Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kto wygra wyścig o PlusLigę?

Kto wygra wyścig o PlusLigę?

Stal Nysa i BBTS Bielsko-Biała to bezsprzeczni faworyci w wyścigu o PlusLigę przed startem sezonu I ligi. Ciekawy skład po raz kolejny zbudowała Lechia Tomaszów Mazowiecki a z wysokiego c do ligi może wejść LUK Politechnika Lublin. Czy mocne składy na papierze przełożą się na wysokie miejsca na koniec sezonu a może w finałach spotkają się zupełnie inne zespoły?

Sezon 2019/2020 rozpoczyna się bardzo wcześnie a kończy stosunkowo późno. Pierwszy mecz rozegrany zostanie już 12 września, zaś trzecie spotkanie finałowe zaplanowano na 30 kwietnia. W tym czasie czternaście zespołów będzie rywalizowało na zapleczu PlusLigi. Chociaż do pierwszego gwizdka nowego sezonu zostało niewiele czasu, wciąż oficjalnie nie podano składu ligi (posiedzenie komisji licencyjnej PZPS zaplanowano na 10 września). Próżno również szukać składu AZS-u Częstochowa, który dotychczas ogłaszał jedynie zawodników, którzy opuścili szeregi klubu. Szeregi I ligi po sezonie 2018/2019 opuściły trzy zespoły – Ślepsk Suwałki (awans do PlusLigi), Olimpia Sulęcin (spadek do II ligi) oraz Buskowianka Kielce, która ze względów finansowych wycofała się z rozgrywek. Miejsce suwałczan zajął Mickiewicz Kluczbork, zaś zamiast kielczan wystąpi SMS Spała. Beniaminkami zostały ZAKSA Strzelce Opolskie oraz LUK Politechnika Lublin.



Plusligowych aspiracji nie ukrywają Stal Nysa i BBTS Bielsko-Biała, co miało odzwierciedlenie w ich poczynaniach w okresie transferowym. Stal utrzymała większość składu a dodatkowo dokonała wzmocnień. Do zespołu dołączył Bartosz Krzysiek z GKS-u Katowice, Damian Dobosz z KPS-u Siedlce oraz trzech graczy Norwida Częstochowa – Mariusz Schamlewski, Kamil Dembiec i Łukasz Łapszyński. Po raz kolejny na Stali ciążyć będzie presja, bowiem kibice nie tylko wspierają zespół, ale również wymagają wyników. W poprzednim sezonie na ostatniej prostej Stal została wyprzedzona Ślepsk Suwałki. W tym sezonie na głównego rywala nysan wyrósł BBTS Bielsko-Biała. W zespole został najgroźniejszy gracz – atakujący Oleg Krikun, który był drugim najlepiej punktującym poprzedniego sezonu i najlepszym zagrywającym. W szeregach bielszczan nie brakuje bardzo doświadczonych siatkarzy, którzy mają za sobą występy w PlusLidze. BBTS wzmocnił się niemal na każdej pozycji, pozyskując między innymi najlepszego blokującego minionego sezonu – Adriana Hunka czy przyjmujących Michała Żuka i Serhiya Kapelusa.

Ciekawych wzmocnień dokonał beniaminek z Lublina. W drużynie prowadzonej przez Macieja Kołodziejczyka pozostało siedmiu zawodników, zaś dołączyli między innymi Paweł Rusin, Bartosz Zrajkowski czy Sławomir Stolc, który w ostatnich dwóch sezonach zdobywał medale I ligi. Nowym atakującym został natomiast Damian Wierzbicki, który był trzecim najlepiej punktującym i atakującym siatkarzem minionego sezonu a z APP Krispolem Września zdobył brąz. Wiele wskazuje na to, że beniaminek może mocno namieszać w czołówce. Kolejnym mocnym graczem w lidze będzie już trzeci sezon z rzędu Lechia Tomaszów Mazowiecki. W drużynie prowadzonej przez Bartłomieja Rebzdę po raz kolejny utrzymany został trzon. Włodarze sięgnęli również po ciekawych zawodników – Karola Rawiaka, który do I ligi wraca po rocznej przygodzie we Włoszech, Dawida Ogórka czy Mateusza Kańczoka. Już podczas sparingów tomaszowianie grali bardzo pewnie a nowi zawodnicy szybko złapali nić porozumienia z rozgrywającymi  Bartłomiejem Nerojem i Krzysztofem Pigłowskim. – Co roku ta Lechia wygląda podobnie, są te ikony siatkówki w Tomaszowie, które przez ostatnie lata nieźle się spisują na pierwszoligowych parkietach. Mam na dzieję, że to podtrzymamy, że nowe transfery, z których jesteśmy zadowoleni, okażą się trafione i po całym sezonie też będziemy zadowoleni – mówił trener Rebzda.

Po raz kolejny niewygodnymi przeciwnikami mogą okazać się siatkarze Krispolu Września, jednak trenerowi Kardasowi trudno będzie zastąpić Wierzbickiego. Sporą niewiadomą jest Gwardia Wrocław, której główną armatą ma zostać wracający do gry Marcel Gromadowski. We wrocławskim zespole nie brakuje zmian wizualnych i organizacyjnych, jednak dopiero sezon zweryfikuje, czy zespół zdoła pozytywnie zaskoczyć, podobnie jak zrobił to w minionym sezonie. Po raz kolejny trudne zadanie ma przed sobą trener Mateusz Grabda, który przeszedł do KPS-u Siedlce i po raz kolejny musiał od zera zbudować drużynę złożoną głównie z graczy wciąż będących na dorobku. Nowy projekt rozpoczął się również w Exact Systems Norwidzie Częstochowa, gdzie po nie do końca udanym sezonie doszło do rewolucji. Zespół został przejęty przez Tomasza Wasilkowskiego, którego zadaniem jest w ciągu trzech lat przygotować drużynę do awansu do PlusLigi.

Namieszać w czołówce z pewnością będą chciały MCKiS Jaworzno oraz AZS AGH Kraków. Jaworznianie tylko nieznacznie zmienili skład a już w przedsezonowych sparingach pokazali, że mają sportowe argumenty, by w tym sezonie wystąpić w play-off. Krakowianie przeszli znacznie większą rewolucję, do zespołu dołączyli między innymi Patryk Łaba, Maciej Naliwajko i Jakub Macyra i wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie ominie ich rywalizacja w play-out. Drugą szansę w I lidze otrzymała drużyna prowadzona przez trenera Mariusza Łysiaka. Skład Mickiewicza Kluczbork przeszedł gruntowną zmianę, do zespołu dołączyli między innymi Łukasz Owczarz i Dawid Bułkowski. – Skład został uszyty na miarę naszych możliwości. Jednak będzie to o wiele bardziej doświadczony zespół niż ten, którym dysponowaliśmy w poprzednim sezonie. Kilku zawodników, którzy do nas przyszli, ma za sobą wieloletnią grę w I lidze. Dlatego liczymy na ich doświadczenie – mówi o zbudowanym zespole trener. Kluczborczanie w okresie sparingowym wygrali kilka pojedynków a w ostatnim czasie 3:0 pokonali beniaminka ze Strzelec Opolskich. Po meczach towarzyskich trudno ocenić potencjał ZAKSY, bowiem trener Roland Dembończyk bardzo rotował składem. Z pewnością jednym z liderów będzie Krzysztof Zapłacki.

Sporą niewiadomą jest postawa SMS-u Spała. Młodzieżowa reprezentacja w ostatnim czasie nie miała większych sukcesów a w I lidze będzie rywalizować z bardzo doświadczonymi siatkarzami. Trudno stwierdzić, czy młodych siatkarzy będzie stać na to, by nie powtórzyć rezultatu z sezonu 2017/2018. – W sparingach z ligowcami pokazaliśmy, że momentami potrafimy z nimi bić jak równy z równym. Chodzi o to, żebyśmy dotrzymywali im kroku znacznie dłużej. Do tego potrzebne jest doświadczenie i ogranie. Warunki fizyczne nasi chłopcy mają. Wielu obserwatorów podkreśla, że dawno nie było tak wysokiego rocznika – mówił o drużynie na łamach strony PZPS-u trener Marek Skrobot.

Zobacz również:
Karuzela transferowa I ligi mężczyzn

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved