Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Warszawa: Więcej radości niż smutku po meczach Polaków

WT Warszawa: Więcej radości niż smutku po meczach Polaków

fot. FIVB

Za nami dwa pierwsze spotkania Polaków w męskim turnieju rozgrywek World Tour w Warszawie, w których na konto biało-czerwonych wpadły porażka oraz wygrana. Najpierw Kacper Kujawiak i Maciej Rudol ulegli parze z Holandii, natomiast w kolejnym meczu Grzegorz Fijałek i Michał Bryl okazali się lepsi od dwójki z Meksyku. W dwóch kolejnych spotkaniach Polacy utrzymali zwycięską passę. Mariusz Prudel i Jakub Szałankiewicz pokonali Holendrów, a Piotr Kantor i Bartosz Łosiak nie pozostawili złudzeń Czechom.



W pierwszym „polskim” meczu warszawskiego World Touru lepiej od pary gospodarzy spisała się dwójka Brouwer/Meeuwsen, od początku kontrolując całe spotkanie. Po przegranej pierwszej partii Kacper Kujawiak i Maciej Rudol starali się trzymać blisko rywali i delikatnie prowadzili nawet po pierwszych akcjach drugiej odsłony 9:8. Holenderski team długo jednak nie zwlekał i jeszcze przed przerwą techniczną wypracował sobie dwa oczka prowadzenia. W kolejnych akcjach Holendrzy spokojnie kontynuowali swoją grę prowadząc nieznacznie jednym bądź dwoma punktami. Kujawiak i Rudol nie odpuszczali do końca, udało im się jeszcze wyrównać stan seta po 18, ale w kolejnych uderzeniach ponownie to rywale byli dużo skuteczniejsi i zamknęli całe spotkanie wygraną w drugim secie.

Grzegorz Fijałek i Michał Bryl w pierwszym meczu grupowym rywalizowali z meksykańskim duetem Virgen/Ontiveros. W dotychczasowych turniejach to Polacy spisywali się lepiej, ale to rywale po pierwszych wyrównanych minutach zaczęli przodować na boisku. Nie było to bardzo wyraźne, ale meksykańska dwójka wypracowała sobie dwupunktową nadwyżkę, którą skutecznie utrzymywała. Co prawda biało-czerwoni zerwali się jeszcze do walki, a partię premierową zakończyła krótka gra na przewagi, ale rozstrzygnął ją na swoją korzyść team z Meksyku. Nie najlepiej w wykonaniu polskiej dwójki wyglądały też pierwsze akcje kolejnej odsłony. Przeciwnicy dość łatwo odskoczyli na 5:2, zwiększając niedługo później różnicę do pięciu punktów (9:4). Ta utrzymywała się jeszcze jakiś czas. Fijałek i Bryl przeczekali dobry moment rywali, powoli zaczęli punktować w połowie partii, zapisali udane serie punktowe i w mgnieniu oka znaleźli się na prowadzeniu 16:15. Inicjatywa już zupełnie przeszła na ich stronę, duet z Meksyku nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych Polaków, którzy doprowadzili do tie-breaka. W nim gra układała się już po myśli pary Fijałek/Bryl, a nieznaczna przewaga po pewnym czasie zaczęła być coraz wyraźniejsza (11:7). Gospodarze turnieju ani przez moment nie zatrzymali się w drodze do końcowego zwycięstwa i wygrali w secie decydującym do 10.

Udanie swój mecz zakończyli także Mariusz Prudel i Jakub Szałankiewicz. Polska dwójka pokonała w dwóch setach holenderski duet Varenhorst/Bouter. Początek spotkania wcale nie wskazywał na takie rozstrzygnięcie. To rywale spisywali się lepiej, byli skuteczniejsi i prowadzili przez długi czas (14:12). Gdy wydawało się, że biało-czerwoni są już blisko, ci znowu odskakiwali i tak było też w końcówce. Prudel i Szałankiewicz zbliżyli się na 16:17, by chwilę później przegrywać 16:19. Wydawało się, że jest już po secie, tymczasem polska dwójka wygrała kolejne dwie akcje i jeszcze dwie następne, aż zamknęła seta, nie dając już dojść do głosu przeciwnikom. Drugi set był wyrównany tylko na początku, już w okolicach przerwy technicznej swój rytm gry zaczęli narzucać gospodarze, odskakując na dwa punkty, a następnie podwyższając przewagę do trzech (15:12). Taka różnica utrzymała się już do samego końca, a Prudel i Szałankiewicz spokojnie wygrali partię drugą i cały mecz.

Dużo radości sprawili kibicom także Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, których zwycięstwo było trzecim piątkowym w turnieju męskim. Co prawda Polacy nie zaczęli tego meczu dobrze, a rywale już po pierwszych akcjach prowadzili 5:2, ale najlepszy obecnie duet na świecie szybko się pozbierał, wyrównał stan seta (6:6), a następnie rozpoczął swoją grę i budowanie prowadzenia, które rosło bardzo szybko (10:8, 14:11, 18:14). Rywale raczej nie mieli już za wiele do powiedzenia, a przed końcem seta do przewagi biało-czerwoni dołożyli kolejny punkt. Druga odsłona od początku układała się po myśli Kantora i Łosiaka. Polacy kontrolowali sytuację na boisku i pewnie zmierzali do końcowego triumfu (8:4, 11:6, 15:9). Czesi choć próbowali, nie byli w stanie jakkolwiek wpłynąć na przebieg seta i meczu, a spotkanie zakończyła partia wygrana przez Polaków do 16.

grupa D:
Brouwer/Meeuwsen (NED) – Kujawiak/Rudol (POL) 2:0

(21:18, 21:19)

grupa C:
Fijałek/Bryl (POL) – Virgen/Ontiveros (MEX) 2:1

(20:22, 21:17, 15:10)

grupa B:
Varenhorst/Bouter (NED) – Prudel/Szałankiewicz (POL) 0:2
(19:21, 18:21)

grupa A:
Kantor/Łosiak (POL) – Bercik/Dumek (CZE) 2:0
(21:16, 21:16)

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved