Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Olsztyn: Dwa zwycięstwa i dwie przegrane polskich par

WT Olsztyn: Dwa zwycięstwa i dwie przegrane polskich par

fot. FIVB

Bartosz Łosiak i Piotr Kantor oraz Grzegorz Fijałek i Michał Bryl wygrali swoje pierwsze mecze grupowe w turnieju World Tour w Olsztynie. Oznacza to, że zakwalifikowali się już do rundy pucharowej, a jutro zagrają o 1. miejsce w grupie. Maciej Rudol i Jakub Szałankiewicz oraz Mariusz Prudel i Kacper Kujawiak niestety musieli uznać wyższość rywali i jutro walczyć będą o awans i pozostanie w turnieju.

Początek spotkania pary Łosiak/Kantor kontra George/Vitor Felipe to jeszcze rozgrzewka rywalizujących ze sobą drużyn. Dodatkowo skwar unoszący się nad olsztyńską plażą nie pomagał w grze. Polacy jednak szybko próbowali wysunąć się naprzód. Skrzętnie budowana przewaga głównie dzięki agresywnej grze na siatce pozwoliła cieszyć się zwycięstwem 21:15. Druga odsłona trwała niezwykle długo. A to za sprawą kontuzji George’a. Ból kolana jednak nie przeszkodził mu w kontynuacji gry, która cały czas rozgrywała się punkt za punkt. Polacy zmarnowali w końcówkach swoje szanse – przy trzech piłkach meczowych to rywale dosłownie „wyrwali” zwycięstwo, przedłużając swoje szanse w tym meczu (25:23). Decydująca partia już od pierwszych piłek toczyła się na „polskich” zasadach. Kantor szalał w grze na siatce i wynik sprzyjał naszej parze. Niestety, gospodarze nie wyciągnęli wniosków z drugiego seta i nie zdołali wykorzystać czterech piłek meczowych. Dopiero piąta, ostatnia piłka dała im upragnioną wygraną (15:13).



grupa A:
Łosiak/Kantor POL – George/Vitor Felipe BRA 2:1
(21:15, 23:25, 15:13)

Pierwsze piłki premierowej odsłony stały pod znakiem widowiskowych obron i ogromnych emocji. Zespoły biły się o prowadzenie, ale żaden z nich nie potrafił uciec na więcej niż jedno oczko. I tak było do połowy seta. Kiedy wynik wskazywał równowagę 11:11, Chilijczycy coraz śmielej ogrywali naszych. Trzypunktowa przewaga (16:13) dała pewność południowoamerykańskiej parze, która taki dystans utrzymywała do końca partii, pewnie triumfując 21:18. Polacy zmobilizowali się i przystąpili z ogromną siłą walki do kolejnego seta. I podobnie jak wcześniej, również teraz walczyli punkt za punkt. Z ta różnicą, że teraz ta walka trwała przez cały set. Mimo wysokiej skuteczności w ataku nie udało im się wygrać i musieli przełknąć gorycz porażki zarówno w tym secie (20:22), jak i w całym meczu 2:0.

grupa B:
Grimalt E./Grimalt M. CHI – Rudol/Szałankiewicz POL 2:0
(21:18, 22:20)

Pierwszą polska parą, która wybiegła w tym dniu na boisko, byli Mariusz Prudel i Kacper Kujawiak. Od samego początku całkiem nieźle sobie radzili i wyprzedzali rywali z Łotwy trzema oczkami (8:5). Zeszłoroczni triumfatorzy nie dawali za wygraną i szybko doprowadzili do remisu (9:9). Kiedy na zagrywce pojawił się Mariusz Prudel, ponownie udało się Polakom uciec na trzy punkty (12:9). Łotysze obnażali słabe punkty polskiej gry i bardzo szybko przejęli inicjatywę. Seria punktów w końcówce dała im triumf 21:16. Wygrana w premierowym secie pozwoliła na dobre rozegrać się parze Smedins/Samoilovs. Lecz Mariusz Prudel był wciąż niezwykle groźny w polu serwisowym i to Polacy objęli prowadzenie (10:5). Po łotewskiej stronie pojawiły się kolejne problemy, m.in. brak kończącego ataku (14:7). Prudel i Kujawiak śmiało kroczyli po zwycięstwo i nic w tym dziwnego, że to ten pierwszy zakończył drugiego seta asem serwisowym (21:13). Ostateczny set spotkania to walka punkt za punkt (5:5). Nie do zatrzymania w ataku był Kacper Kujawiak, ale i Łotysze odpowiadali mocnymi zbiciami (9:8). Nieco więcej szczęścia w końcowym fragmencie mieli jednak rywale i „wyrwali” zwycięstwo 15:13.

grupa G:
Smedins/Samoilovs LAT – Prudel/Kujawiak POL 2:1
(21:16, 13:21, 15:13)

Mocnym akcentem spotkanie otworzyli Polacy (4:1). As serwisowy Grzegorza Fijałka jeszcze bardziej zwiększył przewagę biało-czerwonych. Austriacy cały czas „deptali po piętach” polskim siatkarzom i wykorzystując błędy Polaków, udało im się wysunąć naprzód (9:8). Ich dominacja nie trwała zbyt długo – trudna zagrywka polskiej drużyny znowu w tym secie dała im prowadzenie (13:10). I taki stan rzeczy utrzymywał się do końca seta, więc to Polacy przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę (21:17). Drugi set od początku również toczył się pod ich dyktando (4:2). Drużyna z Austrii jednak stawiała opór i wynik oscylował w okolicach remisu (9:9). Jak się okazało, był to tylko chwilowy moment rozluźnienia, bowiem polski duet ponownie prowadził (14:11). Dobra gra w polu serwisowym zaowocowała zwycięstwem 21:17.

grupa H:
Fijałek/Bryl POL – Seidl/Horst AUT 2:0
(21:18, 21:17)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved