Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Zwycięstwa gospodyń i ŁKS-u Łódź w Dreźnie

Zwycięstwa gospodyń i ŁKS-u Łódź w Dreźnie

W Dreźnie rozpoczął się silnie obsadzony turniej towarzyski z udziałem trzech czołowych zespołów Ligi Siatkówki Kobiet. W piątek wicemistrzynie Polski, ŁKS Commercecon Łódź, w trzech setach pokonały Developres Rzeszów. W drugim meczu Dresnder SC również 3:0 wygrał z mistrzem Polski, Chemikiem Police.

Mecz ŁKS-u Commercecon z Developresem bardzo dobrze rozpoczął się dla łodzianek, które po atakach Aleksandry Wójcik i Regiane Bidias prowadziły już 6:1. Rzeszowianki po powrocie na boisko po przerwie technicznej powoli odrabiały straty (7:11), ale dzięki zagrywkom Valerie Nichol ŁKS znów odskoczył na siedem punktów i włoski szkoleniowiec Developresu wykorzystał przerwę. Na drugiej przerwie technicznej było już 16:7 dla wicemistrzyń Polski, łodzianki świetnie grały blokiem, dobrze rozgrywała piłki Nichol i ich przewaga rosła (21:9). W końcówce rzeszowianki odrobiły jeszcze kilka punktów, na boisku pojawiła się po raz pierwszy w barwach Developresu Petja Barakowa. Seta wynikiem 25:15 dla ŁKS-u zakończyła atakiem z drugiej linii Regiane Bidias.



Już na początku drugiej partii łódzki blok pokazał, że nie będzie łatwą przeszkodą i gdy piłka trzykrotnie wróciła pod nogi rywalek, było 5:2, a trener Micelli natychmiast poprosił o przerwę i wprowadził na boisko Helene Rousseaux. ŁKS pewnie rozgrywał swoje akcje i cały czas utrzymywał kilkupunktową przewagę (14:9), a na drugiej przerwie technicznej miał już siedem punktów przewagi. Świetnie w ataku radziła sobie Monika Bociek, dobrze i skutecznie grał łódzki blok (20:13). W końcówce przypomniała o sobie Katarzyna Zaroślińska-Król, która wraz z Barakową pojawiła się na boisku. Było jednak już za późno na dogonienie rywala. ŁKS piłkę meczową miał przy stanie 24:17 po ataku Bociek, ale rzeszowianki nie rezygnowały – przy stanie 24:19 o przerwę poprosił trener Michal Masek, a w drugiej akcji po powrocie na boisko sprytnym plasem seta zakończyła Aleksandra Wójcik.

Po wyrównanym początku trzeciego seta Katarzyna Zaroślińska-Król, a po chwili również Jelena Blagojević nadziały się na łódzki blok i było 5:3 dla wicemistrzyń Polski. Developres jednak nie rezygnował, po udanym ataku Rousseaux wyszedł na prowadzenie 7:6 i gra się wyrównała. Kibice w Dreźnie mogli oglądać długie i ciekawe akcje, niestety również proste błędy po obu stronach boiska. Gdy ŁKS odskoczył na dwa punkty (14:12), o przerwę poprosił trener Micelli i Developres błyskawicznie odrobił straty, a po chwili po ataku Zaroślińskiej-Król wyszedł na prowadzenie (16:15). Trener ŁKS-u dokonał trzech zmian, na boisku pojawiły się Klaudia Gajewska, Marta Wójcik oraz Agata Wawrzyńczyk, a łodzianki odzyskały prowadzenie, zdobywając trzy punkty z rzędu (18:16). W końcówce rzeszowianki doprowadziły do remisu 21:21 i trener Masek przerwał grę. ŁKS prowadził już 24:22, ale nie wykorzystał dwóch piłek meczowych. Po chwili jednak dwa ataki Aleksandry Wójcik dały ełkaesiankom wygraną 27:25 i 3:0 w pierwszym meczu drezdeńskiego turnieju.

ŁKS Commercecon Łódź – Developres SkyRes Rzeszów 3:0
(25:15, 25:20, 27:25)

Składy zespołów:
ŁKS: Nichol (7), Bidias (7), Wójcik A. (16), Bociek (12), Alagierska (7), Efimienko-Młotkowska (1), Strasz (libero) oraz Szczyrba (4), Wawrzyńczyk (3), Gajewska i Wójcik M.
Developres: Tokarska (1), Żabińska, Blagojević (11), Mlejnkova (3), Rabka, Hatala (6), Sawicka (libero) oraz Rousseaux (8), Witkowska (4), Zakościelna, Hawryła (4), Barakowa i Zaroślińska-Król (4)


W drugim piątkowym spotkaniu Chemik Police zmierzył się z zespołem gospodyń, Dresnder SC. Początek meczu był dość wyrównany, ale na pierwszą przerwę techniczną zespoły zeszły przy jednopunktowym prowadzeniu niemieckiej drużyny. Po powrocie na boisko podopieczne trenera Alexandra Weibla dzięki skutecznym atakom ze skrzydeł odskoczyły rywalkom na kilka punktów. Chemik mimo dobrej gry w bloku w końcówce nie miał zbyt wiele do powiedzenia – mistrzynie Polski przegrały tego seta dość wyraźnie do 18.

Początek drugiej partii należał wyraźnie do zespołu prowadzonego przez Marcello Abbondanzę. Policzanki miały pięć punktów przewagi na przerwie technicznej, coraz lepiej w ataku radziła sobie Magdalena Stysiak, ale gospodynie powoli i konsekwentnie odrabiały straty. Na drugiej przerwie technicznej Chemik miał jeszcze punkt przewagi, ale po chwili to siatkarki z Bundesligi wyszły na prowadzenie 21:20. Końcówka również należała do nich – Chemik przegrał tego seta 22:25.

W trzeciej partii dość długo trwała zacięta walka punkt za punkt. Niemiecki zespół prowadził na pierwszej przerwie technicznej jednym puntem, potem było 16:14 dla gospodyń. Po powrocie na boisko policzanki odrobiły straty i wyszły na prowadzenie 21:19. Nie potrafiły jednak tego wykorzystać. W końcówce dały się dogonić rywalkom, a grę na przewagi przegrały 25:27, notując porażkę w pierwszym swoim meczu w tym turnieju.

Dresdner SC – Chemik Police 3:0
(25:18, 25:22, 27:25)

Składy zespołów:
Dresdner SC: Von Romer (1), Stigrot (11), Segura (11), Radosova (12), Mrdak (8), Planinsec (8), Benson (libero)
Chemik: Grajber (7), Stysiak (21), Chojnacka (9), Ogbogu (8), Mirković, Mędrzyk (7), Krzos (libero) oraz Łukasik J., Pleśnierowicz, Łukasik M., Grejman (1) i Łysiak (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved