Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Żaliński: Uciekam od słowa „gwiazda”

Wojciech Żaliński: Uciekam od słowa „gwiazda”

fot. Katarzyna Antczak

Wojciech Żaliński to siatkarz, bez którego trudno sobie wyobrazić grę Cerradu Czarnych Radom. Wraz z Arturem Szalpukiem sprawia, że pozycja przyjmującego jest jednym z najsilniejszych punktów zespołu.  – Uciekam od słowa „gwiazda”. Ale to fakt, że z Arturem mieliśmy duży wpływ na grę zespołu. Pierwsze runda była bardzo fajna i przez długi czas utrzymywaliśmy się w czołówce – mówi wracając do wydarzeń z minionego sezonu Wojciech Żaliński.

Czy to był pana najlepszy sezon w dotychczasowej karierze?



Wojciech Żaliński:  Jeden sezon, który spędziłem w Politechnice Warszawskiej, moja drużyna zakończyła na wyższym miejscu w tabeli. Jednak wtedy mój wkład w wynik zespołu był niewielki. Myślę, że miniony sezon był najlepszy w moim wykonaniu. A także miejsce, które zajęliśmy na koniec sezonu, szóste, było odpowiednie na możliwości klubu i tego zespołu.

A pan był prawdziwą gwiazdą radomskiego zespołu. Razem z Arturem Szalpukiem ciągnęliście grę Cerradu Czarnych Radom i w pewnym momencie nawet doprowadziliście drużynę do pierwszego miejsca w tabeli PlusLigi.

– Uciekam od słowa „gwiazda”. Ale to fakt, że z Arturem mieliśmy duży wpływ na grę zespołu. Pierwsze runda była bardzo fajna i przez długi czas utrzymywaliśmy się w czołówce. Święta spędziliśmy na podium, więc to był bardzo dobry okres dla Cerradu Czarnych Radom, dla mnie i dla Artura.

Jak pan zareagował na brak miejsca w kadrze na Tokio i to, że zajął je panu kolega z zespołu?

– Bardzo naturalnie. Oczywiście byłem zawiedziony faktem, że nie pojechałem do Japonii. Nie wiem, czy da się gdzieś znaleźć sportowca, który będzie zadowolony z faktu, że trener go odrzuca. Ale łatwiej było mi to znieść, bo wiedziałem, że moje miejsce zajął Artur Szalpuk. Jesteśmy dobrymi kolegami i życzę mu wszystkiego najlepszego. A nawet jeżeli na kolejne turnieje trener będzie wybierał Artura, to będę mu kibicował. To bardzo dobry chłopak. Jest młody i niesamowicie utalentowany, a do tego ma fajną mentalność. On jest przyszłością polskiej siatkówki. Dlatego nie boli, że zajmuje moje miejsce w kadrze. Choć wiadomo, że nic mu nie będę oddawał bez walki. Zawsze będę robił wszystko, żeby grać w reprezentacji, ale jeżeli zastąpi mnie Artur, to nie będę ubolewał.

Po tym sezonie w zespole Cerradu Czarnych Radom doszło do sporych zmian personalnych. Odeszło dziewięciu zawodników. Został tylko pan, Michał Ostrowski, Bartłomiej Bołądź i Jakub Zwiech. Przyszło wielu nowych. Jaki to może być zespół?

– Mogę się wypowiadać tylko na temat tych zawodników, którzy są już zgłoszeni. Wiem, kto jeszcze może do nas przyjść, a będą to gracze, którzy nie przyjdą siedzieć na ławce, tylko będą stanowić o sile tej ekipy. A jeżeli chodzi o zawodników, którzy już przyszli, to jestem optymistycznie nastawiony. Trafiło się nam dwóch bardzo dobrych Amerykanów. To reprezentanci swojego kraju, najlepszy środkowy i libero ligi francuskiej. Bardzo doświadczeni gracze. Dodatkowo w środowisku siatkarskim jest opinia, że jak Amerykanie chodzą dwójkami, to bardzo pozytywnie wpływa na zespół. Powinni nas zarażać swoją mentalnością i nastawiać optymistycznie do walki. Do tego zjawiło się dwóch młodych graczy: Tomek Fornal i Kuba Ziobrowski. Obaj należą do bardzo utytułowanego rocznika, są mistrzami świata kadetów i przyszłością polskiej siatkówki. Jest nowy przyjmujący Jakub Urbanowicz i I-ligowej drużyny Ślepsk Suwałki. To dobre ruchy transferowe Cerradu Czarnych Radom.

Teraz będzie pan jednym z najbardziej doświadczonych zawodników.

– Nie da się tego ukryć, będę najbardziej doświadczonym plusligowcem. Nie wiem, czy koledzy mnie wybiorą, ale myślę, że jestem już gotowy do roli kapitana. Zjadłem sporo siatkarskiego chleba. Wiele przeżyłem, nie tylko w Radomiu, ale i innych miastach. To nie jest takie proste – bycie kapitanem, to nie tylko opaska pod numerkiem. Kapitan ma spory wpływ na funkcjonowanie drużyny. Najłatwiej jest powiedzieć: „tak, chcę być kapitanem, będę dobrym kapitanem”. Ale o tym się nie mówi, to się po prostu czuje. Jeżeli będzie mi dane zostać kapitanem, to będą bardzo dumny i będę starał się z tej roli wywiązać należycie.

*więcej na cozadzien.pl

źródło: cozadzien.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved