Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Wystartował Puchar CEV

Wystartował Puchar CEV

fot. CEV

Ruszył sezon w Pucharze CEV siatkarzy. Jak na razie rywalizacja toczy się w 1/32 finału. W tej rundzie do walki przystąpiło osiem zespołów. W kolejnej fazie na zwycięzców z tych dwumeczów czeka 28 kolejnych ekip, w tym Asseco Resovia Rzeszów, która już zna swojego rywala w tych europejskich pucharach. W pierwszych spotkaniach Pucharu CEV mecze rozegrano w Izraelu, Chorwacji, Holandii i na Ukrainie.

W starciu otwierającym rywalizację w Pucharze CEV Hapoel Mate-Asher Akko podejmował we własnej hali OK Mladost Brcko. Drużyna z Bośni i Hercegowiny nie zdołała na izraelskim terenie ugrać choćby seta. W pierwszej odsłonie gospodarze kontrolowali przebieg gry, prowadząc bardzo wysoko i nie pozwalając rywalom dojść do głosu. OK Mladost poprawił swoją grę w kolejnej odsłonie, co pozwoliło na bardziej wyrównaną grę. Izraelczycy na początku przejęli inicjatywę, ale tym razem zdobywanie punktów przychodziło im ciężej. Mladost odrobił straty, ale nie potrafił mocniej dać się we znaki przeciwnikom. Miejscowi, choć czuli oddech rywali na plecach do samego końca, a set zakończył się emocjonującymi wymianami, to jednak zdołali podwyższyć prowadzenie w spotkaniu. W ostatniej odsłonie Hapoel ponownie prowadził swoją grę i prowadził dość wysoko. Przyjezdni nie mieli już szans, by choć wyrównać grę. Bolączką ekipy z Bośni i Hercegowiny były błędy własne, a także zbyt czytelne rozegranie. Rywale dobrze czytali jej grę w bloku, a także podbijali sporo piłek w obronie. Na boisku wyróżniał się Adi Osmanovic, zdobywca 17 punktów, ale w ważnych piłkach na skrzydłach nie radzili sobie Janjic i Cendic. Po stronie izraelskiej dobrze w bloku spisywał się Alexander Osokin (4 punkty zdobyte tym elementem), a najlepiej punktującym był Stanislav Nieviadomskyi.



W chorwackiej Rijece miejscowy MOK zupełnie nie poradził sobie z Jedinstvo Bemax Bijelo Polje. Ekipa z Czarnogóry miała co prawda momentami problemy w tym spotkaniu, ale spowodowane były one falującą dyspozycją zespołu i jego gorszą grą. Miejscowi zdołali wykorzystać nieskończone akcje przeciwników w połowie partii premierowej, wychodząc na kilkupunktowe prowadzenie, ale jak szybko je wypracowali, tak szybko je stracili. W kolejnej odsłonie od połowy istniał już tylko zespół przyjezdnych, którzy w trzecim secie postawili kropkę nad i, nie dając przeciwnikom szans i prezentując się o poziom wyżej niż oni. Dość jednostronne spotkanie obejrzeli także kibice w Apeldoorn, gdzie zespół Draisma Dynamo podejmował kosowski KV Luboteni Ferizaj. Holenderska drużyna po dwóch gładko wygranych odsłonach miała jedynie trochę kłopotów w ostatniej. Goście od początku spotkania nie potrafili odnaleźć się na boisku, nie kończyli akcji, co skrzętnie wykorzystywali siatkarze Dynamo. W trzecim secie ekipa KV Luboteni zaczęła dokładniej wyprowadzać swoje ataki, co przełożyło się na ich skuteczność. Coraz lepsza gra wywierała też coraz większą presję na gospodarzach, którzy zaczęli się częściej mylić. To sprawiło, że ostatnia partia tego meczu zapewniła trochę emocji. Mimo wszystko team Draisma Dynamo był zdecydowanie lepszy i to on przed starciem rewanżowym stoi w roli faworyta do uzyskania awansu do kolejnego etapu.

We Lwowie Barkom rozstrzygnął w czterech setach spotkanie z Maccabi Tel-Awiw. Gospodarze po dość gładko wygranej partii premierowej i dobrej grze w secie drugim stracili swoją skuteczność w samej końcówce, oddając tę odsłonę rywalom. Drużyna z Izraela starała się pójść za ciosem i także w trzeciej partii stawiała niełatwe warunki do spełnienia. Miejscowi musieli trochę się pomęczyć, by w końcówce odzyskać swoją pewność siebie i znaczne prowadzenie punktowe. Gdy to się stało, nie mieli problemów, by zakończyć tę część meczu wygraną, a następnie zakończyć rywalizację w secie czwartym. Zespół ze Lwowa w pełni wykorzystał atut swojej hali, trzykrotnie zagrywając punktowo, a przede wszystkim świetnie spisując się w bloku (14 punktów). Team z Ukrainy solidniej zaprezentował się też w ataku, co było kluczem do wygranej. W zespole najlepiej radził sobie Wołodimir Tewkun (20 punktów), którego wspierał Jewgienij Kisiliuk (17 oczek). Atakujący Maccabi Tel-Awiw w ważnych momentach zawodzili, popełniając błędy bądź uderzając w blok rywali.

Spotkania rewanżowe rozegrane zostaną w ostatnich dniach listopada.

Zobacz również:
Wyniki Pucharu CEV M

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved