środowisko siatkarskie do tej pory zamiatało wiele spraw pod dywan. Ta książka to zmieni.



Fragment książki o pierwszym mistrzostwie Europy wywalczonym z polskimi siatkarkami:

Do meczu z Niemkami wystawiłem Śliwę, Świeniewicz, Skowrońską, Glinkę, Niemczyk, Mróz i Leśniewicz jako libero. W eliminacjach spokojnie pokonaliśmy rywalki, tymczasem w półfinale znów mieliśmy problemy. Poważne! Przy stanie 1:2 w czwartym secie przegrywaliśmy 13:17. Komentatorzy telewizyjni już wysyłali nas pod prysznic. Przecież z takich opresji wychodzi się raz na tysiąc meczów! W tym momencie zagrałem va banque. Wprowadziłem na parkiet kreatywną młodą Bełcik. Iza weszła i odmieniła mecz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Idealnie dogrywała piłki z najtrudniejszych sytuacji, a Gocha Glinka i moja córa wbijały po niemieckiej stronie gwoździe. Słyszałem, jak z boku Tomasz Swędrowski, który komentował mecz dla polskich kibiców, krzyczał: „To nieprawdopodobne! Polki tworzą historię! Cudownie grają. I kolejny punkt! To się dzieje naprawdę!”.

Na parkiecie iskrzyło jak mało kiedy. Najpierw Niemki próbowały nas wyprowadzić z równowagi, ekspresyjnie ciesząc się z każdego punktu. Podjęliśmy rękawicę. Nakazałem taką samą radość po każdym punkcie dla nas. Obserwowałem, jak nasze rywalki coraz mocniej to wkurza. Z piłki na piłkę były coraz bardziej zielone ze złości, że walczymy ich bronią.

W tie-breaku wygraliśmy do dziewięciu, a bohaterką narodową została Gośka Glinka. W całym spotkaniu zdobyła aż 41 punktów. Zagraniczni dziennikarze ogłosili ją najlepszą zawodniczką turnieju (nie czekając na finał). Słusznie. Wzięła na siebie całą odpowiedzialność za wynik zespołu i tę presję udźwignęła. Sam byłem pod wrażeniem jej gry. Narodziła się wtedy wielka gwiazda światowej siatkówki.

Finał przebiegł lekko, łatwo i przyjemnie. My już co prawda graliśmy „na oparach”, ale z wielkim komfortem psychicznym. Mieliśmy w kieszeni srebrny medal, a tego nikt w kraju nie zakładał. Te mistrzostwa jeszcze przed finałem były dla nas cudowne. Coś jak to, co w 2006 roku przeżyła ekipa Raúla Lozano podczas mistrzostw świata w Japonii. Turczynki były natomiast sparaliżowane. Na trybunach pojawiło się osiem tysięcy fanatycznie dopingujących kibiców, co spowodowało, że zawodniczkom zaczęły się trząść ręce.

Już podczas rozgrzewki zauważyłem, że miejscowe są w fatalnym stanie. Było mi o tyle łatwiej, że przecież znałem tam doskonale dziewięć zawodniczek, które jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej trenowałem. Zebrałem więc nasz zespół w kółko i krzyknąłem: „Jedziemy z nimi, one są totalnie posrane! Zagrajcie na luzie, po prostu zagrajcie swoje, a będziemy mieć złoto. Obiecuję wam to”.

Tak zrobiliśmy. To było bardzo szybkie 3:0. Pierwszy set do 17, drugi do 14, a trzeci do 17. Od drugiej odsłony w hali panowała grobowa cisza. Osiem tysięcy kibiców stało bez ruchu i z niedowierzaniem patrzyło, jak masakrujemy ich ulubione siatkarki. Słychać było tylko moje dziewuchy, które cieszyły się z każdego punktu.

Zdobyliśmy złoty medal i tym samym przełamaliśmy 16-letnią dominację Rosjanek. Nic dziwnego, że Nikołajowi Karpolowi puściły nerwy i powiedział coś w stylu: „Co to za mistrz, który nas nie pokonał”. Odpowiedziałem mu: „Nie gadaj głupot. Chodź się napić. Dzisiaj ja stawiam”.

Podczas dekoracji doszło do sytuacji, którą będę pamiętał do końca życia. Kiedy szef Europejskiej Konfederacji Siatkówki André Meyer wręczał mi medal, powiedział: „Andrzej, powinienem ci dać trzy medale”. Zatkało mnie. Nie zrozumiałem intencji i zapytałem, co ma na myśli. „No przecież brąz Niemek i srebro Turczynek są również twoją zasługą. To ty stworzyłeś siatkówkę w tych krajach. Jesteś jednym z największych trenerów, jakiegokolwiek poznałem. Przeszedłeś do historii. Gratuluję!”. Nie powiem, zrobiło mi się przyjemnie, zaczerwieniłem się. Wtedy do mnie dotarło, że osiągnąłem największy sukces w karierze. Na dodatek udało mi się wyciągnąć polską siatkówkę z cienia. Przecież od 1977 roku, kiedy zająłem z zespołem czwarte miejsce, kadrę prowadziło aż 11 selekcjonerów (w tym Hubert Wagner i Jerzy Matlak), a zespół lądował regularnie w okolicach ósmego–dziewiątego miejsca. Nigdy nie wywalczył medalu. Mnie udało się przełamać tę passę.

Autor: Andrzej Niemczyk, Marek Bobakowski
Data wydania: 4 listopada 2015
Cena okładkowa: 39,90 zł
Format: 140 x 205 mm
Liczba stron: 344 stron 12 wkładki zdjęciowe
ISBN: 978-83-7924-429-4

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved