Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Żaliński: Każdy kolejny mecz, który nas czeka, jest o wysoką stawkę

Wojciech Żaliński: Każdy kolejny mecz, który nas czeka, jest o wysoką stawkę

fot. indykpolazs.pl

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w ostatnim czasie nie mają dobrej passy. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w 2020 roku. W miniony weekend, akademicy z Kortowa, ulegli na wyjeździe ekipie VERVA Warszawa ORLEN Paliwa 1:3. Olsztynianie z dorobkiem 20 punktów, zajmują w ligowej tabeli 11. miejsce.

Za sportowcami już ponad trzy i pół miesiąca zmagań na ligowych parkietach. Czy akademicy odczuwają już trudy obecnego sezonu? – Fizycznie czuje się dobrze – przyznaje Wojciech Żaliński, przyjmujący Indykpolu AZS, który w ostatnich spotkaniach pełni rolę atakującego. – Gdy weźmiemy jednak pod uwagę cały zespół, wygląda to już gorzej niż na początku sezonu. W ostatnim czasie musieliśmy radzić sobie bez Janka i Remigiusza. Mam nadzieję, że ten czas już minął i Janek od najbliższe meczu będzie już razem z nami. Ostatnia seria pozostawia również ślad w sferze mentalnej. W obecnej sytuacji, pewność siebie nie jest taka sama, jak na początku sezonu.



Obecny tydzień jest drugim pod wodzą Daniel Castellaniego. Debiut dla argentyńskiego trenera w barwach Indykpolu AZS nie jest udany – jego zespół dwukrotnie musiał uznać wyższość rywali. Czy Żaliński zauważa różnicę w treningach z nowym szkoleniowcem akademików? – Na pewno zmieniło się kilka detali, choć sam trener zauważył, że nie jest to odpowiedni moment w sezonie, na diametralne zmiany. Trener obejrzał wszystkie nasze spotkania, z każdym z nas porozmawiał indywidualnie, gdzie poznał nasze zdanie – mówi siatkarz AZS.

Najbliższe spotkania dla drużyny z Olsztyna będą bardzo ważne. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur zmierzy się z sąsiadami z tabeli – z Ślepsk Malow Suwałki (7 miejsce) Cuprum Lubin (9) oraz BKS Visła Bydgoszcz (14). Pierwsze z nich, z ekipą z Suwalszczyzny, już w walentynkowy piątek, w Hali Urania o godz. 20:30.

Drużyna prowadzona przez Andrzeja Kowala, w swoim debiutanckim sezonie w PlusLidze, radzi sobie bardzo dobrze. Ślepsk zajmuje 7. lokatę, z dorobkiem 22 punktów – złożyło się na to 8 zwycięstw i 11 porażek. W ostatnim ligowym boju, drużyna z Suwałk sensacyjnie pokonała przed własną publicznością PGE Skrę Bełchatów 3:1.

Trzon drużyny stanowią m.in.: najlepszy blokujący Andreas Takvam (36 punktów – dla porównania, najwięcej punktów blokiem w ekipie AZS zdobył Seyed; 54 „oczka”), najlepiej punktujący Nicolas Szerszeń (317 pkt. – w ekipie AZS to Wojciech Żaliński 289 pkt.). Szerszeń to również najskuteczniejszy siatkarza Ślepska w polu zagrywki (36 asów). Nie należy również zapominać o Kevinie Klinkenberg, Bartłomieju Bołądziu czy Josua Tuaniga.

Przypomnijmy, że w pierwszym meczu lepsi okazali się gospodarze. Po dwóch przegranych setach w wyjazdowym starciu z MKS Ślepsk Malow Suwałki, olsztynianie wygrywając trzecią partię, wrócili do walki o zwycięstwo. Czwarta odsłona należała jednak do gospodarzy, którzy wygrali na otwarcie Suwałki Areny.

Bardzo dobrze pamiętam ten mecz, gdyż zachwiał on naszą dyspozycją. Po tym spotkaniu ani razu nie graliśmy już tak, jak na początku sezonu. Najbliższe spotkania to walka o „sześć punktów”. Każdy kolejny mecz, który nas czeka, jest o wysoką stawkę. Musimy patrzeć pozytywnie i wyjść z nastawieniem na wygraną – kończy Wojciech Żaliński.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved