Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > XII Plebiscyt Strefy Siatkówki – Najlepszy siatkarz zagraniczny grający w Polsce w 2019 roku

XII Plebiscyt Strefy Siatkówki – Najlepszy siatkarz zagraniczny grający w Polsce w 2019 roku

Po dwóch latach przerwy wraca Plebiscyt Strefy Siatkówki. W tym roku wybieramy „naj” w ośmiu kategoriach, a najlepszych i najlepsze wybieracie wy – czytelnicy, kibice, trenerzy, działacze, zawodnicy i zawodniczki. Poniżej przedstawiamy wam nominacje w kolejnej kategorii – na Najlepszego siatkarza zagranicznego grającego w Polsce w 2019 roku. W kolejnych newsach będziemy przedstawiać wam kolejne kategorie. Głosować będzie można od 31 grudnia do 10 stycznia włącznie, potem opublikujemy wyniki. Poniżej przedstawiamy kandydatury, które powalczą o miano Najlepszego siatkarza zagranicznego grającego w Polsce w 2019 roku.

 



 

KATEGORIA: Najlepszy siatkarz zagraniczny grający w Polsce w 2019 roku

Antoine Brizard (Verva Warszawa Orlen Paliwa) – francuski rozgrywający już nie raz pokazał, że jego świeże i nie zawsze standardowe podejście do siatkówki ma ogromne znaczenie. Francuz wraz ze swoim zespołem sięgnął po wicemistrzostwo Polski, a nieustannie znajduje nie także w reprezentacji swojego kraju, gdzie uzupełnia Benjamina Toniuttiego, który również jest nominowany w naszym plebiscycie. Bez wątpienia młody Brizard miał swój znaczny wkład w pierwszy, historyczny medal dla tego zespołu z Warszawy.

Sam Deroo (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle) – kiedy w 2015 roku belgijski przyjmujący przyszedł do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, szybko poczuł się bardzo dobrze. Na tyle dobrze, że już w 2016 roku na szyi jego i jego kolegów zawisł złoty medal PlusLigi, które zdobywał także w 2017 i 2019 roku. Z kędzierzyńskim zespołem wywalczył na polskich parkietach również Puchar Polski, także ten z 2019 roku. Bez wątpienia, kiedy występował w drużynie z Opolszczyzny, był liderem swojego zespołu. Co prawda Sam Deroo na krótko przed startem tego sezonu PlusLigi zdecydował się na przenosiny do Dinama Moskwa, ale i tam stanowi o sile swojego zespołu, co jedynie potwierdza jak ważnym ogniwa był w ZAKSIE.

Milad Ebadipour (PGE Skra Bełchatów) – Pierwszy Irańczyk, który przetarł szlaki kolegom z reprezentacji w PlusLidze. Barw PGE Skry Bełchatów broni już kolejny sezon i znów jest jedną z jaśniejszych postaci swojego zespołu, o czym może świadczyć fakt, że w tym sezonie jest jak do tej pory najlepiej punktującym graczem bełchatowskiej ekipy. Niejednokrotnie to on był motorem napędowym PGE Skry, a jego dynamiczność z pewnością można podziwiać. Dodatkowo irańskiemu przyjmującemu nie brakuje charakteru, co pozwalało i pozwala odwracać losy rywalizacji na parkietach PlusLigi.

Jan Hadrava (Indykpol AZS Olsztyn) – ostoja ofensywy olsztyńskich akademików i jeden z najbardzej stabilnych atakujących PlusLigi. W zespole z Warmii i Mazur występuje od 2016 roku i nieprzerwanie jest jednym z najlepiej punktujących siatkarzy na polskich parkietach i jednym z najbardziej stabilnych. Dodatkowo Jan Hadrava nie zawodzi także w polu serwisowym, a jego postawa już nie raz odmieniała losy setów. To do niego idą ważne i najważniejsze piłki w kluczowych momentach.

Julien Lyneel (Jastrzębski Węgiel) – kolejny Francuz w naszym zestawieniu. Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla był jednym z ważniejszych ogniw drużyny, która w poprzednim sezonie stanęła na trzecim stopniu podium PlusLigi. O wartości Juliena Lyneela niech świadczy fakt, że nie tylko jest on jednym z lepszych defensywnych przyjmujących w polskiej lidze, a nie zawodzi również w ataku czy w polu zagrywki. Trudno tutaj również nie wspomnieć o tym, że Lyneel swoje walory prezentuje także na innym polu i swoim poczuciem humoru dba o atmosferę w drużynie.

Taichiro Koga (Aluron Virtu CMC Zawiercie) – jeden z najlepszych, a na pewno najbardziej widowiskowych libero w PlusLidze. Reprezentant Japonii, który na arenie zarówno naszej krajowej ligi, jak i na parkietach międzynarodowych nie raz imponował swoją zwinnością, obronami, a także dokładnymi dograniami sytuacyjnych akcji. Aluron Virtu CMC Zawiercie bez swojego japońskiego samuraja z pewnością straciłaby sporo.

Michal Masny (Aluron Virtu CMC Zawiercie) – mentalny lider zawiercian, który był jednym z wielu twórców ubiegło sezonowego sukcesu klubu, w którym Aluron Virtu zajął czwarte miejsce w PlusLidze. Michal Masny od 2007 roku gra w polskiej lidze i 40-letni siatkarz ani myśli kończyć karierę. Od grudnia Masny występuje w zespole z Zawiercia jako Polak.

Benjamin Toniutti (Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)— Mózg, serce i ważna część kręgosłupa Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Francuski rozgrywający na dobre już zadomowił się w Polsce i zdobył ze swoim klubem kolejne trofea w 2019 roku. Najpierw wywalczył Puchar Polski, a następnie jego zespół powrócił na tron PlusLigi, w finale pokonując Onico Warszawa. Jeden z najlepszych rozgrywających świata sprawił kibicom swoim, a także ZAKSY miły prezent na święta i przedłużył kontrakt z mistrzem Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved