Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Zacięte mecze w Dreźnie, gospodynie na pierwszym miejscu

Zacięte mecze w Dreźnie, gospodynie na pierwszym miejscu

fot. Łukasz Krzywański

Dwa pięciosetowe zacięte spotkania oglądali kibice w Dreźnie na zakończenie turnieju towarzyskiego z udziałem trzech czołowych zespołów LSK. W pierwszym Developres Rzeszów prowadził już 2:0 z Chemikiem Police, ale ostatecznie przegrał 2:3. Dresdner SC pokonał 3:2 ŁKS Commercecon Łódź i zajął pierwsze miejsce w turnieju.

W pierwszym niedzielnym meczu turnieju w Dreźnie wielu emocji miejscowym kibicom dostarczyły zespoły Developresu Rzeszów i Chemika Police. W pierwszym secie rzeszowianki szybko przejęły inicjatywę i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły już trzema punktami. Dzięki skutecznej dyspozycji Katarzyny Zaroślińskiej-Król przewaga podopiecznych trenera Lorenzo Micellego rosła (16:10), a w końcówce policzanki nie były już w stanie odrobić strat. Developres wygrał do 19 i równie dobrze rozpoczął kolejną partię (8:6). Policzanki były zaskakująco nieskuteczne, co zaowocowało ponownie sześciopunktową stratą na drugiej przerwie technicznej. Gdy Chemik przegrywał już 13:21, jasne stało się, że ta partia również padnie łupem rywalek. Rzeszowianki wygrały gładko do 16 i prowadziły już w całym spotkaniu 2:0.



Początek trzeciego seta należał jednak do mistrzyń Polski. Świetnie w ataku radziła sobie Magdalena Stysiak, która zastąpiła Martynę Łukasik i Chemik prowadził już 8:4. Rzeszowianki zupełnie stanęły, tracąc przede wszystkim skuteczność, która z niemal 50% z pierwszych dwóch setów w trzecim spadł do… 17%. Policzanki wykorzystywały błędy rywalek, w końcówce prowadziły 21:13 i ostatecznie wygrały seta do 17, przedłużając swoje szanse. W czwartej partii Developres jednak wrócił do gry. Na pierwszej przerwie technicznej prowadził 8:4, potem 16:11 i wydawało się, że spokojnie zakończy mecz w czterech setach. Podopieczne trenera Marcello Abbondanzy zerwały się jednak do odrabiania strat – doprowadziły do remisu 17:17 i wyszły na prowadzenie. W końcówce emocje były ogromne, ale od stanu 24:24 dwie kolejne wymiany wygrał Chemik i doprowadził tym samym do tie-breaka.

Decydującą partię lepiej rozpoczęły siatkarki Developresu. Prowadziły przy zmianie stron boiska jednym punktem, a potem wygrały dwie kolejne wymiany. I Chemik znów przebudził się w odpowiednim momencie. Od stanu 10:12 policzanki doprowadziły do remisu 13:13, a potem miały piłkę meczową. Tę wymianę atakiem w aut zakończyła Helene Rousseaux i całe spotkanie padło łupem mistrzyń Polski.

Developres SkyRes Rzeszów – Chemik Police 2:3
(25:19, 25:16, 17:25, 24:26, 13:15)

Składy zespołów:
Developres: Rousseaux (7), Witkowska (8), Hawryła (7), Blagojević (12), Barakowa (5), Zaroślińska-Król (16), Sawicka (libero) oraz Zakościelna, Żabińska (1), Mlejnkova (5), Medyńska (libero), Rabka i Hatala (3)
Chemik: Grajber (10), Łukasik J. (2), Łukasik M. (13), Ogbogu (16), Mirković (1), Mędrzyk (12), Krzos (libero) oraz Stysiak (14), Bednarek (3), Pleśnierowicz, Chojnacka (4), Grejman i Łysiak (libero)


Mecz pomiędzy gospodyniami turnieju Dresdner SC a ŁKS-em Commercecon Łódź miał wyłonić zwycięzcę całego turnieju. Początek był nieco nerwowy w wykonaniu obu drużyn, mnożyły się błędy w polu zagrywki. Po świetnym ataku z drugiej linii Aleksandry Wójcik, a po chwili skutecznym bloku łodzianki zeszły na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:5. Gdy ŁKS zdobył siódmy punkt z rzędu, o przerwę poprosił trener Alexander Weibl. Łodzianki świetnie grały blokiem, miały również trudną zagrywkę, czym utrudniły rywalkom rozgrywanie akcji (15:9). Po kolejnym skutecznym bloku wicemistrzyń Polski było już 19:12, gospodynie odpowiadały nielicznymi atakami z środka, ale gdy zmniejszyły stratę do pięciu punktów po błędach ełkaesianek, o przerwę poprosił trener Michal Masek. Po powrocie na boisko ŁKS dokończył seta i pewnie wygrał 25:18.

W drugiej partii gospodynie wciąż miały ogromne problemy z przyjęciem zagrywek łodzianek, a Alexander Weibl poprosił o przerwę przy stanie 6:1 dla rywalek. Niewiele to pomogło, niemiecki zespół wciąż robił proste błędy, a łodzianki to wykorzystywały i grały naprawdę dobrą siatkówkę (12:4). Gdy tylko gospodynie odrobiły kilka punktów (14:9), grę natychmiast przerwał słowacki szkoleniowiec ŁKS-u. Po kilku kontrowersyjnych decyzjach sędziów gra łodzianek się posypała, DSC zdobywał punkty seriami i po chwili był już remis 15:15, a po drugiej przerwie technicznej wyszedł na prowadzenie 17:16. W końcówce nerwów i emocji było sporo, czerwoną kartką za dyskusje z sędziami ukarany został Michal Masek. Ostatecznie to zespól z Drezna po ataku Kathariny Schwabe wygrał tę partię 25:23.

Łodzianki ochłonęły w przerwie, ale niemiecka drużyna już poczuła, że może powalczyć o wygraną w tym meczu. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły jednym punktem. ŁKS nie mógł jednak wrócić do dyspozycji z pierwszego seta i gospodynie odskoczyły na kilka punktów i na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:13. Wicemistrzynie Polki nie zamierzały jednak odpuszczać, powoli, ale konsekwentnie odrabiały straty, a po punktowej zagrywce Marty Wójcik doprowadziły do remisu 20:20. W końcówce łodzianki przełamały swoją niemoc i pokonały rywala po dwóch skutecznych akcjach Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej 25:23.

W czwartym secie po asie Klaudii Alagierskiej ełkaesianki prowadziły 6:3 i taką przewagę utrzymały również na przerwie technicznej. Świetnie w obronie i w polu zagrywki spisywała się Aleksandra Wójcik i to po jej asie serwisowym przy stanie 13:7 trener gospodyń poprosił o przerwę. Łodzianki grały niezwykle ambitnie, walcząc o każdą piłkę i to zaangażowanie przynosiło efekt. Na drugiej przerwie technicznej ŁKS prowadził 16:12, ale po powrocie na boisko zupełnie stanął. Gospodynie doprowadziły do remisu 17:17, a potem wykorzystując swoją szansę odskoczyły rywalkom i miały piłkę setową przy stanie 24:19. Wicemistrzynie Polski zdobyły jeszcze dwa punkty, ale były bezradne wobec ataku Leny Stigrot, dzięki któremu zespół z Drezna doprowadził do tie-breaka.

Decydującą partię lepiej rozpoczęły gospodynie, które po ataku z przechodzącej piłki Mareen van Romer prowadziły 6:3. Przy zmianie stron boiska zespół z Drezna miał pięć punktów przewagi, a łodzianki wyraźnie opadły z sił. Po ataku Kathariny Schwabe przy stanie 10:3 było już jasne, że podopieczne trenera Weibla nie wypuszczą zwycięstwa z rąk. Mecz zakończyła udanym atakiem Maria Segura i zespół z Drezna wygrał 15:6 i cały mecz 3:2.

Dresdner SC – ŁKS Commercecon Łódź 3:2
(18:25, 25:23, 23:25, 25:21, 15:6)

Składy zespołów:
DSC: Von Romer (5), Stigrot (17), Segura (19), Radosova (1), Mrdak (12), Planinsec (10), Benson (libero) oraz Schwabe (9)
ŁKS: Wójcik M. (3), Bociek (11), Wójcik A. (17), Bidias (19), Alagierska (5), Efimienko-Młotkowska (18), Strasz (libero) oraz Nichol, Szczyrba (2) i Wawrzyńczyk (3)

Zawodniczki wyróżnione:
Sladjana Mirković (Chemik Police)
Jelena Blagojević (Developres Rzeszów)
Regiane Bidias (ŁKS Łódź)
Maria Segura (Dresdner SC)

Końcowa klasyfikacja:
1. Dresdner SC 5 pkt. 7:5
2. Chemik Police 5 pkt. 6:6
3. ŁKS Commercecon Łódź 4 pkt. 6:6
4. Developres SkyRes Rzeszów 4 pkt. 5:7

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved