Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Od zera do bohatera, Lube odwróciło losy meczu

Od zera do bohatera, Lube odwróciło losy meczu

fot. Katarzyna Antczak

Obrońcy trofeum byli już pod ścianą, w drugim meczu rywalizacji o scudetto Lube przegrywało z Perugią 0:2. Przy wygranym przez ekipę Lorenzo Bernardiego pierwszym meczu ewentualna porażka mocno skomplikowałaby podopiecznym Giampaolo Medeiego drogę do mistrzostwa. Juantorena i jego koledzy w efektowny sposób odwrócili losy meczu, wygrywając 3:2.

Prawdziwy horror zafundowali swoim sympatykom siatkarze Cucine Lube Civitanova. Podopieczni Giampaolo Medeiego na własnym terenie zanotowali falstart i byli o krok od porażki, biancorossi znaleźli w sobie siły, aby wrócić do gry i odwrócić losy spotkania. Nie bez znaczenia były zmiany wprowadzone przez trenera mistrza Italii. Szczególnie trudna dla miejscowych była czwarta partia spotkania, w której bianconeri prowadzili już 16:10. W trudnych chwilach aktualny mistrz Włoch mógł liczyć na Juantorenę z Sokołowem, po wygranej w tym secie sprawa wyniku końcowego ponownie była otwarta.



Po pierwszym wygranym spotkaniu podopieczni Lorenzo Bernardiego poczuli się wyjątkowo mocni, co potwierdziły już pierwsze partie drugiego meczu finałowego. Tym razem jednak to biancorossi szybciej zaprezentowali swoją siłę w ataku (5:0), zmuszając rywali do odrabiania strat. Gra się unormowała i dość szybko siatkarze obu drużyn przystąpili do gry punkt za punkt. Podobnie jak w pierwszym meczu nieźle w polu serwisowym radził sobie Ivan Zaytsev, siatkarze Lube nie ustrzegli się błędów (11:12). W tej partii dość dobrze funkcjonowała jednak gra przez środek w ekipie mistrza Italii, ataki Enrico Cestera dały miejscowym chwilę oddechu, wciąż jednak to zespół z Umbrii kontrolował sytuację (16:19). W końcówce seta trener Medei desygnował do gry Candellaro i Kovara, skrzydłowy Lube jeszcze w tej partii przekonał się o sile bloku rywali. Zespół Lorenzo Bernardiego bez większych problemów wygrał ten fragment meczu 25: 22.

Od asa Atanasijevicia na Juantorenie Sir Safety Perugia rozpoczął kolejny fragment meczu. W drugiej odsłonie nie było już takiej przepaści w efektywności zagrań na siatce, gospodarze ograniczyli też liczbę popełnianych błędów własnych. Mimo to szybka akcja ze strony gości znalazła odzwierciedlenie na tablicy wyników (9:12). Na siatce znakomicie radził sobie Aleksandar Atanasijević. Serbowi odpowiadał Osmany Juantorena, jednak wciąż to zespół z Umbrii kontrolował sytuację. Cierpliwość Lube opłaciła się, sprawy w swoje ręce wziął Cwetan Sokołow. Atakujący biancorossich do oczek zdobywanych w ataku dodał asy serwisowe i mistrz Italii wrócił do gry (22:22). Tym razem triumfatora musiała wyłonić końcówka rozstrzygana na przewagi. Kropkę nad i postawił Atanasijević i Sir Safety Perugia prowadził już 2:0 w meczu.

Chcąc przedłużyć losy rywalizacji, Giampaolo Medei musiał szukać zmian. Szkoleniowiec powtórzył więc manewr z wprowadzeniem do gry Stankovicia i Kovara. Mimo trudnej sytuacji bianorossi nie poddawali się. Już pierwsze akcje seta pozwalały myśleć kibicom Lube, że to się może udać. Dość szybko to Lorenzo Bernardi musiał prosić o przerwanie gry (7:3). Przyjezdni zareagowali właściwie, niwelując stratę (8:6). Skuteczność w zagraniach z pierwszych akcji, będąca dotychczas atutem klubu z Umbrii, tym razem sprzyjała Juantorenie i jego kolegom. Biancorossi utrzymywali przewagę do końca seta (22:16). Formalności asami serwisowymi dopełnił Osmany Juantorena (25:17). Kiedy wszystko skazywało, że Lube odnalazło swój rytm gry, do ataku przystąpili goście, Aleksandar Atanasijević bezlitośnie celował rywali zagrywką. Dominacja klubu z Umbrii na siatce znalazła odzwierciedlenie na tablicy wyników (9:15). sytuacja biancorossich wydawała się beznadziejna, po raz kolejny przebudził się Cwetan Sokołow, uaktywnił się również blok miejscowych i Lube odzyskało kontakt punktowy (15:16). W tej partii podopieczni Lorenzo Bernardiego nie odzyskali już tak wysokiego prowadzenia, a waleczni gospodarze triumfując 25:23 doprowadzili do tie-breaka.

W decydującej partii było wszystko: asy serwisowe, efektowne obrony, zagrania z szóstej strefy, efektowne ataki ze skrzydeł. Do zmiany stron boiska utrzymywała się gra na styku, przy wskazaniu na gospodarzy. Podopieczni Giampaolo Medeiego mogli liczyć na Sokołowa, regularny na środku siatki był natomiast Cester. Lorenzo Bernardi ratował się jeszcze przerwami na żądanie, Aleksandar Atanasijević kończył kolejne ataki, jednak bianconeri nie byli w stanie już nic zmienić (11:7). Spotkanie zakończył nie kto inny, jak zdobywca 24 oczek – Cwetan Sokołow.

Zobacz również:
Wyniki play-off Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, volleyball.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved