Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Wojciech Drzyzga: Wynik mnie rozczarował

Wojciech Drzyzga: Wynik mnie rozczarował

fot. Klaudia Piwowarczyk

Polscy siatkarze przegrali z Francją 1:3. – Na razie nasze przygotowanie do gry jest małe. Było ono jak szczotkowanie zębów bez pasty- mówił po meczu komentator Polsatu Sport, Wojciech Drzyzga.

Co pan pomyślał, kiedy zobaczył, że w składzie Polaków na mecz z Francją znaleźli się najmłodsi z najmłodszych – Marcin Komenda, Michał Szalacha, Piotr Łukasik, Jakub Popiwczak czy Maciej Muzaj? To szaleństwo?



Wojciech Drzyzga: – Rok temu to mogłoby wywołać szok, ale teraz takie ruchy były zapowiadane. Ocena meczu z Francją powinna mieć przyjęte właściwe założenia, bo bardzo łatwo można skrzywdzić tych młodych chłopców. Przecież liczba meczów rozegranych przez podstawową szóstkę po zejściu z boiska Dawida Konarskiego była znikoma. Nie wiemy, jak wyglądał proces treningowy graczy od wyjazdu z Polski, więc trudno nam cokolwiek oceniać. Nie wolno jednak nie zauważyć, że rywale również wystawili skład daleko odbiegający od podstawowego.

Ale bądź co bądź byli w nim choćby Jenia Grebennikov, Kevin Tillie czy Julien Lyneel – ważni dla francuskiej kadry.

W zespole rywali były ślady doświadczenia i to też dało naszym przeciwnikom przewagę w końcówkach dwóch pierwszych setów. To były trochę z polskiej strony, kolokwialnie mówiąc, frajerskie przegrane, bowiem co najmniej jedną partię z dwóch pierwszych powinniśmy wygrać, a zostaliśmy wypunktowani. Nasi chłopcy nie sprawiali wrażenia maksymalnie zdenerwowanych, ale ostatnie piłki i idąca za nimi odpowiedzialność, trochę ich spięła.

To był mecz błędów, bowiem popełniały je obie strony. Nie będę oceniał po nazwiskach, ale widać było prawie wszystkie mankamenty zawodników, które towarzyszą im w lidze.

Wynik rozczarował? A może w takim składzie należy się cieszyć nawet z seta?

Mnie wynik rozczarował, ponieważ zawodnicy mieli dwie, trzy piłki ważne, które powinni potrafić skończyć. Grali wyrównanie, byli w stanie pokonać Francuzów, więc różnica nie była klasowa, a o wyniku zadecydowało zachowanie w kilku pojedynczych zagraniach. Takich zagrań szkoda, bo to są tak zwane „piłki mistrzowskie”.

Nie ukrywam, że chyba wszyscy stawiają chłopakom dość wysoko poprzeczkę. Owszem, debiutują w kadrze, jest to dla nich przeżycie i na pewno trudniej im się gra nie mając podparcia w starszych zawodnikach. Nie są to jednak gracze nieznani i bez doświadczenia w lidze. Nie raz przecież brali na siebie odpowiedzialność i presję.

Rozmawiała: Sara Kalisz, więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved