Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zamieszanie w GKS-ie trwa, klub nie wypłaci premii?

Zamieszanie w GKS-ie trwa, klub nie wypłaci premii?

fot. plusliga.pl

Trwa zamieszanie wokół GKS-u Katowice. Wprawdzie ma on przystąpić do rozgrywek w przyszłym sezonie, ale klub nie może dogadać się z zawodnikami w kwestiach finansowych dotyczących zakończonych rozgrywek. Nie dość, że obciął im kontrakty o 18%, to jeszcze chce ich pozbawić premii za miejsce w ósemce.

Na początku kwietnia pojawiały się informacje, że GKS Katowice może wcale nie wystartować w kolejnym sezonie w PlusLidze. Obecnie niby takiego zagrożenia nie ma, ale wciąż w mediach głośno o żądaniach finansowych klubu wobec zawodników. Ostatecznie działacze zdecydowali się obniżyć im kontrakty o 18 proc. Wyjątek zrobiono wobec kilku graczy zarabiających najmniej. Im nie ucięto nic. To jednak nie koniec, bo działacze chcą także pozbawić siatkarzy premii za miejsce w ósemce.



Wszyscy zawodnicy, których reprezentuję, solidarnie zrzekli się 18 proc. Kontraktu za sezon 2019/20. Oznacza to w ich przypadku brak niemal dwóch wypłat. Władze klubu teraz jednak chcą, by zawodnicy, którzy mieli zapisaną premię za osiągnięcie w PlusLidze miejsca w pierwszej ósemce, zrzekli się pieniędzy za zajęcie szóstej pozycji. Moim zdaniem to ingerowanie w kontrakt. Ci gracze mają podpisać oświadczenie woli, że nie chcą dostać premii. Jeśli tego nie zrobią, klub grozi im wypowiedzeniem umów, które obowiązują na kolejny sezon – powiedział Jakub Michalak, agent, który reprezentuje dziesięciu zawodników klubu z Katowic.

Część siatkarzy, m.in. Dustin Watten i Adrian Buchowski, nie godzi się na to, a Michalak zachowanie władz klubu nazywa wprost: – To nie są negocjacje. To szantaż majątkowy. GKS to jedyny klub w Europie, w rozmowach z którym jesteśmy zmuszeni skorzystać z pomocy mecenasa pracującego dla naszej agencji – dodał.

Na zarzuty dość lakonicznie odpowiada prezes wielosekcyjnego GKS-u. – Liga została przerwana 12 marca, natomiast decyzję o zakończeniu rozgrywek podjęto przed końcem tego miesiąca. Jak by nie patrzeć, przez większość marca nie odbywały się mecze – powiedział prezes GKS-u, Marek Szczerbowski, który odniósł się także do zamieszania związanego z Emanuelem Kohutem, któremu została wypowiedziana umowa, bo nie chciał zgodzić się na obniżenie kontraktu aż o 20 %. – Umowa z Kohutem została wypowiedziana, ale chciałbym zaznaczyć, że to, o czym pisały media, to nie były nasze jedyne działania na poziomie korespondencji. Doszliśmy do porozumienia z 14 z 19 osób z sekcji siatkówki. Zostało pięć – dodał.

Siatkarzom nie spodobało się też, gdy przeczytali w mediach, że jeśli piłkarzom GKS uda się wrócić w tym sezonie do I ligi, dostaną ostatecznie 100 proc. wynagrodzenia. – Wygląda to trochę tak, jakby jedna dyscyplina miała finansować drugą. Nie jest tak, że my się upieramy, by zawodnicy nie rezygnowali z bonusu. Po prostu nie chcemy podpisywać oświadczenia woli pod presją, w sytuacji szantażowania przez klub. Zaproponowaliśmy władzom GKS, by zwróciły się w tej sprawie do ligi, ale nie spotkało się to z właściwym odzewem. Zawodnikom nadal się grozi. Musieliśmy zwrócić się w tej sprawie do prezydenta Katowic – zakończył Michalak.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: opr. własne, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved