Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Zuzannna Efimienko-Młotkowska: Z tej czwórki nie byłyśmy typowane do finału

Zuzannna Efimienko-Młotkowska: Z tej czwórki nie byłyśmy typowane do finału

fot. Katarzyna Antczak

W niedzielę ŁKS Commercon Łódź podejmował Developres SkyRes Rzeszów. Gospodynie po raz drugi w fazie play-off pokonały rzeszowianki, tym razem dokonały tego nie tracąc ani jednego seta. Ta wygrana pozwoliła im awansować do finału Ligi Siatkówki kobiet, w którym zmierzą się z Grotem Budowlanymi Łódź. – Z tej czwórki nie byłyśmy typowane do grania w finale. Myślę, że same w podświadomości też czułyśmy, że miałyśmy problemy, bo nie prezentowałyśmy się dobrze – powiedziała środkowa łodzianek Zuzanna Efimienko-Młotkowska.

Jakie elementy zadecydowały o tym, że to wy odniosłyście zwycięstwo w tym spotkaniu?



Zuzanna Efimienko-Młotkowska : – Myślę, że nasza determinacja i to, że naskoczyłyśmy na rzeszowianki w miarę od początku, chociaż on był nie do końca udany. Zwyciężyłyśmy gdzieś tą zawziętością i z takim przekonaniem, ponieważ ten drugi, trzeci set był przekonujący, miałyśmy pewność siebie. Wiele elementów funkcjonowało bardzo dobrze. Wydaje mi się, że Developres ma może nie kompleks, ale jesteśmy dla nich klątwą i ten sezon znów to potwierdza. Widać było, że te dziewczyny, które były w Rzeszowie w zeszłym roku, bardzo przeżyły tamtą porażkę i tą niedzielną. Cieszę się, że to się zamknęło w trzech setach, ale uważam, że były momenty walki, a decydujące znaczenie miał zwłaszcza pierwszy set.

Bardzo pomógł wam też blok, w tym elemencie zdobyłyście aż 17 punktów…

– Takie elementy są dla nas bardzo ważne i można powiedzieć, że tym gramy. Ja jestem bardzo zadowolona, że to się tak skończyło i mamy chyba historyczne derby Łodzi w finale. To dla mnie naprawdę duże wydarzenie, to będzie duże i bardzo dobre wydarzenie dla polskiej siatkówki.

Przed tą rywalizacją wszyscy mówili, że ten sezon jest inny od poprzedniego, jednak rywalizacja z Developresem kończy się znowu waszym awansem…

– Mam nadzieję, że się nie skończy tak samo, ponieważ jeszcze dużo przed nami. Faktycznie nie zapowiadało się, że i my i Budowlane zagramy w finale. W tym sezonie ta liga była troszeczkę zaskakująca. Z tej czwórki nie byłyśmy typowane do finału. Myślę, że same w podświadomości też czułyśmy, że miałyśmy problemy, bo nie prezentowałyśmy się dobrze. Były takie momenty, że nasza gra była bardzo niepewna, dlatego tym bardziej cieszę się, że znajdujemy się właśnie w tym miejscu.

Tym awansem do finału zapewniłyście sobie grę w Lidze Mistrzyń w przyszłym sezonie…

– To też ważna kwesta, ale musimy zacząć odbudowywać tę ligę jeżeli chodzi o poziom. Dlatego też nie ma tak naprawdę co myśleć o Lidze Mistrzyń, ponieważ trzeba podnosić swoje umiejętności na krajowym podwórku, żeby ten poziom był coraz wyższy.

Pierwszy mecz w finale dopiero 23 kwietnia. Czy to dla was czas na odpoczynek?

– To będzie taki poświąteczny mecz, ale wiadomo, że my za bardzo świętować nie będziemy. Myślę, że nie zaskoczę tutaj nikogo swoją wypowiedzią, że jeśli Jovanę Brakocević uda się wyłączyć częściowo z gry, to może to być klucz do sukcesu. Dla nich to bardzo ważna zawodniczka, która dużo punktuje, dostaje wiele piłek. Jest także Julia Twardowska, która wraca po kontuzji i jest naprawdę w dobrej dyspozycji. Ta drużyna ma kilka ogniw i ważne będzie, żeby je zatrzymać, wyeliminować.

Czyli kluczem ponownie może być blok?

– Myślę, że tak. Jest to nasza silna broń i dużo nad tym elementem pracujemy, tym systemem blok-obrona. Na tym opiera się nasza gra, ale oczywiście trzeba będzie uzupełnić to naszym przyjęciem oraz dobrą zagrywką.

.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved