Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Zuzanna Efimienko-Młotkowska: Ten mecz przeszedł nam koło nosa

Zuzanna Efimienko-Młotkowska: Ten mecz przeszedł nam koło nosa

fot. Michał Szymański

Polki uległy po tie-breaku Belgijkom nie wykorzystując dwóch piłek meczowych. To znacznie komplikuje ich sytuację w grupie i oznacza, że trudno będzie uniknąć starcia w 1/8 z faworyzowanymi Rosjankami. – Wyjdziemy na boisko zdenerwowane i złe na siebie, bo ten mecz przeszedł nam koło nosa. Mam nadzieję, że to przełoży się na lepszą grę przeciwko Włoszkom – mówiła przed czwartkowym bojem z Włoszkami Zuzanna Efimienko-Młotkowska.

Biało-czerwone bardzo skomplikowały sobie sytuację w grupie przegrywając z Belgijkami 2:3. Już w drugim secie Polki zmarnowały pierwszą okazję do spokojnego kontrolowania tego spotkania, podobny „paraliż” dopadł polski zespół w 5. secie, kiedy w polu zagrywki zameldowała się przyjmująca Belgijek, Britt Herbots. Skazywane na porażkę rywalki wykorzystały słabsze momenty w grze Polek i to one są teraz na najlepszej drodze, by zająć drugie miejsce w polskiej grupie.



– Faktycznie zwłaszcza w tych newralgicznych momentach było to widoczne, że Belgijki wychodzą w górę, atakują czy zagrywają wychodząc w górę i bijąc „na maksa”. Nam w tych kluczowych piłkach tego brakowało – zauważyła po meczu środkowa reprezentacji Polski, Zuzanna Efimienko-Młotkowska. Zawodniczka skrytykowała też postawę zespołu w końcówce spotkania. – To jest chyba jakiś brak konsekwencji. To jest tylko jedna piłka, ale w tym spotkaniu w jednym ustawieniu potrafiłyśmy zablokować się na długo i nie mogłyśmy nic zrobić. Nie wykorzystałyśmy swoich szans, Belgijki za to zrobiły to doskonale – przyznała jedna z najskuteczniejszych zawodniczek na boisku w tym spotkaniu.

Na zamknięcie fazy grupowej mistrzostw Europy Polki podejmą naszpikowaną gwiazdami ekipę z Włoch, – Absolutnie się nie poddajemy. Jutro musimy dać z siebie wszystko, w środę tego zabrakło. Wyjdziemy na boisko zdenerwowane i złe na siebie, bo ten mecz przeszedł nam koło nosa. Mam nadzieję, że to przełoży się na lepszą grę przeciwko Włoszkom – dodała Efimienko-Młotkowska. W środę wyróżniającą zawodniczką po stronie Belgijskiej była Britt Herbots, która punktowała aż 33 razy, wielokrotnie rażąc też Polki swoją zagrywką. – Zagrała fantastyczne spotkanie, obijała nas niemiłosiernie. Wydaje mi się, że to jej rywalki mogą zawdzięczać to zwycięstwo. W końcówce tie-breaka poszła na zagrywkę, nie wstrzymała ręki. Na pewno była to bohaterka zespołu belgijskiego – doceniła postawę przyjmującej Belgijek nasza środkowa.

Po spotkaniu część odpowiedzialności za porażkę wzięła na siebie rozgrywająca biało-czerwonych, Joanna Wołosz.Był to mecz walki. Nikt się nie poddawał, każdy chciał tu wygrać. Drugi set to moja osobista katastrofa, popełniłam kilka błędów z kategorii tych beznadziejnych. Belgijkom udało się to wykorzystać i nadgonić wynik. Wydaje mi się, że potem zabrakło nam trochę szczęścia. Być może jedna piłka nie zaważyła na końcowym rezultacie, ale w tie-breaku sędzia nie zauważył, że piłka dotknęła boisko, a my już nie mogliśmy poprosić o challenge. Będziemy żałowały tego meczu, bo była ogromna szansa na zwycięstwo – powiedziała po spotkaniu rozgrywająca klubu z Conegliano. Zwróciła również uwagę na fakt, że podczas tego meczu nie do końca w pełni dysponowana była liderka biało-czerwonych, Malwina Smarzek-Godek, a mimo to zdołała zdobyć 28 oczek i skończyła 42% posłanych do niej piłek. – Myślę, że Malwinie i tak należy podziękować, bo była chora, całą noc nie spała. Uważam, że i tak podjęła rękawicę i dała zespołowi bardzo dużo – dodała Wołosz.

Na co twoim zdaniem stać polskie siatkarki w ME

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved