Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Espinho: Przegrana Kołosińskiej i Kociołek, triumf Gruszczyńskiej i Wachowicz

WT Espinho: Przegrana Kołosińskiej i Kociołek, triumf Gruszczyńskiej i Wachowicz

fot. FIVB

W drugim meczu fazy grupowej turnieju rozgrywanego w Espinho Kinga Kołosińska i Katarzyna Kociołek przegrały 0:2 z kanadyjskim duetem – Bansley/Wilkerson. W drugim pojedynku zaś Jagody Gruszczyńskiej i Aleksandry Wachowicz rywalkami Polek były Austriaczki – Schitzenhefer/Plesiutschnig. Biało-czerwone triumfowały po tie-breaku.



W czwartek dwie polskie pary zaczęły zmagania w turnieju głównym w Espinho. Na inaugurację fazy grupowej lepiej spisał się duet Kinga Kołosińska i Katarzyna Kociołek, który odniósł zwycięstwo z rywalkami ze Słowacji. W drugim spotkaniu po drugiej stronie siatki stanął kanadyjski duet – Bansley/Wilkerson. Początek meczu był bardzo wyrównany, ale jako pierwsze dwa oczka przewagi uzyskały zawodniczki spod znaku klonowego liścia. Do stanu 11:12 biało-czerwone dotrzymywały kroku przeciwniczkom, ale chwilę później dystans dzielący oba duety wzrósł do trzech oczek. Od wyniku 12:15 Kołosińska i Kociołek kompletnie stanęły. Nie radziły sobie z zagrywką rywalek, nieskutecznie prezentowały się na siatce, czego efektem była ich przegrana w premierowej odsłonie 12:21.

Druga partia rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, bowiem od dwupunktowego prowadzenia Kanadyjek. Polki długo goniły rywalki, ale w końcu udało im się doprowadzić do remisu (11:11). Nie potrafiły jednak przejąć inicjatywy na piasku, a przestój kosztował je trzy punkty straty do rywalek. Biało-czerwone zerwały się jeszcze do ataku, ale coraz bliżej końcowego sukcesu były zawodniczki z Ameryki Północnej. W końcówce to one dyktowały warunki gry, ostatecznie triumfując 21:17, a w całym meczu 2:0.

Kołosińska/Kociołek POL – Bansley/Wilkerson CAN 0:2 
(12:21, 17:21)


W turnieju głównym gra jeszcze jedna polska para – Jagoda Gruszczyńska i Aleksandra Wachowicz, która udanie przebijała się przez kwalifikacje, ale już w fazie grupowej nie idzie jej tak dobrze. Na początek musiała uznać wyższość utytułowanego duetu z Brazylii – Barbara/Fernanda, a w drugim starciu mierzyła się z austriacką parą – Schitzenhefer/Plesiutschnig. Pierwsza partia tego meczu była bardzo wyrównana. Niemal cały czas walka toczyła się w niej punkt za punkt, a zespoły raz po raz zmieniały się na prowadzeniu. Ostatecznie więcej szczęścia miały biało-czerwone i to one wygrały premierowego seta 21:19.

W drugą odsłonę lepiej weszły Austriaczki, które już na początku odskoczyły Polkom na dwa oczka (3:1). Gruszczyńska i Wachowicz jednak nie odpuszczały i po chwili był remis po 8. Gra nie wyrównała się na długo, bowiem inicjatywę znów zaczął przejmować duet Schitzenhefer/Plesiutschnig i wkrótce prowadził on 16:12. Ekipa z Austrii kontrolowała sytuację w końcówce seta, pewnie zmierzając do zwycięstwa. Ostatecznie wygrała go 21:16. Decydująca partia od początku należała do biało-czerwonych. Szybko wypracowały one znaczną przewagę, wygrywając po kilku pierwszych akcjach 5:1. Austriaczki jednak nie składały broni i w pewnym momencie zbliżyły się do pary Gruszczyńska/Wachowicz na jedno oczko (8:9). Sytuacja ta nie wybiła z rytmu polskiej ekipy, która po chwili znów podniosła swoje prowadzenie (13:11) i nie oddała go już do końca, wygrywając seta 15:12, a całe spotkanie 2:1.

Gruszczyńska/Wachowicz POL – Schitzenhefer/Plesiutschnig AUT 2:1
(21:19, 16:21, 15:12)

 

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved