Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Zuzanna Efimienko-Młotkowska: Każda z nas zawaliła

Zuzanna Efimienko-Młotkowska: Każda z nas zawaliła

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarki ŁKS-u Łódź przegrały finałowy mecz o Puchar Polski siatkarek 0:3. Niedokładne przyjęcie, praktycznie brak zagrożenia w bloku – podopieczne Michała Maska nie przypominały zespołu, który dzień wcześniej pokonał pilanki. – W finale nic nam nie wychodziło, trudno jest mi to wytłumaczyć. Nie możemy zwalać tej porażki na to, że straciłyśmy pierwszą rozgrywającą. Każda z nas w tym ostatnim meczu zawaliła – mówiła po meczu Zuzanna Efimienko-Młotkowska.

Zespół ŁKS-u stracił Lucie Muhlsteinovą, ale i tak przez wielu uważany był za faworyta starcia z wicemistrzyniami Polski. Tymczasem to Budowlane od samego początku forsowały tempo gry, a Kaja Grobelna była tego dnia nie do powstrzymania. Podopieczne trenera Maska dużo mniej niż zwykle korzystały też z gry przez środek siatki, co mogło być podyktowane inną charakterystyką gry Dominiki Mras.To zupełnie nie był nasz poziom. W finale nic nam nie wychodziło, trudno jest mi to wytłumaczyć. Nie możemy zwalać tej porażki na to, że straciłyśmy pierwszą rozgrywającą. Każda z nas w tym ostatnim meczu zawaliła – przyznała otwarcie Zuzanna Efimienko-Młotkowska. Po meczu siatkarki ŁKS-u długo nie schodziły z parkietu, by w ten sposób podziękować kibicom, którzy zdominowali doping w nyskiej hali. – Nie zawiedli tylko nasi kibice i za to im chwała. Mamy zdecydowanie najlepszych kibiców w Polsce, z tego jesteśmy zadowolone, ale ze swojej gry absolutnie nie – dodała środkowa ŁKS-u.



Trzeci set był najbardziej wyrównaną odsłoną meczu finałowego. – To był dosłownie moment, kiedy podjęłyśmy tę walkę. Myślę, że Budowlane bardzo dobrze wiedziały, czego się spodziewać, czytały nasze rozegranie idealnie, nie miały z tym problemów. My miałyśmy swoje własne kłopoty w przyjęciu. Tak naprawdę nie mogę chyba wymienić żadnego elementu, który funkcjonował u nas poprawnie – krytycznie oceniła pierwszy po 28 latach występ ŁKS-u w finale Pucharu Polski. Czy z łodzianek uszło powietrze po starciu półfinałowym, które obfitowało w emocje? – Po części tak, ale na to też nie można zrzucać winy. Dzisiaj zawiodłyśmy siebie, kibiców i pozostaje mi chyba tylko przeprosić za ten mecz – dodała Efimienko-Młotkowska. ŁKS zapewnił sobie już sobie miejsce w czwórce LSK, ale niezwykle istotne będzie dla łodzianek obronienie drugiej pozycji na koniec rundy zasadniczej. – Zdecydowanie motywacja wzrasta, bo pozostaje nam już skupić się na końcówce sezonu ligowego. Nic innego niż walka o medale nie będzie nam już zaprzątało głowy, taki jest nasz cel – zakończyła środkowa ŁKS-u.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved