Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > XI Plebiscyt: Wybieramy najlepszego siatkarza zagranicznego grającego w Polsce w 2016 roku

XI Plebiscyt: Wybieramy najlepszego siatkarza zagranicznego grającego w Polsce w 2016 roku

Trwa XI Plebiscyt Strefy Siatkówki, który już od wielu lat cieszy się dużą popularnością wśród naszych czytelników. W tym roku wybieramy „naj” w dziesięciu kategoriach, a najlepszych i najlepsze wybieracie wy – czytelnicy, kibice, trenerzy, działacze, zawodnicy i zawodniczki. Poniżej przedstawiamy wam wszystkie nominacje w dziesięciu kategoriach. W kolejnych newsach będziemy wam każdą nominację przedstawiać dokładniej. Głosowanie odbywać się będzie do 26 stycznia włącznie, a na początku lutego prezentować będziemy wyniki kolejnych kategorii. Wszystkim nominowanym życzymy powodzenia! A teraz przedstawiamy walczących o miano najlepszego siatkarza zagranicznego grającego w Polsce w 2016 roku.

KATEGORIA – Najlepszy siatkarz zagraniczny grający w Polsce w 2016 roku

1. Facundo Conte – argentyński odpowiednik Kubiaka. Takiego walczaka w bełchatowskim klubie już chyba długo nie będzie. Siatkarsko obok Mariusza Wlazłego był liderem Skry. Niejednokrotnie rozstrzygał mecze w pojedynkę. Brylował przede wszystkim w ataku oraz zagrywce, będąc motorem napędowym drużyny. Zdobył ze Skrą Puchar Polski oraz brązowy medal w naszej lidze. W każdym meczu dawał z siebie wszystko, a co ważne nie schodził ze swojego określonego wysoko poziomu. W niejednym spotkaniu brał ciężar gry na swoje barki.



2. Sam Deroo – pozornie delikatnie ociężały, ale zabójczo skuteczny Belg zaliczył świetny poprzedni sezon. Dwudziestoczterolatek dał się poznać ze swojej bajecznej techniki oraz świetnego przeglądu boiska. W ZAKSIE miał być „słabszym przyjmującym”, ale również i w tym elemencie radził sobie bardzo dobrze. Ten sezon ponownie rozpoczął z wysokiego C, będąc pewnym punktem drużyny. Ostoja spokoju i cierpliwości, prezentuje ciekawą siatkówkę, a w trudnych momentach potrafi wziąć ciężar gry na siebie. Oprócz tego może pochwalić się rzadko spotykaną stabilnością formy.

3. Marko Ivović – kibicom w Rzeszowie obiecał, że wróci do Asseco Resovii i słowa dotrzymał. W poprzednim sezonie reprezentował barwy rosyjskiego Biełogorie Biełgorod, z którym zdobył brązowy medal Superligi. Nieoceniony w ofensywie rzeszowskiego teamu, obecnie zdążył już zgarnąć 3 statuetki MVP. Oprócz świetnej dynamiki i skutecznych ataków wnosi do zespołu atmosferę. Chociaż zagrał w zaledwie 47 setach, to zdążył zdobyć 158 punktów i posłać 19 asów serwisowych. W Serbii został wybrany najlepszym siatkarzem 2016 roku.

4. Srećko Lisinac – czołowy zawodnik Skry, punktuje w wielu meczach, jedna z jaśniejszych postaci w bełchatowskiej ekipie. Najlepszy środkowy ubiegłego sezonu. W Skrze potrafi wygrywać mecze i być najlepiej punktującym, co nie jest typowe dla środkowego, a w tym sezonie zdążył już zdobyć 129 oczek samym atakiem. Do tego wraz z reprezentacją Serbii zdobył złoty medal Ligi Światowej, a w kadrze jest numerem jeden.

5. Michal Masny – nieważne, w którym klubie, zawsze jest kreatorem gry. Jastrzębie-Zdrój zamienił na Gdańsk, gdzie również nie boi się wykorzystywać swoich środkowych. Niejednokrotnie gubił blok rywali, a na boisku jest mentalnym liderem każdej ekipy, w której występuje. Masny lubi popisać się trudną zagrywką, a i w bloku radzi sobie nie najgorzej.

6. Salvador Hidalgo Oliva – mimo że jest siatkarskim obieżyświatem, to w Polsce mało kto o nim słyszał przed przyjściem do Jastrzębskiego Węgla. Do PlusLigi trafił dopiero w tym sezonie i od razu stał się jej gwiazdą. Guma do żucia, tatuaże, zafarbowane włosy – to atrybuty Olivy, dzięki którym tworzy show. Brawurowy Kubańczyk urodzony w Rosji uwielbia widowiskowe zagrania, które kocha publiczność. Oprócz tego nie ma dla niego piłek nie do skończenia. 365 wywalczonych punktów i 5 statuetek MVP robią wrażenie. Na boisku zawsze szanuje rywala, nigdy nie prowokuje. Poza boiskiem bardzo religijny i otwarty na innych ludzi.

7. Benjamin Toniutti – niby niski, ale spryciarz, jakich mało. Dzięki niemu atakujący nie mają zbyt dużych problemów z blokiem, bo często po prostu go gubi. Dodatkowo jego niepozorność czasem się mści na rywalach, bo potrafi popisać się i widowiskową czapą. Nieszablonowy, charyzmatyczny rozgrywający to zmora środkowych bloku. Podobno Dmytro Paszycki do dzisiaj nie odkręcił się po finałowych meczach PlusLigi, kiedy nie mógł nadążyć za Francuzem. W poprzednim sezonie wygrał klasyfikację pod względem zdobytych statuetek MVP i był najlepszym rozgrywającym naszej ligi. To głównie dzięki niemu ZAKSA po 13 latach odzyskała mistrzowski tytuł.

8. Nicolas Uriarte – kolejny kreatywny rozgrywający w naszym plebiscycie. Argentyńczyk w parze ze swoim kolegą, Facundo Conte, na boiskach PlusLigi niejednokrotnie popisywał się widowiskowymi akcjami, które charakteryzują tylko świetnie zgranych zawodników. Teraz Uriarte może trochę zwolnił tempo, ale na pewno nie w szybkich piłkach do Mariusza Wlazłego i jak do tej pory może pochwalić się dwoma statuetkami MVP w tym sezonie. W poprzednim z PGE Skrą wywalczył Puchar Polski i zajął trzecie miejsce w PlusLidze.

PRZEJDŹ DO GŁOSOWANIA

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved