Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > XII Plebiscyt Strefy Siatkówki – Najlepsza drużyna w 2019 roku

XII Plebiscyt Strefy Siatkówki – Najlepsza drużyna w 2019 roku

Po dwóch latach przerwy wraca Plebiscyt Strefy Siatkówki. W tym roku wybieramy „naj” w ośmiu kategoriach, a najlepszych i najlepsze wybieracie wy – czytelnicy, kibice, trenerzy, działacze, zawodnicy i zawodniczki. Poniżej przedstawiamy wam nominacje w kolejnej kategorii – na Najlepszą drużynę roku w 2019 roku. W następnych newsach będziemy przedstawiać wam kolejne kategorie. Głosować będzie można od 31 grudnia do 10 stycznia włącznie, potem opublikujemy wyniki. Poniżej przedstawiamy kandydatury, które powalczą o miano Najlepszej drużyny w 2019 roku.

 



 

KATEGORIA – Najlepsza drużyna w Polsce w 2019 roku

Aluron Virtu CMC Zawiercie – w Zawierciu od lat nie dokonuje się rewolucji w składzie, a ewolucja pozwalała robić kolejne kroki w przód drużynie z Zawiercia. Przełomowy dla niej był sezon 2018/2019, w którym była rewelacją rozgrywek. Nie dość, że po raz pierwszy w historii zagrała w turnieju finałowym Pucharu Polski, to jeszcze solidnie namieszała w lidze. Była nawet blisko ogrania w półfinałowej rywalizacji późniejszego mistrza, czyli ZAKSY. Mimo że ostatecznie rozgrywki zakończyła na czwartym miejscu, to wniosła dużo świeżości do PlusLigi. Na dodatek zrobiła kolejny krok w swoim rozwoju, bowiem zapewniła sobie możliwość gry w europejskich pucharach. Podopieczni Marka Lebedewa wystartowali w Challenge Cup, w którym dwukrotnie ograli Hebar Tazardżik, dzięki czemu ich przygoda z europejskimi pucharami trwa nadal.

Chemik Police – pierwsza połowa 2019 roku dla polickiego zespołu nie była zbytnio udana, bowiem wprawdzie zdobył on Puchar Polski, ale nie obronił mistrzowskiego tytułu. Dopiero czwarte miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet skłoniło działaczy Chemika do zmian, które okazały się być strzałem w dziesiątkę. W obecnych rozgrywkach postawa podopiecznych Ferhata Akbasa jest bardzo imponująca. Zaczęło się od wygrania Superpucharu Polski, następnie doszła seria wygranych meczów w rozgrywkach ligowych, dzięki czemu na koniec roku policzanki są jedyną drużyną, która nie zaznała jeszcze goryczy porażki. Do tego doszły jeszcze dwa triumfy w Pucharze CEV nad Galatasaray Stambuł, które pokazują, że Chemik w tym sezonie gra skuteczną i trudną do zatrzymania siatkówkę.

ŁKS Commercecon Łódź – Od kilku lat ŁKS konsekwentnie i małymi kroczkami piął się w górę w hierarchii żeńskiej siatkówki. W sezonie 2018/2019 nie był faworytem do złotego medalu, a jednak pozostawił w pokonanym polu zarówno Chemika Police, jak i Developres Rzeszów, czyli zespoły, które były typowane do gry w finale. Może łódzkim klubie nie było gwiazd światowego formatu jakie były chociażby w Budowlanych, ale to właśnie zespołowość okazała się kluczem do sukcesu podopiecznych Michala Maska. Natomiast finałowe, derbowe starcia z drugim z łódzkich klubów na pewno zapadną na długo w pamięci wielu sympatyków siatkówki. Swoje zrobili także łódzcy kibice, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego, aby finałowa rywalizacja w LSK w 2019 roku była prawdziwym siatkarskim świętem.

Reprezentacja Polski siatkarek – biorąc pod uwagę kwestie sportowe 2019 rok był bardzo udany dla podopiecznych Jacka Nawrockiego. Był to okres najlepszy od kilku lat. Zaczęło się od zwycięstwa w turnieju Montreux Volley Masters. Wprawdzie były to tylko towarzyskie zawody, ale Polki w nich wysłały sygnał rywalkom, że mogą liczyć się w stawce. Potwierdziła to Liga Narodów, w której biało-czerwone dotarły do turnieju finałowego. Kluczowym sprawdzianem były mistrzostwa Europy, w których Polki w fazie grupowej ograły wicemistrzynie świata, a zmagania zakończyły ostatecznie tuż poza podium. Nie można zapomnieć też o kwalifikacjach olimpijskich. Wprawdzie nie wywalczyły awansu na igrzyska, ale mocno napędziły stracha mistrzyniom świata. Skończyło się porażką 1:3, alei tak biało-czerwone pozostawiły po sobie dobre wrażenie.

Reprezentacja Polski siatkarzy – na początku sezonu reprezentacyjnego były obawy czy Polacy utrzymają poziom z mistrzostw świata z 2018 roku, ale szybko zostały one rozwiane. Nie dość, że podopieczni Vitala Heynena zdobywali kolejne medale, to jeszcze robili to bardzo szerokim składem. Zaczęło się od brązu w Lidze Narodów, w której decydujących meczach grał praktycznie drugi skład, następnie był jeszcze brązowy medal mistrzostw Europy i srebro w Pucharze Świata. Najważniejsza była jednak kwalifikacja olimpijska. Nie dość, że biało-czerwoni wywalczyli ją w imponującym stylu, to jeszcze zapewnili sobie spokój na kolejne miesiące, którego Polska nie miała w okresie poprzedzającym poprzednie igrzyska olimpijskie.

Ślepsk Suwałki – od lat drużyna z Suwałk zaliczana była do I-ligowej czołówki. W Ślepsku marzono o grze w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale mało kto spodziewał się tego, że podopieczni Mateusza Mielnika awans do niej wywalczą już w 2019 roku. Faworytem finałowej rywalizacji była Stal Nysa, ale suwalscy siatkarze w kluczowych meczach zagrali lepszą siatkówkę, dzięki czemu mogli świętować awans do elity. W Suwałkach powstała nowa hala, a beniaminek w PlusLidze radzi sobie całkiem przyzwoicie. Nie dość, że ma na koncie już sześć wygranych, to jeszcze potrafiła postawić się takim zespołom jak ZAKSA, Verva czy Skra.

Verva/Onico Warszawa – zespół ze stolicy był objawieniem 2019 roku. Od kilku lat mówiło się o „dużej” siatkówce w Warszawie, ale dopiero pod wodzą Stephane’a Antigi Onico na dobre zaczęło bić się o czołowe lokaty w PlusLidze. Wprawdzie nie zawojowało Pucharu Polski, ale w PlusLidze dotarło aż do finału. W nim musiało uznać wyższość ZAKSY, ale i tak srebrny medal dla stołecznej drużyny i możliwość gry w Lidze Mistrzów była dużym sukcesem. Został on zmącony przez kłopoty finansowe warszawskiego klubu. Pojawiła się nawet groźba, że nie wystąpi w rozgrywkach, ale ostatecznie czarne chmury zostały rozgonione, a po zatankowaniu Vervą stołeczni siatkarze ponownie są jednym z wiodących zespołów w PlusLidze.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – od lat czołowa drużyna w Polsce, co potwierdziła także w 2019 roku. Najpierw pod wodzą Andrei Gardiniego sięgnęła po Puchar Polski, a następnie z pewnymi problemami, ale awansowała do finałowej rozgrywki w PlusLidze. W niej już bez większego problemu wykazała wyższość nad stołeczną drużyną, zdobywając kolejne mistrzostwo kraju w historii. Mimo że zmienił się trener oraz odeszły z drużyny dwa filary, czyli Mateusz Bieniek i Sam Deroo, to wciąż jest ona na topie. W PlusLidze w tym sezonie tylko Verva zdołała ją pokonać, ale i tak pewnie prowadzi w tabeli. W Lidze Mistrzów może nie trafiła do najbardziej wymagającej grupy, ale na razie ma na koncie trzy wygrane, co daje duże nadzieje, że tym razem powalczy w play-off.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved