Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Olsztyn: Zwycięstwo i dwie porażki Polek na olsztyńskim piasku

WT Olsztyn: Zwycięstwo i dwie porażki Polek na olsztyńskim piasku

fot. FIVB

Ze zmiennym szczęściem grały w trzy polskie żeńskie pary w olsztyńskim World Tour. Jako jedyna do dalszej fazy zakwalifikowała się para Kinga Kołosińska i Jagoda Gruszczyńskia, Polki pokonały Amerykańską parę Jennigs/Branagh. Z turniejem pożegnały się: Martyna Kłoda i Dorota Strąg przegrały ze swoimi rywalkami z Rosji. Z kolei Katarzyna Kociołek i Aleksandra Gromadowska zostały rozbite przez duet z Finlandii i również pożegnały się z olsztyńskim piaskiem.

Z wysokiego C mecz rozpoczęły Rosjanki (3:1). Polki usiłowały dotrzymać im kroku i choć przegrywały, to po kilku udanych atakach odrobiły straty, doprowadzając do remisu (10:10). Luki w obronie nie pozwalały Polkom wysunąć się na prowadzenie. A co za tym idzie – Rosjanki dyktowały swoje warunki gry (18:14). Było tak do końca – bezsilne Polki musiały uznać wyższość rywalek z Rosji (21:16). Niestety, w drugiej odsłonie niewiele się zmieniło. Biało-czerwone nie umiały poradzić sobie z przyjęciem, a jeśli już odebrały piłkę, to uderzały w aut (1:7). Nic nie zwiastowało tego, że cokolwiek zmieni się w naszej grze (6:13). Para zza wschodniej granicy dominowała w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła (15:10). Polki nie miały zbyt wiele do powiedzenia i przegrały 13:21.



Kłoda/Strąg POL – Birłowa/Makroguzowa RUS 0:2
(16:21, 13:21)

Początek spotkania na pewno nie był wymarzony – rywalki uciekły na cztery oczka (4:0). Nie miały jakichkolwiek skrupułów i bez większego wysiłku ogrywały gospodynie (9:0). Polki pogrążały się błędami i tablica wyników nie miała dla nich litości (12:2). Był to zdecydowanie set bez historii – Polki przegrały go 9:21. Kolejna partia miała już zupełnie inny przebieg. Siatkarki z naszego kraju zaczęły trafiać w pole po fińskiej stronie i mieliśmy równowagę (4:4). Ale Finki także nie odpuszczały (8:6). Para ze Skandynawii z dziecinną łatwością omijała polski blok i znowu zaczęły przejmować inicjatywę (15:10). Coś się nagle zacięło w tej „fińskiej maszynie”, natomiast Polki nabrały rozpędu. Przewaga rywalek stopniała do dwóch punktów (19:17). Ale końcówka należała już do nich i to one cieszyły się z triumfu.

Kociołek/Gromadowska POL – Lehtonen/Lahti FIN 0:2
(8:21, 13:21)

Lepiej mecz rozpoczęła para amerykańska (17:8). Polki szukały swoich szans, ale rywalki doskonale odczytywały ich grę. Biało-czerwone gubiły się we wszystkich elementach i było widać, że doświadczenie Amerykanek jest górą (21:). Kolejny set wyglądał już zupełnie inaczej. Kołosińska i Gruszczyńska „deptały po piętach” przeciwniczkom i same w pewnym momencie uciekły do przodu (7:5). Szaleć w bloku zaczęła Kołosińska, swoje w obronie dołożyła Gruszczyńska. Amerykanki były pod presją i zostawały z tyłu (9:12). Od tego momentu walka toczyła się oczko za oczko, jednak błąd w przyjęciu pary ze Stanów Zjednoczonych dał polskiemu duetowi zwycięstwo 21:19. Tie-break to gra nerwów, gdzie drużyny wymieniały się prowadzeniem. Udało nam się znowu uciec, lecz Amerykanki cały czas nas goniły (12:11). Niesamowita seria bloków Kingi Kołosińskiej pozwoliła cieszyć się biało-czerwonym wygraną 15:13 i w całym spotkaniu 2:1.

Kołosińska/Gruszczyńska  POL – Walsh Jennigs/Branagh USA 2:1
(12:21, 21:19, 15:13)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved