Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Złota LE M: Białorusini i Turcy zagrają o złoto

Złota LE M: Białorusini i Turcy zagrają o złoto

fot. CEV

W piątek w stolicy Estonii, Tallinnie, odbyły się półfinałowe mecze złotej Ligi Europejskiej. W pierwszym pojedynku Białorusini dość nieoczekiwanie pokonali Holendrów 3:1. W drugim spotkaniu gospodarze zmierzyli się z Turkami. Po zaciętym, pełnym emocji meczu lepsi okazali się siatkarze znad Morza Śródziemnego i to oni powalczą o złoto z reprezentantami naszych wschodnich sąsiadów.

Już na samym początku spotkania Białorusini wypracowali sobie trzypunktową zaliczkę (3:0). Holendrzy przezwyciężyli jednak początkową niemoc, coraz lepiej prezentowali się w ofensywie i wyrównali wynik. W środkowej części seta świetnie grali reprezentanci naszych wschodnich sąsiadów, kapitalnie serwowali i blokowali, a skuteczność stracił najskuteczniejszy dotychczas w szeregach siatkarzy z Beneluksu Nimir Abdel-Aziz. Z kolei Białorusini byli bezlitośni dla rywali i po ataku Radziwona Miskiewicza mieli pokaźną zaliczkę (18:13). Nie oddali jej do końca seta, którego wygrali 25:22. Druga partia miała do pewnego momentu podobny przebieg, na początku lepsi byli podopieczni Wiktara Bekszy, ale później zawodnicy z Beneluksu doprowadzili do remisu. W środkowej części seta Białorusini odskoczyli na trzy punkty (14:11), ale Holendrzy wyrównali wynik i o zwycięstwie zadecydowała gra na przewagi. Obie drużyny miały piłki setowe, lecz minimalnie lepsi ostatecznie okazali się zawodnicy prowadzeni przez Roberto Piazzę (31:29).



To Białorusini kapitalnie weszli w trzecią odsłonę pojedynku, dzięki skutecznemu blokowi prowadzili 3:0. Holendrzy nie mogli znaleźć sposobu na świetną postawę rywali, podopieczni Wiktara Bekszy prezentowali się od nich lepiej w każdym elemencie i w konsekwencji siatkarze z Beneluksu tracili już 8 punktów (11:19). Reprezentanci naszych wschodnich sąsiadów mieli krótki przestój, ale przezwyciężyli chwilową niemoc i wygrali tego seta 25:19. Czwartą partię minimalnie lepiej rozpoczęli Białorusini, którzy wypracowali dwupunktową zaliczkę. Nie cieszyli się z niej długo, bowiem Holendrzy szybko wyrównali wynik, który przez długi czas oscylował wokół remisu. W końcówce świetnie w ofensywie i w polu serwisowym prezentowali się podopieczni Wiktara Bekszy, którzy ostatecznie wygrali tego seta 25:21 i cały mecz 3:1. Po stronie zwycięskiej drużyny 18 punktów zdobył Radziwon Miskiewicz, a dla Holendrów aż 30 ,,oczek” wywalczył Nimir Abdel-Aziz.

Holandia – Białoruś 1:3
(22:25, 31:29, 19:25, 21:25)

Składy zespołów:
Holandia: Ter Horst (12), Jorna (4), Plak (5), Abdel-Aziz (30), Van Solkema (2), Parkinson (6), Dronkers (libero) oraz Keemink, Van Garderen (6), Van Der Ent, Ter Maat (4) i Hoogendoorn
Białoruś: Radziuk (16), Busel (3), Szmat (9), Miskiewicz (18), Kuklinski (11), Kurasz (4), Aplewicz (libero) oraz Babkewicz, Szkredau, Ciuszkiewicz, Wasz i Czarapowicz


W drugim spotkaniu półfinałowym gospodarze turnieju, Estończycy, zmierzyli się z Turkami. Początek spotkania był lepszy w wykonaniu podopiecznych Gheorghe Cretu, po bloku Andri Aganitsa prowadzili 2:0. Przyjezdni kapitalnie grali systemem blok-obrona oraz w polu serwisowym, dzięki czemu to oni przejęli inicjatywę (8:4). Estończycy zdołali jednak wyrównać stan seta za sprawą błędów rywali (12:12). Dalsza część partii miała dość zacięty przebieg, o wyniku zadecydowała nerwowa końcówka. Świetnie w polu serwisowym zagrali Turcy i to oni przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść (25:23). To zawodnicy znad Bosforu lepiej weszli w drugą partię, dzięki dobrej zagrywce i błędom rywali mieli trzy punkty zaliczki (5:2). Estończycy mozolnie odrabiali straty, coraz lepiej serwowali, dzięki czemu doprowadzili do remisu (13:13). Ta odsłona spotkania także rozstrzygnęła się w końcówce, ale tym razem to podopieczni Gheorghe Cretu okazali się lepsi (25:22).

Przyjezdni świetnie otworzyli także w trzecią partię, kapitalnie prezentowali się w polu serwisowym, dzięki czemu zbudowali przewagę (6:3). Powiększyli ją za sprawą dobrej postawy w ofensywie Adisa Lagumdziji (10:5). Estończycy nie zamierzali się poddawać, trudne zagrywki Ardo Kreeka oraz kapitalna gra w ataku Roberta Tahta dała im remis (17:17). W końcówce lepiej prezentowali się jednak Turcy, którzy wygrali tę partię 25:21. W czwartej odsłonie spotkania przez długi czas dominowali zawodnicy gości, którzy utrzymywali przewagę na poziomie 3-4 punktów. W końcówce doszli do głosu Estończycy, którzy wyrównali wynik, a nawet mieli piłkę setową (24:23). Szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili jednak Turcy (28:26) i to oni zagrają o złoto złotej Ligi Europejskiej. Gości do wygranej poprowadził Adis Lagumdzija, który zdobył 25 punktów, po drugiej stronie siatki 24 ,,oczka” wywalczył Robert Taht.

Estonia – Turcja 1:3
(23:25, 25:22, 21:25, 26:28)

Składy zespołów:
Turcja: Subasi (16), Aydin (10), Eksi (2), Lagumdzija (25), Karasu (17), Ulu (5), Mert (libero) oraz Unver, Yatgin (1)
Estonia: Kreek (12), Toobal (2), Pulk (18), Taht (24), Kollo (9), Aganits (3), Rikberg (libero) oraz Teppan, Keel, Maar (libero)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego złotej Ligi Europejskiej siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Europejska

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved