Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Warszawa: Kantor i Prudel również nie zdołali awansować do ćwierćfinału

WT Warszawa: Kantor i Prudel również nie zdołali awansować do ćwierćfinału

fot. fivb-org

Piotr Kantor i Mariusz Prudel w 1/8 finału warszawskiego turnieju World Tour zmierzyli się z parą Paolo Nicolai/Daniele Lup z Włoch. Biało-czerwoni dobrze rozpoczęli to spotkanie, od wygranego seta do 15, potem już było tylko gorzej. Włosi doprowadzili do wyrównania, a w tie-breaku pokonali Polaków 16:14. Oznacza to, że żadna polska para nie zdołała awansować do ćwierćfinału turnieju.

Piotr Kantor i Mariusz Prudel jako ostatnia polska para bronili honoru biało-czerwonych w 2. rundzie warszawskiego World Touru. Swój kunszt w ustawieniu w obronie pokazał Kantor, który bez trudu bronił ataki Włochów (7:4). Paolo Nicolai i Daniele Lupo chcąc utrudnić rozegranie akcji Polakom niejednokrotnie przesadzali z dokładnością i tracili punkt, bo piłka lądowała na aucie albo nie przewinęła się na drugą stronę siatki. Po błędzie przejścia linii 8 metra w polu zagrywki Polacy prowadzili 11:7. Po zepsutej zagrywce Włochów Kantor z Prudlem zwyciężyli w premierowej odsłonie 21:15.



Celownik Polaków nie był już tak dobrze nastawiony na początku drugiego seta i po autowym ataku Mariusza Prudla obie pary po raz pierwszy zmieniały strony boiska (2:5). Siły w ataku nie szczędził Nicolai i przy stanie 4:8 o czas poprosili gospodarze. Wyrzucająca zagrywka Lupo była ostatnim akcentem przed przerwą techniczną (13:8). Biało-czerwoni starali się odrobić straty, piłkę po swoim wybloku z dużym impetem uderzył Kantor (13:16). Pomimo tego Włosi pewnie dowieźli zwycięstwo w tym secie do końca, a zakończył go Nicolai plasując piłkę po prostej w ostatnie centymetry boiska (21:16).

Trzeciego seta biało-czerwoni otworzyli w dobrym stylu, a nie do zatrzymania na siatce był Prudel (4:2). Bardzo szybko jednak Nicolai ostudził zapędy biało-czerwonych wyciągając się jak długi w obronie i wyprowadzając Włochów na prowadzenie (5:4). Po kiwce Prudla wzdłuż siatki status quo w tie-breaku utrzymywał się (9:10), ale kilkucentymetrowy aut Nicolaia sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis. Wydawało się, że biało-czerwoni mają wszystko pod kontrolą, ale to blok na Prudlu przyniósł gościom piłkę meczową. Duetowi Nicoal/Lupo udało się wykorzystać drugiego meczbola, bo zdaniem sędziów piłka po obronie Polaków przeszła między antenkami i nie było możliwości kontynuowania tej akcji (14:16). – Szkoda, bo na pewno był to fajny, zacięty mecz. Walczyliśmy tak jak tylko mogliśmy, ale nie było to dla nas łatwe, bo nie mamy jeszcze wszystkiego poukładanego – mówił po meczu Mariusz Prudel, który godnie zastępował w Warszawie Bartosza Łosiaka. –  Cieszę się, że zostałem wyróżniony za wiele lat grania, miło się je wspomina. Nadal jednak w planach mam dalszą grę i trenowanie młodych zawodników. Mam nadzieję, że będę rywalizować to jak najdłużej. Cieszę się, że w nienaganny sposób wypełniłem rolę rezerwowego – dodał Prudel, który po ostatnim meczu turnieju otrzymał nagrodę za dotychczasowe zasługi. Jednocześnie odniósł się do ostatniej akcji meczu, która wzbudziła spore kontrowersje. – Takie sytuacje już też kilka razy się mi przytrafiły. Taki jest sport, raz się wygrywa, raz się przegrywa. Oby takich błędów było jak najmniej – zakończył Prudel.

1/8 finału:
Kantor/Prudel POL – Nicolai/Lupo ITA 1:2
(21:15, 16:21, 14:16)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved