Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Vaduz: Podium nie dla Paszkowskiego i Łysikowskiego

WT Vaduz: Podium nie dla Paszkowskiego i Łysikowskiego

fot. CEV

Końcówka turnieju World Tour w Vaduz zupełnie nie wyszła polskiej dwójce Mateusz Paszkowski i Mateusz Łysikowski. Biało-czerwoni dotarli do strefy medalowej, ale w niej przegrali zarówno półfinał, jak i mecz o brązowy medal. W obu spotkaniach dużą rolę odegrała własna gra Polaków, którzy nie potrafili odnaleźć swojego rytmu gry i popełniali sporo błędów.

Choć to polska para lepiej rozpoczęła mecz i prowadziła w pierwszym secie 9:6 po ataku Paszkowskiego, to rywale praktycznie w krótkim czasie przejęli inicjatywę. Wpłynęły na to dobre zagrywki Popowa i gdy Łysikowski zaatakował w siatkę, to Ukraińcy byli na prowadzeniu 10:9, zwiększając je w kolejnych akcjach. Ostatni punkt w serii rywale zdobyli po skutecznym bloku na Łysikowskim (14:9), wtedy też polska dwójka poprosiła o czas. Po nim nadal ton grze nadawali siatkarze ukraińscy, zwiększając prowadzenie (18:10). Polacy nie mieli żadnych argumentów, by móc nawiązać walkę, a całą odsłonę zakończył szczęśliwy as zagrany po taśmie przez Jemelianczuka.



Kolejny w tym meczu blok na Łysikowskim dał rywalom prowadzenie 2:0 także na otwarcie kolejnej partii. Tym razem jednak przez pewien czas biało-czerwoni starali się trzymać blisko przeciwników i przez kilka kolejnych wymian trwała dość wyrównana gra. W pewnym momencie ponownie do głosu doszła para z Ukrainy, odskakując na 11:7 – m.in. po autowym zbiciu Łysikowskiego. Broniący polskiej dwójki starał się słabszą postawę w ataku zrekompensować w polu zagrywki (13:15), co dało też początek lepszej gry biało-czerwonych. Gdy ci zbliżyli się z wynikiem na 16:17, o przerwę poprosili Ukraińcy. To poskutkowało – a całe spotkanie zakończyła seria czterech błędów reprezentantów Polski, którzy na swój pierwszy medal World Touru będą musieli poczekać.

Popow/Jemielianczuk (UKR) – Paszkowski/Łysikowski 2:0
(21:12, 21:16)

W finale spotkali się  Rosjanie Taras MyskiwWalerij Samodaj ze Szwajcarską parą Florian Breer/Yves Haussener. Szwajcarzy przypomnijmy w półfinale pokonali Paszkowskiego i Łysikowskiego. Ogromne emocje przyniósł już pierwszy set, oba duety raz po raz wyprowadzały skuteczne akcje i wynik do samego końca był sprawą otwartą. Doszło do gry na przewagi, a w niej więcej zimnej krwi zachowali Breer i Haussener. Porażka ta w żaden sposób nie wpłynęła jednak na Rosjan negatywnie. W drugiej partii to oni narzucili w pewnym momencie rywalom swój styl gry, byli skuteczniejsi w konstruowaniu swoich akcji i doprowadzili do tie-breaka. W nim Taras Myskiw i Walerij Samodaj nie zwalniali tempa. Nadal utrzymywali wysoki poziom swojej gry, któremu nie potrafili przeciwstawić się Szwajcarzy. Przedstawicielom Sbornej udało się zbudować kilkupunktową przewagę, którą później bezpiecznie utrzymali do samego końca. Cały mecz trwał 51 minut.

Myskiw/Samodaj RUS [10] – Breer/Haussener SUI [5] 2:1
(29:31, 21:17, 15:11)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved