Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > ZAKSA wygrała cztery sety w Mysłowicach

ZAKSA wygrała cztery sety w Mysłowicach

fot. Klaudia Piwowarczyk

W sobotę podczas meczu charytatywnego w Mysłowicach zmierzyły się dwa plusligowe zespoły. MKS Będzin przegrał z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 0:3. W dodatkowym secie górą również byli wicemistrzowie Polski, którzy wygrali 25:16. Podczas spotkania przeprowadzono zbiórkę środków finansowych na rzecz 3-letniej Oli, cierpiącej na rdzeniowy zanik mięśni.

Sobotni sparing lepiej otworzyli kędzierzynianie. Wicemistrzowie Polski utrzymywali skuteczność w ataku, raz za razem w tym elemencie punktował Łukasz Kaczmarek. Chociaż po drugiej stronie nawiązać walkę starał się Rafał Faryna, różnica punktowa na korzyść ZAKSY rosła (16:11). Będzinianie mimo starań nie zdołali przełamać skuteczniejszych na siatce rywali, przegrywając do 19. W drugiej odsłonie prowadzenie kędzierzynian na początku było jeszcze bardziej wyraźne (8:4). Będzinianie zmniejszyli procent perfekcyjnego przyjęcia, jednak ich skuteczność ataku wzrosła. Mimo to, na prowadzeniu pozostawali siatkarze z Kędzierzyna-Koźla (16:12). Chociaż w drugiej partii ZAKSA zdobyła zaledwie sześć punktów w ataku, dodała do tego pięć bloków i trzy asy. Aż 11 oczek natomiast otrzymała od rywali, co pozwoliło jej zwyciężyć 25:18.



Odsłona numer trzy od początku przypominała poprzednią partię. Będzinianie zmniejszyli liczbę błędów, jednak na siatce wciąż górowali ich rywale. Wysoką skuteczność utrzymywał Kaczmarek obok którego punktował Brandon Koppers. Liderem MKS-u był niezmiennie Faryna, jednak jego dobra postawa nie wystarczyła, by drużyna z Będzina odwróciła losy spotkania. Trzecią partię ZAKSA wygrała do 19. – To był nasz trzeci sparing w tym tygodniu, trzecia ciężka siłownia przed meczem. Dużo pracy, ale obecnie nie jesteśmy w stanie zagrać dwóch bardzo dobrych meczów po sobie, ale to normalne. Mamy dużo materiału do analizy i myślę, że ten mecz był nam bardzo potrzebny – powiedział Adrian Buchowski, przyjmujący MKS-u.

Dodatkowy set od początku toczył się pod dyktando kędzierzynian. W ataku szalał Sławomir Jungiewicz, który w tej partii zdobył osiem punktów. ZAKSA szybko wyszła na prowadzenie 8:3. Z czasem dystans powiększał się. Podopieczni Andrei Gardiniego posyłali celne zagrywki na drugą stronę siatki. Ani przez moment będzinianie nie potrafili nawiązać skutecznej walki z rywalami, przez co przegrali 16:25. – Drużyny nie są jeszcze gotowe do ligi i to widać. Nasza gra wyglądała troszeczkę lepiej niż w zeszłym tygodniu ze Stalą Nysa. Było troszeczkę więcej entuzjazmu na boisku, ale jeszcze jesteśmy w lesie z formą – zarówno my, jak i MKS. Na pewno chłopaki też dużo trenują, to był mecz typowo szkoleniowy i obie strony będą miały sporo wniosków do wciągnięcia – przyznał Mateusz Sacharewicz, środkowy ZAKSY.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – MKS Będzin 4:0
(25:19, 25:18, 25:19, 25:16)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek (16), Stępień (1), Wiśniewski (8), Koppers (15), Szymura R. (6), Sacharewicz (8), Szymura K. (libero) oraz Tarasow (3), Jungiewicz (11), Krawiecki, Podborączyński (libero), Kalembka (7) i Zapłacki
MKS: Kowalski T., Ratajczak (7), Kowalski M. (5), Peszko (5), Faryna (19), Buchowski (8), Potera (libero) oraz Gregorowicz (libero), Kozub (1) i Fornal (8)

źródło: inf. własna, mksbedzin.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved