Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Żaliński: Od dłuższego czasu gramy bez presji

Wojciech Żaliński: Od dłuższego czasu gramy bez presji

fot. Katarzyna Antczak

Podopieczni trenera Roberta Prygla mają już zapewnione co najmniej ósme miejsce w tabeli i w play-off, w rywalizacji o pozycje 7-8, zmierzą się z Lotosem Treflem Gdańsk. Zapowiadają jednak, że do meczu z Indykpolem podejdą z maksymalnym zaangażowaniem. – Patrząc na tabelę, dla nas ten mecz ma niewielkie znaczenie, ale są inne czynniki, które nas motywują – mówi Wojciech Żaliński.

Macie zapewnione już co najmniej ósme miejsce na koniec fazy zasadniczej. Podejdziecie więc chyba do meczu z Indykpolem AZS Olsztyn bez zbędnej presji?



Wojciech Żaliński:My właściwie już od dłuższego czasu gramy bez presji. To, że chcieliśmy awansować do najlepszej ósemki, czy bardziej się w niej utrzymać, bo od dłuższego czasu w tej ósemce byliśmy, nie stanowiło dla nas jakiejś dużej, dodatkowej presji. Do Radomia przyjeżdża Daniel Pliński, więc to jest wystarczająca motywacja. Daniel był w naszym zespole przez dwa ostatnie sezony, zżył się z nami, bardzo dobrze go wspominamy. Myślę, że najlepszym sposobem na okazanie szacunku jemu, jako byłemu kapitanowi, będzie podjęcie walki z Indykpolem.

Zespół z Olsztyna powinien w tym meczu zdobyć trzy punkty, aby marzyć o miejscu w czwórce. Można więc chyba być pewnym, że podejdą do tego spotkania bardzo zmobilizowani. Kibice więc mogą spodziewać się chyba ciekawego spotkania?

Myślę, że jeśli chodzi o drużynę z Olsztyna, to raczej nie ma znaków zapytania. To raczej nasza postawa zadecyduje o tym, czy to będzie fajny mecz. Nie da się ukryć, że to spotkanie większą stawkę ma dla Indykpolu. Dla nas to mecz, może nie towarzyski, ale też bez jakiejś dużej puli. Jedyne, co się może zmienić po tym spotkaniu, to gospodarz pierwszego meczu z Gdańskiem w play-off, jeśli przeskoczymy na siódme miejsce. Patrząc na tabelę, dla nas ten mecz ma niewielkie znaczenie, ale są inne czynniki, które nas motywują, przede wszystkim, tak jak wspomniałem, choćby przyjazd Daniela.

Czy to miejsce ósme lub ewentualnie siódme na koniec fazy zasadniczej to pozycja na miarę możliwości i potencjału Cerradu Czarnych Radom w tym sezonie?

– Przed sezonem nie mieliśmy postawionego jakiegoś celu minimum. Sami sobie założyliśmy, aby nie skończyć niżej niż w zeszłym roku. Wiadomo, że tego wyniku z poprzedniego sezonu nie powtórzymy, ale chyba siódme czy ósme to byłoby takie miejsce, które odzwierciedla nasz potencjał. Może to nie jest jakiś świetny wynik, którym trzeba się chwalić, ale też nie taki, za który trzeba by się wstydzić. Ten rezultat trzeba przyjąć, ani nie będziemy go świętować, ani się nim martwić.

Więcej w serwisie echodnia.eu

źródło: echodnia.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved