Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > ZAKSA wygrała sparing w Gliwicach

ZAKSA wygrała sparing w Gliwicach

fot. Sylwia Lis

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle 3:2 pokonali Jastrzębski Węgiel. Sparing rozegrano w Arenie Gliwice. Mecz miał być okazją do przetestowania nowoczesnego obiektu przez wicemistrzów Polski. To właśnie w gliwickiej hali podopieczni Andrei Gardiniego rozegrają mecz Ligi Mistrzów z Cucine Lube Civitanova.

Zgodnie z oczekiwaniami trener Gardini od pierwszych akcji desygnował do gry swój najmocniejszy skład, po stronie jastrzębian zabrakło Salvadora Olivy, który nie przyjechał ze swoim zespołem do Gliwic. Przy wymianie sił w ataku początkowo o krok dalej byli jastrzębianie, pewnie kolejne ataki na korzyść swojego zespołu kończył Dawid Konarski. Kędzierzynianie mogli liczyć na duet Śliwka/Kaczmarek, dość szybko wyrównując stan na 8:8. Atutem w grze ZAKSY była czujność  na siatce, to właśnie w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła widoczna była przewaga kędzierzynian (14:14). Przy widowiskowych, długich wymianach kędzierzynianie imponowali grą obronną, wykorzystując szanse w kontratakach i tak sytuacja dość szybko odwróciła się i to ZAKSA prowadziła 16:14. Tej zaliczki kędzierzynianie nie pozwolili sobie odebrać, jastrzębianie nie ustrzegli się błędów własnych, co przybliżało gospodarzy do wygranej. Seta zakończył zerwany atak jastrzębian (25:19).



Idąc za ciosem w drugiej partii spotkania, również to ZAKSA dyktowała warunki. Czujna gra w bloku i celne zagrania Łukasza Wiśniewskiego dały wicemistrzom Polski prowadzenie 3:1. Kolejne ataki Aleksandra Śliwki sprzyjały utrzymywaniu prowadzenia (6:4). Na reakcję jastrzębian nie musieliśmy długo czekać, zagrania Lyneela pozwoliły przyjezdnym wyrównać (9:9). Tym razem szybciej na prowadzenie wyszli zawodnicy Roberto Santillego. Zagrywki Kosoka i ataki Dawida Konarskiego pozwoliły ekipie ze Śląska prowadzić 15:12. Nie było to ostatnie słowo wicemistrzów Polski, zagrania Aleksandra Śliwki z drugiej linii zmniejszyły stratę (16:18). Kiedy jastrzębianie odzyskali trzy oczka zaliczki, Andrea Gardini zdecydował się przerwać grę (17:20). Chwilę później szkoleniowiec ZAKSY również musiał interweniować, bowiem po atakach Fromma dystans jeszcze się zwiększył. Ataki Mateusza Bieńka i serwis Aleksandra Śliwki jeszcze wyrównały rywalizację (20:22). Blok na Samie Deroo zakończył jednak seta, wyrównując stan (22:25)

Po dość nerwowym początku w wykonaniu ZAKSY w trzecim secie od kilkupunktowej przewagi rozpoczęli siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Kędzierzynianie nie ustrzegli się błędów w polu serwisowym, na sile straciły również ataki ze skrzydeł. W tej części spotkania trener Gardini zdecydował się na zmiany w składzie, na boisku pojawili się Brandon Koopers, Sławomir Jungiewicz i Mateusz Sacharewicz. Kiedy próby odrabiania strat nie przynosiły oczekiwanych rezultatów, Włoch przywołał swoich podopiecznych do siebie (14:10). Mimo czteropunktowej zaliczki podopiecznych Roberto Santillego nie brakowało długich wymian, jastrzębianie mogli liczyć na skutecznego w ataku Christiana Fromma.  Cierpliwa gra ZAKSY po raz kolejny się opłaciła, regularne zagrywki Sławomira Jungiewicza i czujna gra na siatce Mateusza Bieńka wyrównały stan na 17:17. Końcówka seta lepiej ułożyła się dla siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju (19:22). Tej przewagi jastrzębianie nie wypuścili z rąk, triumfując 25:21 po ataku Fromma.

Czwarta partia to powrót do gry na styku i wymiany ciosów na siatce. Roberto Santilli w tej odsłonie postawił na Sandera, po stronie ZAKSY zameldowali się Tomasz Kalembka, Rafał Szymura, Kamil Szymura i Przemysław Stępień, na boisku pozostali Sacharewicz z Sanderem. Kanadyjski przyjmujący broniący barw ZAKSY kończył kolejne ataki (6:6), uaktywniając się również w polu serwisowym. W tej partii to kędzierzynianie byli o krok dalej (13:10). Przyjezdni mogli jednak liczyć na Lyneela i Francuz przyczynił się do wyrównania stanu w kluczowej części seta (17:16). Tym samym tę partię rozstrzygała gra punkt za punkt (23:23). W końcówce seta Andrea Gardini musiał jeszcze przerwać grę, pauza przyniosła oczekiwane rezultaty i po ataku Jungiewicza było 25:23.

Tym samym kędzierzynianie doprowadzili do tie-breaka, w decydującej partii obaj trenerzy pozostawili na boisku zawodników walczących w odsłonie wcześniejszej. Po etapie gry na styku (3:3) do ataku przystąpili wicemistrzowie Polski. Celne zagrywki Koopersa oraz pewna gra w bloku Sacharewicza dały ZAKSIE kilkupunktową zaliczkę (8:5). Tej straty jastrzębianie nie byli w stanie odrobić, skuteczne zagrania Sandera zmniejszyły nieco dystans, jednak pewne ataki duetu Koopers/Jungiewicz uspokoiły grę, kropkę nad i postawił Mateusz Sacharewicz (15:11).

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:2
(25:19, 22:25, 21:25, 25:23, 15:12)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek, Toniutti, Bieniek, Wiśniewski, Deroo, Śliwka, Zatorski (libero) oraz Koopers, Jungiewicz, Stępień, Sacharewicz, Kalembka, R. Szymura i K. Szymura
Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Kosok, Hain, Lyneel, Fromm, Popiwczak (libero) oraz Gunia, Wolański, Bucki, Sander, Rusek (libero),  Czyrniański i Turski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved