Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Olsztyn: Komplet polskich par z awansem do fazy pucharowej

WT Olsztyn: Komplet polskich par z awansem do fazy pucharowej

fot. FIVB

Wszystkie cztery polskie męskie pary wywalczyły awans do fazy pucharowej. W dzisiejszych porannych meczach World Tour w Olsztynie walczący o awans Prudel i Kujawiak pewnie pokonali 2:0 kanadyjską parę Saxton/Schalk, z kolei Rudol i Szałankiewicz dość niespodziewanie wyeliminowali Brazylijczyków Alvaro Filho i Saymona. Swój mecz o 1. miejsce w grupie z meksykańską parą przegrali po tie-breaku Łosiak i Kantor, z kolei Fijałek i Bryl ulegli w trzech setach Brazylijczykom – obie te pary również zagrają w I rundzie.

Pierwsze piłki spotkania Prudel/Kujawiak – Saxton/Schalk należały do rywali z Kanady (3:1). Polacy jednak po chwili zaczęli się budzić – na ataki po prostej odpowiadali kiwkami (6:6). Wywierali presję na przeciwniku, co zaowocowało prowadzeniem (11:8). Trzeba przyznać, że biało-czerwoni szanowali piłki i starali się wykorzystywać kontry. Zatem nic dziwnego, że ten trzypunktowy dystans stale się utrzymywał (18:15). Nasi nie wypuścili tej przewagi już do końca partii i zwyciężyli 21:18. Kolejna odsłona to znowu bitwa o to, kto pierwszy wysunie się do przodu (3:3). W lepszej sytuacji znajdowali się siatkarze z Kraju Klonowego Liścia (6:5). Sytuacja zaczynała się wymykać spod kontroli, zaczęły mnożyć się błędy. Swój blok jednak uaktywnił Mariusz Prudel i powoli wracaliśmy do gry (8:10). Pomocną dłoń podawali nam przeciwnicy, co my staraliśmy się wykorzystać (16:17). Znowu w bloku szalał Prudel i to Kanadyjczycy musieli drżeć o wynik (19:19). Niesamowita końcówka w wykonaniu naszych reprezentantów dała zwycięstwo 21:19.



Z wysokiego C mecz rozpoczęła para Rudol/Szałankiewicz (3:1). Gospodarze nie oszczędzali rywali, zarówno w bloku, jak i w ataku. Szczególnie bezlitosny był Maciej Rudol – jego mocne zagrywki i ataki w kontrach sprawiały ogromne problemy siatkarzom z Kraju Kawy (7:2). Brazylijczycy próbowali się wzajemnie motywować, zmuszali naszych do błędów i sami zaczęli grać agresywniej w bloku (12:12). Chwilowa niemoc Polaków nie trwała jednak zbyt długo (17:14). Pewnie zwyciężyli 21:17. W kolejnej partii to Brazylijczycy od początku próbowali nadać ton wydarzeniom (6:4). Było widać lekką nerwowość w ich szeregach, a nam sprzyjało szczęście (14:12). Ataki w aut Saymona przybliżały Polaków do triumfu, zaś stan 21:17 był potwierdzeniem triumfu.

Remisowy rezultat otworzył polsko-meksykańskie starcie 4:4. Bartosz Łosiak straszył rywali swoim serwisem do linii i powoli to nasi zawodnicy wysuwali się na czoło (11:9). Do tego zawodnik nie pozwalał Meksykanom przedrzeć się przez siatkę i mieliśmy pięć punktów prowadzenia (15:10). Rywale próbowali w końcówce jeszcze przełamać dobrą grę Polaków, ale sami się pogrążali, zagrywając w siatkę (13:20). Biało-czerwoni natomiast ze spokojem zakończyli tego seta 21:15. W miarę łatwe zwycięstwo nieco rozluźniło polski duet (4:7). Zawodnicy z Meksyku świetnie radzili sobie w obronie i odważnie bili na kontrach (13:7). Polacy wstrzymywali rękę w ataku, więc ciężko szło im zdobywanie punktów. Zdołali jeszcze zdobyć kilka oczek, ale i tak zwycięstwo przypadło parze Virgen/Ontiveros (21:16). W trzecim secie Polacy kontynuowali złą passę. Rywale praktycznie cały czas im uciekali, jednak na szczęście dla biało-czerwonych poczuli się zbyt pewnie, bowiem tablica wyników wskazywała 9:9. Mocne zagrywki uniemożliwiały gospodarzom rozegranie kończącej akcji i to Łosiak i Kantor musieli przełknąć gorycz porażki.

Starcie Grzegorza Fijałka i Michała Bryla przeciwko brazylijskiej parze Alison/Bruno Oscar obfitowało w ogromne emocje i szalone zwroty akcji. W pierwszym secie bitwa rozgrywała się oczko za oczko i dopiero od połowy partii siatkarze z Kraju Kawy nie mogli nadążyć za grą rozpędzanych Polaków, którzy raz po raz wytykali ich słabe punkty. Przez całą odsłonę polska para był o kilka oczek z przodu i Brazylijczycy nie potrafili zatrzymać ich dobrej passy. Łatwo przegrali partię 14:21. Druga część batalii toczyła się na identycznych zasadach, tylko tym razem to rywale obnażali słabą grę Fijałka i Bryla. Motywacja polskiej pary szybko spadła, więc nic dziwnego, że w takim samym stosunku przegrali seta nr 2. Widowiskowa gra obu zespołów mogła podobać się kibicom polskiego World Touru. Do połowy tie-breaka zespoły bezlitośnie wymieniały się ciosami. Bardziej odporni na uderzenia byli jednak Alison/Bruno Oscar i to oni zwyciężyli walkę 15:11.

grupa G:
Prudel/Kujawiak POL – Saxton/Schalk CAN 2:0
(21:18, 21:19)

grupa B:
Alvaro Filho/Saymon BRA – Rudol/Szałankiewicz POL 0:2
(17:21, 17:21)

grupa A:
Łosiak/Kantor POL – Virgen/Ontiveros MEX 1:2
(21:16, 16:21, 12:15)

grupa H:
Bruno Schmidt/Alison BRA – Fijałek/Bryl POL 2:1
(14:21, 21:14, 15:11)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved