Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Zsuzsanna Tálas: Jesteśmy głodne sukcesu

Zsuzsanna Tálas: Jesteśmy głodne sukcesu

fot. Sport365

Węgry zdobyły złoty medal w tegorocznych rozgrywkach III dywizji World Grand Prix. Zespół ten, obok Azerbejdżanu i Niemiec, będzie grupowym rywalem biało-czerwonych w mistrzostwach Europy (22 września – 1 października). Jedną z podstawowych zawodniczek węgierskiej reprezentacji jest rozgrywająca Zsuzsanna Tálas, która od przyszłego sezonu zasili szeregi beniaminka Orlen Ligi – drużyny Trefla Proximy Kraków.

Pierwszym sprawdzianem dla waszej reprezentacji w tym roku był turniej kwalifikacyjny do mistrzostw świata. Niestety, nie ułożył się po waszej myśli, ostatecznie zajęłyście trzecie miejsce…

Zsuzsanna Tálas: –  Nie mogę się wypowiedzieć na temat przebiegu samych meczów kwalifikacyjnych, ponieważ nie brałam w nich udziału ze względu na pewne komplikacje zdrowotne, a konkretnie problemy ze stopą. Wiadomo, że jako drużyna chciałyśmy zająć drugie miejsce, aby walczyć później w kolejnej rundzie, lecz niestety to się nie udało. W tegorocznym sezonie najważniejszą imprezą są mistrzostwa Europy, na nich się koncentrujemy.



Nie sposób nie wspomnieć o sukcesie, który osiągnęłyście w World Grand Prix. Jesteście jedyną drużyną w historii turnieju, która wygrała rozgrywki, nie ponosząc porażki w żadnym spotkaniu. Jak możesz podsumować wasz udział w tym turnieju?

– To prawda, jako zespół spisałyśmy się świetnie. Te rozgrywki były dla naszej reprezentacji historycznym debiutem. World Grand Prix bardzo różni się od Ligi Europejskiej, w której grałyśmy do tej pory – podróże są znacznie dalsze i dłuższe, zespoły prezentują siatkówkę całkowicie inną od tej europejskiej. Na początku naszym celem było zakwalifikowanie się do Final Four w Australii, później poczułyśmy, że jesteśmy w stanie wygrać cały turniej. Każda z nas była nastawiona na walkę, by osiągnąć sukces. Głównym powodem, dla którego wystąpiłyśmy w tych rozgrywkach, było przygotowanie zespołu do mistrzostw Europy, ćwiczenie i doskonalenie naszej gry, a to była wspaniała ku temu okazja.

W trakcie turnieju zastąpiłaś Ritę Liliom na pozycji kapitana drużyny.

– Zostałam wybrana „zastępczym” kapitanem, ponieważ Rita szykowała się do swojego ślubu, dlatego w pewnym momencie zabrakło jej w naszej drużynie. Jednak zarówno dla mnie, jak i dla reszty dziewczyn to ona jest naszym prawdziwym kapitanem, ja byłam tylko jedną z zawodniczek, która próbowała zorganizować różne ważne sprawy. (śmiech) Przed startem mistrzostw Rita na pewno będzie już z powrotem w drużynie, ciężko byłoby nam sobie bez niej poradzić, ona wnosi bardzo wiele dobrego do zespołu.

Wasza reprezentacja ma również nowego szkoleniowca. Jak oceniasz współpracę z Alberto Salomonim?

– Nasz nowy trener ma bardzo dużo wspólnego ze swoim poprzednikiem, Janem de Brandtem, choć oczywiście w wielu kwestiach się różnią. Wydaje mi się, że nasza drużyna potrzebowała jakiegoś nowego impulsu, nowej siły do działania, a Alberto nam tego dostarczył, między innymi przez nową taktykę, nowe ćwiczenia.

Z jakim nastawieniem podchodzicie do zbliżających się mistrzostw Europy?

– Tak jak już wspomniałam, dla nas i dla wielu innych drużyn jest to najważniejsza impreza w tegorocznym sezonie reprezentacyjnym. World Grand Prix było świetnym przetarciem przed tym turniejem. Damy z siebie wszystko, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik, choć trzeba przyznać, że nasza grupa jest dosyć ciężka. W pierwszej kolejności skupiamy się oczywiście na meczu przeciwko reprezentacji Azerbejdżanu, bo będzie to pierwsze spotkanie, które rozegramy. Co będzie dalej – dopiero się okaże. Jeszcze nie przeanalizowałyśmy szczegółowo przeciwniczek ze sztabem szkoleniowym, ale mogę zapewnić o jednym – jesteśmy głodne sukcesu!

Co twoim zdaniem może stanowić o sile waszej reprezentacji?

– Szczerze mówiąc, ciężko wskazać mi jeden, konkretny element. Wydaje mi się, że w każdym meczu może to być inny szczegół, który przemawia na naszą korzyść. Na pewno ogromny wkład w siłę naszego zespołu ma przyjmująca Gréta Szakmáry, ale tak naprawdę naszą najsilniejszą zaletą jest chyba po prostu zgranie i zespołowość.

W którym elemencie tkwią jeszcze rezerwy?

– Relacja blok-obrona to chyba najsłabszy punkt naszej drużyny. Nad tym z pewnością musimy jeszcze popracować.

Od przyszłego sezonu zagrasz w polskim klubie Trefl Proxima Kraków. Co skłoniło cię do podjęcia takiej decyzji? Czego spodziewasz się po nadchodzącym sezonie?

– Gra w zagranicznym klubie była moim marzeniem jeszcze z czasów dzieciństwa. Mój manager, Costa Tontarelli, w tym sezonie pomógł mi je zrealizować. Jako młodej zawodniczce ciężko mi podejmować dobre decyzje. Słyszałam, że Orlen Liga stoi na wysokim poziomie, a mój przyszły trener, Alessandro Chiappini, to najlepszy szkoleniowiec, na jakiego mogłabym w tym momencie trafić. Muszę się jeszcze sporo nauczyć i jestem pewna, że on mi w tym pomoże. To mój pierwszy sezon za granicą, dlatego ważnym dla mnie było, by miasto, do którego trafię, wiedziało co nieco o Węgrzech i przyjaźnie mnie przywitało. A jak powszechnie wiadomo, Polak, Węgier, dwa bratanki! Mam nadzieję, że polscy kibice mnie polubią, że spodoba im się styl mojej gry, jak i postawa całego naszego zespołu. Na pewno będziemy się starać, by kibice mieli powody do zadowolenia.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved