Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Złota LE M, gr. A: Zacięty mecz dla Słowaków, pewna wygrana Turków

Złota LE M, gr. A: Zacięty mecz dla Słowaków, pewna wygrana Turków

fot. CEV

Po wyrównanym pięciosetowym spotkaniu na inaugurację tegorocznej rywalizacji Ligi Europejskiej prowadzona przez Andrej Kravarika zanotowała kolejne zacięte starcie, po blisko 2,5 godzinnej walce nasi południowi sąsiedzi mogli się cieszyć z triumfu. W drugim meczu grupy A obecny lider – reprezentacja Turcji -zgarnął komplet punktów, pokonując Belgów.

Pierwsze ze spotkań tej grupy rozpoczęło się po myśli gospodarzy rywalizacji. Przy mocnym starcie podopieczni Avo Keel’a prowadzili już 11:8. Sygnał do ataku dał Słowakom Ondrovic, zdobywca 12 punktów w meczu pewnie odczytywał intencje rywali, stanowiąc o sile bloku swojego zespołu. Kolejne punktowe bloki wyprowadziły zespół Andreja Kravarika na prowadzenie 16:14. W ataku uaktywnił się jeszcze Filip Gavenda, co sprzyjało kontrolowaniu sytuacji. Łotysze w tej partii nie ustrzegli się błędów własnych a przy dominacji Słowaków we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła gospodarze nie byli w stanie odwrócić losów seta (21:25).



Dość podobny przebieg miała kolejna partia spotkania, tym razem goście nie grali tak pewnie w elemencie bloku i miejscowi zdołali nieco dłużej utrzymać prowadzenie z początku seta. W ataku ręki nie wstrzymywał as reprezentacji Łotwy – Ozolins. Zdobywca 22 punktów odpowiadał na zagrania Gavendy. Pierwsza pogoń Słowaków doprowadziła do remisu po 11, nerwowość w przyjęciu zagrań rywali miała odzwierciedlenie na tablicy wyników. Asy serwisowe Ondrovica zniwelowały co prawda dystans (15:18), nie zapowiadały jeszcze emocji z końcówki seta. Ambitnie walcząc podopieczni Andreja Kravarika doprowadzili do wyrównania (24:24) i końcówki rozstrzyganej na przewagi. Przyjezdni dwukrotnie odwracali jeszcze sytuację, więcej „zimnej krwi” zachowali jednak Łotysze, triumfując 29:27.

Przy spadków efektywności zagrań miejscowych do 38% wydawać się mogło, że dobrze do tej pory dysponowani podopieczni trenera Kravarika w trzeciej partii pewnie rozprawią się z rywalami. Ten fragment spotkania to jednak spadek skuteczności również po słowackiej stronie siatki. Niezmiennie nasi południowi sąsiedzi mogli liczyć na Filipa Gavendę i tym razem to przyjezdni byli o krok dalej. W tej partii nieco skuteczniejszy był serwis reprezentacji Słowacji. Podobnie jak we wcześniejszej partii w kluczowej części seta nie zawodził Ozolinsi wygrywając 26:24 Łotysze objęli prowadzenie w meczu 2:1.

Gospodarze mieli realne szanse zgarnięcia kompletu punktów, czwarta partia to jednak prezent gościnnych gospodarzy. Ten set był bowiem najgorszym w wykonaniu Słowaków, przy 29%-skuteczności gości nawet zagrania Gavendy nie były gwarantem sukcesu. Popełniane seriami błędy własne i aż 11 oczek sprezentowanych rywalom przez Łotyszy ustawiło ten fragment spotkania, wygrywając 25:16 podopieczni trenera Kravarika doprowadzili do tie-breaka. W decydującym secie siatkarze obu drużyn wrócili do poziomu prezentowanego w początkowej fazie spotkania. Przed zmiana stron boiska o krok dalej byli goście, obok Gavendy punktowali Kyjanica i Krisko. Przy prowadzeniu Słowaków 12:9 niewiele zapowiadało kolejną końcówkę rozstrzyganą na przewagi. Tym razem gra na styku sprzyjała reprezentacji Słowacji, która wygrywając 19:17 zanotowała swój pierwszy triumf w tegorocznej Lidze Europejskiej.

Łotwa – Słowacja 2:3
(21:25, 29:27, 26:24, 16:25, 17:19)

Składy zespołów:
Łotwa: Svans (6), Abolins (16), Petrovs (1), Platacs (16), Ozolins (22), Adamovics (9), Ivanovs (libero) oraz Jansons (1), Vanags (1), Pekmans (4), Cielavs (1), Simanskis (1) i Blumbergs (2)
Słowacja: Krisko (15), Ondrovic (12), Zatko (2), Gavenda (20), Kyjanica (15), Pavelka (1), Kubs (libero) oraz Jendrejcak, Palgut, Lamanec (2), Kovac (1) i Firkal


Szybciej z rywalami rozprawili się reprezentanci Turcji, chociaż odsłona premierowa jeszcze tego nie zapowiadała. Podopieczni Nedima Ozbeya rozpoczęli od falstartu, pierwsze kilkupunktowe prowadzenie utrzymywało się po stronie Belgów. Spora w tym zasługa Lou Kindt’a, zdobywcy 25 punktów w spotkaniu. Zryw Turków odwrócił losy seta, jednak tylko krótkotrwale. Rywalizacja na siatce sprzyjała Belgom, którzy w końcówce partii wypracowali minimalną zaliczkę (21:20), prowadzeni przez Kindt’a Belgowie wygrali tę partię 25:22.

Taki rozwój wypadków tylko podenerwował siatkarzy z Turcji. W kolejnych partiach podopieczni trenera Ozbeya poprawili efektywność w zagraniach z pierwszych akcji. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu reprezentacji Turcji najjaśniejszym punktem Turków był Adis Lagumdzija, zdobywca 22 punktów atakował z 44%-skutecznością zagrań. Wsparciem dla swojego asa byli Subasi i wprowadzony w drugiej partii Aydin. Druga partia nie miała większej historii, dominując rywali Turcy wygrali 25:14.

Nieco dłużej Belgowie walczyli w kolejnych odsłonach, Brecht Van Kerckhove rotował jeszcze składem, zmiany przynosiły jedynie krótkotrwałe rezultaty. Belgowie celne zagrania na siatce przeplatali prostymi błędami własnymi, wyrównana gra w kolejnych setach utrzymywała się do poziomu szesnastego punktu, kluczowe fragmenty to popis gry Lagumdzija w ataku, w końcówce partii Turcy prowadzili już 21:18. czujna gra w bloku i około 50% skuteczność zagrań na siatce wystarczyły do triumfu, kolejno 25:22 i 25:21, tym samym podopieczni trenera Ozbeya zgarniając komplet punktów umocnili się na pozycji lidera grupy A.

Belgia – Turcja 1:3
(25:22, 14:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:
Belgia: Kindt (25), Grobelny (10), Peters (7), Cosemans, Thys (3), Van de Velde (7), Verstraete (libero) oraz Stuer, Van Hoyweghen (1), Peeters (7), D’Heer (2) i Abinet
Turcja: Durmaz (13), Subasi (15), Eksi (4), Gulmezoglu (2), Lagumdzija (22), Ulu (7), Mert (libero) oraz Unver, Aydin (13), Karasu i Toy

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A złotej Ligi Europejskiej siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Europejska

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved