Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Olsztyn: Brazylijki ze złotem, walkower w meczu o brąz

WT Olsztyn: Brazylijki ze złotem, walkower w meczu o brąz

fot. FIVB

Zeszłoroczne wicemistrzynie polskiego turnieju w tym roku zrehabilitowały się i w meczu o złoto przeciwko Kanadyjkom Pavan/Humana-Paredes zwyciężyły 2:1. Spotkanie o brązowy medal nie odbyło się ze względu na kontuzję Kerri Walsh-Jennings i automatycznie to brazylijska para Agatha/Duda stanęła na najniższym stopniu podium.

Spotkanie o 3. lokatę Warmia Mazury World Tour Olsztyn 2017 nie odbyło się, a to za sprawą kontuzji trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej – Kerri Walsh-Jennings. Amerykanka w półfinale niebezpiecznie upadła na piasek i jak się okazało, nabawiła się kontuzji barku. Stało się to w trzecim secie, więc zawodniczka zdołała jeszcze dokończyć spotkanie, lecz wraz ze swoją partnerką zadecydowały, że nie wezmą udziału w pojedynku o brązowy medal.



Ostatni dzień olsztyńskiego turnieju na pewno nie należał do wymarzonych. Finałowe spotkanie pomiędzy siatkarkami z Brazylii i Kanady rozgrywane było w deszczu, a jakby tego było mało, kibice również nie dopisali. Zawodniczki starały się tym nie przejmować, a skupiły się na głównym celu – zwycięstwie w tym turnieju. Dwa premierowe oczka zdobyły Larissa i Talita (2:0). Po drugiej stronie wynik próbowała przełamać Sarah Pavan i od pierwszych piłek to ona brylowała w ataku. Swoimi kiwkami straszyła Talita, jednak jej koleżanka z teamu – Larissa popełniła błąd podwójnego odbicia, do tego później dotknęła górnej taśmy, atakując piłkę i to Kanadyjki prowadziły (7:6). Na pochwałę zasługiwała Pavan, która wręcz zamurowała siatkę (19:17). Talita niejednokrotnie w tej partii „nadziała się” na jej blok, lecz przy piłce setowej dla Kanadyjek kiwnęła i od tego momentu gra toczyła się na przewagi. Ogromne szczęście sprzyjało siatkarkom z Kraju Klonowego Liścia, kiedy przy piłce setowej piłka po ataku Pavan przewinęła się po taśmie.

Drużyny w drugiej odsłonie nie tylko musiały mierzyć się ze sobą, ale i z coraz intensywniejszym deszczem. Talita kiwała pod końcową linię boiska, z czym nie radziły sobie Kanadyjki (3:3). Takich samych plasów próbowała HumanaParedes, do tego czasami wybijała piłkę po bloku i Kanada była z przodu (6:5). Jednopunktowa przewaga to za mało, by uciec, natomiast trzy oczka zapasu dzięki fenomenalnej grze w ataku Larissy to już coś (13:10). Chętnie podawały rękę swoim przeciwniczkom, bowiem popełniały błędy w polu serwisowym. Głównie dzięki ich pomyłkom walka toczyła się oczko za oczko. „Kanarkowe” wyraźnie grały coraz bardziej zdeterminowane, wyczuły swoją szansę w tym secie. Kanadyjki za to coraz częściej się myliły, miały problemy z dokładnym przyjęciem, co w poprzednim secie im się nie zdarzało (15:18). Poprosiły o czas, by móc uspokoić swoje nastroje i przede wszystkim przemyśleć taktykę. Niestety, nawet to nie pomogło, bowiem wciąż popełniały błędy w ataku i uderzały w aut. Nie myliła się natomiast Larissa, która zakończyła tego seta 21:18, doprowadzając do tie-breaka.

Pierwsze piłki finałowej odsłony nie zweryfikowały faworyta do ostatecznego triumfu (3:3). W obronie szalały Brazylijki, a Kanadyjkom coraz trudniej szło uderzanie w pole. Złą passę chciała przełamać Melissa Humana-Paredes, jednak słabe przyjęcie Pavan uniemożliwiało rozegranie akcji (7:6). Sama chciała się zrehabilitować, mocno atakując po skosie, ale doświadczenie Larissy wygrywało (11:9). Pierwsza piłka meczowa dla „kanarkowych” nie została wykorzystana i wszystko rozgrywało się „na styku”. W decydującym momencie Talita przełamała blok Pavan i to Brazylijki zwyciężyły w polskim turnieju.

Mecz o 3. miejsce:
Agatha/Duda – Walsh-Jennings/Branagh 2:0
(21:0, 21:0)

Finał:
Larissa/Talita – Pavan/Humana-Paredes 2:1
(20:22, 21:18, 16:14)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved