Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zmieniony i odmłodzony skład Asseco Resovii spisze się powyżej oczekiwań?

Zmieniony i odmłodzony skład Asseco Resovii spisze się powyżej oczekiwań?

fot. Sylwia Lis

Sezon 2016/2017 Asseco Resovia po raz pierwszy od ośmiu lat zakończyła bez medalu, zajmując ostatecznie czwartą pozycję. Wraz z nowym sezonem przyszedł nowy szkoleniowiec, a także kilku nowych siatkarzy. Tym razem jednak na liście transferowej rzeszowskiej ekipy zabrakło gwiazd. Jak te mniej głośne nazwiska spiszą się w nadchodzących rozgrywkach?

Asseco Resovia Rzeszów po raz kolejny w okienku transferowym nie ustrzegła się zmian. Największą jest z pewnością zmiana na stanowisku sternika drużyny. Już pod koniec ubiegłego sezonu było jasne, że drużyny nie będzie prowadził Andrzej Kowal, który w sztabie szkoleniowym klubu z Podkarpacia był od 2004 roku. Miejsce wieloletniego trenera rzeszowian zajął Roberto Serniotti, natomiast Kowal nadal pozostaje w klubie i pełni stanowisko dyrektora sportowego. Wraz ze zmianą pierwszego szkoleniowca nastąpiły również dalsze zmiany na ławce trenerskiej. Drugim trenerem został Lucio Oro, a o przygotowanie fizyczne zawodników zadba Sebastiano Chittolini.



Przede wszystkim skład Asseco Resovii został sporo odmłodzony, a kibice w Rzeszowie nie zobaczą już aż pięciu zawodników z zagranicy. Z zespołem pożegnali się bowiem Gavin Schmitt, Marko Ivović i Frederic Winters, swój kontrakt wykupił natomiast Amerykanin Thomas Jaeschke, a nadal nie widać oficjalnego końca sprawy z umową Johna Gordona Perrina. Kanadyjczyk przedłużył swój kontrakt z Asseco Resovią jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu, ale w trakcie rozgrywek reprezentacyjnych postanowił, że woli jednak zagrać w lidze chińskiej. W jego miejsce włodarze klubu z Podkarpacia sprowadzili Fina, Elvissa Krastinsa i jest to jedyny zagraniczny nabytek zespołu w tym okienku transferowym.

Nie oznacza to jednak, że w Rzeszowie nie doszło do zmian. Tym razem postanowiono postawić na Polaków, a jednym z bardziej doświadczonych graczy w czwartej ekipie minionego sezonu PlusLigi został Paweł Rusek. Libero zastąpił na tej pozycji Damiana Wojtaszka, który przeniósł się do Onico Warszawa. Doświadczony defensor o miejsce w podstawowym składzie będzie walczył z młodszym kolegą, Mateuszem Masłowskim. Dla mistrza świata juniorów będzie to już drugi pełny sezon w barwach drużyny, a niedawno libero zdecydował się przedłużyć kontrakt do 2020 roku. – Podążam za marzeniami, a gra w Asseco Resovii jest ich realizacją. Jestem bardzo szczęśliwy, że zarząd klubu obdarzył mnie zaufaniem i pozwolił mi rozwijać swoją karierę w Rzeszowie, najlepszym do tego miejscu – skomentował swoją decyzję. Podobna mieszanka znajduje się na pozycji rozgrywającego. Do drużyny dołączył Michał Kędzierski, a dla jego starszego kolegi, Lukasa Tichacka, będzie to już siódmy sezon w barwach Asseco Resovii i wszystko wskazuje na to, że to właśnie on powróci do podstawowego składu zespołu.

Spokój na środku siatki ma zapewnić Marcin Możdżonek, który również przedłużył kontrakt z klubem z Podkarpacia, a w podstawowym składzie u jego boku kibice zobaczą prawdopodobnie Bartłomieja Lemańskiego. Reprezentacyjny środkowy jako jeden z ostatnich dołączył do przygotowań, ale trener Serniotti stawia od początku na swojego najwyższego podopiecznego. Zarówno Możdżonek, jak i Lemański w poprzednich rozgrywkach reprezentowali już podkarpacki team, podobnie jak Dawid Dryja. Jedyną zmianą na tej pozycji jest Łukasz Perłowski. Doświadczony środkowy powraca do zespołu po roku spędzonym w Espadonie Szczecin. Na północ przeniósł się natomiast Piotr Nowakowski i będzie teraz reprezentował Trefl Gdańsk.

Doświadczonych graczy nie brakuje trenerowi Serniottiemu na pozycji atakującego. Po przekątnej z rozgrywającym będą występować Jochen Schöps, kapitan zespołu oraz Jakub Jarosz. Polak jest nowym nabytkiem rzeszowskiego klubu, a do PlusLigi wraca po rocznej przygodzie w Katarze. To właśnie były reprezentant Polski w starciach sparingowych wychodził w podstawowym składzie.

Śliwka: Zdrowa rywalizacja pomoże podnieść poziom

Dla równowagi najmłodszy skład Asseco Resovia ma na pozycji przyjmującego. W porównaniu do ostatnich rozgrywek w drużynie został jedynie Thibault Rossard, dla którego będzie to drugi rok spędzony na Podkarpaciu. Leworęczny przyjmujący jako ostatni dołączył do zespołu i nie miał okazji zagrać jeszcze w żadnym przedsezonowym spotkaniu. Pewniakiem do podstawowego składu wydaje się być Aleksander Śliwka. On, podobnie jak Łukasz Perłowski, powraca do Rzeszowa, a w poprzednim sezonie z bardzo dobrej strony prezentował się w Indykpolu AZS-ie Olsztyn. –  Cieszę się z tego powrotu i mam nadzieję, że w tym sezonie drużyna stworzona przez sztab szkoleniowy i kierownictwo klubu będzie zespołem kompletnym, który będzie się wzajemnie uzupełniał. Liczę na to, że będzie dobra atmosfera oraz to, czego się od nas oczekuje, czyli wyniki – mówił o swoim powrocie na Podkarpacie. Dobrą dyspozycję potwierdzał jak do tej pory w sparingach, a w ostatnim starciu z Tours VB był najlepiej punktującym zawodnikiem. Tuż za nim w tej klasyfikacji uplasował się Dominik Depowski, który także miał już okazję występować w Asseco Resovii. W trakcie minionego sezonu został jednak wypożyczony do Espadonu Szczecin. Kolejnym zawodnikiem na tej pozycji miał być John Gordon Perrin, ale Kanadyjczyk postanowił spróbować swoich sił w lidze chińskiej, a w jego miejsce działacze Asseco Resovii zakontraktowali Elvissa Krastinsa. 23-letni Fin poprzedni sezon spędził w Belgii. – Atmosfera na treningach jest świetna. Młodsi siatkarze są nie tylko zmotywowani, ale pod względem pracy fizycznej widać, jak bardzo się starają. Oczywiście czasem widać, że brakuje im odrobiny doświadczenia, ale ten brak ogrania zawsze nadrabiają ambicją i motywacją. Dają drużynie nową energię – podsumował mieszankę rutyny i młodości kapitan rzeszowian, Jochen Schöps.

Jak na razie mieszanka się sprawdza, przynajmniej w przedsezonowych sparingach. Na początku czwarty zespół minionego sezonu pokonał Wartę Zawiercie oraz BBTS Bielsko-Biała, a w turnieju w Krośnie uległ włoskiemu Gi Group Monza i UPCN San Juan, ale pokonał 3:0 Lokomotiw Charków. Siatkarze z Rzeszowa z argentyńskim klubem zmierzyli się także w Leżajsku i zrewanżowali się ekipie Zbigniewa Bartmana za porażkę w Krośnie. Ostatnim przedsezonowym rywalem Asseco Resovii było Tours VB, które dwukrotnie musiało uznać wyższość rzeszowian.

Skład Asseco Resovii uległ nie tylko zmianie, ale i sporemu odmłodzeniu. W kadrze po raz pierwszy od dłuższego czasu nie ma głośnych nazwisk, a w okresie przygotowawczym szkoleniowiec miał do dyspozycji większość swoich zawodników. Rozpoczynający się sezon po raz pierwszy od kilku lat będzie również takim, w którym zespół ze stolicy Podkarpacia nie jest wymieniany w gronie faworytów do medali. W drużynie jest jednak kilku siatkarzy, którzy mają coś do udowodnienia. Czy po rozczarowującym czwartym miejscu w poprzednich rozgrywkach tym razem rzeszowianie spiszą się powyżej stawianych oczekiwań?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved