Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Xie Guochen: Być może mieliśmy szczęście

Xie Guochen: Być może mieliśmy szczęście

fot. fivb-com

W rywalizacji Chin z Japonią dość sensacyjnie lepsi okazali się ci pierwsi, którzy wygrali w trzech setach. Dzięki temu zwycięstwu Chińczycy wskoczyli na czwarte miejsce w tabeli. Prowadzi natomiast Iran przed Polską, na trzeciej pozycji plasują się Francuzi.

Dla reprezentacji Chin było to bardzo ważne spotkanie. Po porażce z Francją 1:3 chciała pokazać dużo lepszy poziom gry. – Jestem bardzo szczęśliwy z triumfu w tym meczu. Graliśmy z pasją, aktywnie. Moi podopieczni grali na 100% swoich możliwości, być może mieliśmy szczęście. Często gramy bardzo agresywnie serwisem, ale to powoduje, że ryzyko popełnienia błędu wzrasta, co jest dla nas problematyczne. Dlatego zagraliśmy inaczej w tym elemencie dzisiaj – powiedział po meczu trener chińskiej ekipy Xie Guochen. Kapitan drużyny z Chin zwrócił natomiast uwagę na inne czynniki, które wpłynęły na końcowy rezultat. – Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania. Wygraliśmy, dzięki doskonałej grze w bloku i przyjęciu – stwierdził Jiao Shuai. – Japonia to świetny zespół. Postawił nam trudne warunki w tym meczu, ale my nie poddaliśmy się presji, dlatego też wygraliśmy – dodał Dai Qingyao.

W zupełnie innych nastrojach po spotkaniu była reprezentacja Japonii. Dla niej była to pierwsza porażka w turnieju, ponieważ w pierwszym dniu udało jej się dość pewnie pokonać Wenezuelę 3:1. – Przeszliśmy dzisiaj obok tego meczu, był to dla nas trudny czas. Dobrze funkcjonował chiński blok, a nasz rozgrywający nie był już tak śmiały w swoich poczynaniach co dzień wcześniej. Graliśmy źle w przyjęciu, musimy to poprawić, bo kolejne ekipy, z którymi będziemy się mierzyć, grają bardzo mocno serwisem. Pozostało nam jeszcze pięć spotkań i na tym się skupiamy – powiedział szkoleniowiec japońskiej drużyny Masashi Nambu. – Popełnialiśmy dużo błędów, co tylko nakręcało grę naszego przeciwnika. Nasza zagrywka nie funkcjonowała, Chińczycy co chwilę przełamywali nas tym elementem. Pozwoliliśmy im grać tak, jak chcieli. Musimy się teraz skupić na kolejnych spotkaniach – zakończył Kunihiro Shimizu, kapitan reprezentacji Japonii.



W następnym spotkaniu Japończycy zmierzą się z Polską, a Chińczycy rywalizować będą z Wenezuelą.

źródło: fivb.com

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved