Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Olsztyn: Prudel i Kujawiak zagrają w ćwierćfinale

WT Olsztyn: Prudel i Kujawiak zagrają w ćwierćfinale

fot. Piotr Sumara

Tylko jedna z dwóch polskich par zakończyła swój mecz w 1/8 finału World Tour zwycięsko. Mariusz Prudel i Kacper Kujawiak pokonali po tie-breaku białoruską parę Kawalenka/Dziadkou i jeszcze dziś zagrają o awans do czołowej czwórki turnieju. Niestety sztuka ta nie udała się Piotrowi Kantorowi i Bartoszowi Łosiakowi, którzy po dwóch setach zakończonych na przewagi odpadli z Amerykanami Dalhausserem i Luceną.

Mariusz Prudel i Kacper Kujawiak wiedli prym w pierwszych piłkach spotkania przeciwko białoruskiej parze Kawalenka/Dziadkou. Rywale grali dość ospale, co nasi siatkarze starali się wykorzystywać (7:5). Jednak po chwili Białorusini również się rozbudzili i wyrównali (8:8). Choć była to dopiero pierwsza część seta, to chyba przełomowa – coś zacięło się w polskiej grze, co skrzętnie wykorzystywali przeciwnicy (12:9). Siatkarze zza wschodniej granicy nadawali ton boiskowym wydarzeniom. Nie potrafiliśmy sobie poradzić z ich zagrywką i nie byliśmy w stanie przełamać ich dobrej passy (18:14). Nic więc dziwnego, że rywale zakończyli premierową odsłonę z kilkoma oczkami przewagi (21:17). Polacy wyciągnęli wnioski z końcówki poprzedniego seta i tę partię rozpoczęli od prowadzenia (9:7). Przede wszystkim wzmocnili swoją grę w obronie i piłki już tak łatwo nie wpadały w polską część boiska. Emocji nie brakowało, a szczęście sprzyjało raz jednej, raz drugiej drużynie (16:16). Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce, którą na przewagi zwyciężyli Polacy i doprowadzili do trzeciego seta (22:20). Białorusinom nie udało się zakończyć spotkania w dwóch partiach, więc w tie-breaku szybko wzięli sprawy w swoje ręce (3:1). Polacy usiłowali przełamać ich passę i dzięki spektakularnym blokom Mariusza Prudla sami wyszli na prowadzenie (11:6). Białorusini chyba stracili wiarę w zwycięstwo, bo zdołali powalczyć z Polakami oczko za oczko, ale strat nie odrobili (10:15).



Amerykańska para Dalhausser/Lucena dominowała na początku spotkania przeciwko biało-czerwonym (10:6). Żeby myśleć o triumfie w tym secie, Polacy musieli jak najprędzej zacząć odrabiać straty. Tak też się stało – Bartosz Łosiak i Piotr Kantor zaliczyli znakomitą serię i „odrodzili się” (14:11). Siatkarze ze Stanów Zjednoczonych robili, co mogli, by zatrzymać rozpędzonych Polaków. Raz po raz wymieniali ciosy z gospodarzami (18:18). Ostatnie piłki niestety należały już do nich i w grze na przewagi wygrali 22:20. Premierowe akcje kolejnej odsłony charakteryzowały się dużą walecznością. Nie brakowało emocji po obydwu stronach siatki, ale więcej woli walki wykazywali Dalhausser i Lucena (12:10). Krok po kroku, piłka po piłce nasi ratowali sytuację, by móc marzyć o przedłużeniu swoich szans w tym spotkaniu (16:16). Zarówno Polacy, jak i Amerykanie bardzo ofiarnie grali w obronie, ale dla równowagi nie brakowało też błędów. Z tym że rywale mieli komfort psychiczny w postaci wygranego pierwszego seta, my natomiast walczyliśmy o pozostanie nie tylko w meczu, a przede wszystkim w całym turnieju. Ale sprawdził się czarny scenariusz – polska para została wyeliminowana z zawodów. Tym samym w turnieju pozostał tylko jeden polski duet Prudel/Kujawiak, który awansował do ćwierćfinału.

1/8 finału:
Kawalenka/Dziadkou BLR – Prudel/Kujawiak POL 1:2
(21:17, 20:22, 10:15)
Dalhausser/Lucena USA – Łosiak/Kantor POL
(22:20, 23:21)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved