Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Żaliński: Nie mamy już prawa kalkulować

Wojciech Żaliński: Nie mamy już prawa kalkulować

fot. indykpolazs.pl

Indykpol AZS Olsztyn nadal walczy o czołową ósemkę tabeli PlusLigi, czyli o fazę play-off. Porażka 1:3 z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle mocno jednak skomplikowała ekipie z Warmii i Mazur ten plan. – To jest taki moment, w którym ta jakość wizualna grania nie ma najmniejszego znaczenia. Przegraliśmy i mamy zero punktów. Także nie ma się z czego cieszyć. Visła Bydgoszcz podała nam dłoń, pokonując Ślepsk Suwałki za trzy punkty i liczyliśmy, że zdobędziemy punkty lub nawet wygramy ten mecz – mówił po porażce z ZAKSĄ Wojciech Żaliński.

Olsztynianie na ten moment cały czas poza pierwszą ósemką tabeli PlusLigi, ale nadal mają szansę, aby zagrać w fazie play-off. W starciu z mistrzem Polski ekipa Indykpolu AZS Olsztyn pokazała się z całkiem dobrej strony, ale ostatecznie nie dopisała do swojego konta ani jednego punktu. – To jest taki moment, w którym ta jakość wizualna grania nie ma najmniejszego znaczenia. Przegraliśmy i mamy zero punktów. Także nie ma się z czego cieszyć. Visła Bydgoszcz podała nam dłoń, pokonując Ślepsk Suwałki za trzy punkty i liczyliśmy, że zdobędziemy punkty lub nawet wygramy ten mecz, żeby przybliżyć się do fazy play-off  – mówił Wojciech Żaliński, a szkoleniowiec AZS-u dodał: – Choć przegraliśmy pierwsze dwa sety, to uważam, że zagraliśmy je na dobrym poziomie. Musieliśmy zmagać się z kilkoma problemami natury fizycznej. Powiedziałem zawodnikom, że droga, którą obraliśmy, czyli charaktery zespół, walczący o każdą piłkę, jest dobra – ocenił Daniel Castellani.



Słabszy dzień miał jeden z liderów akademików – Jan Hadrava, co sprawiło, że trener Castellani na boisko do gry na prawej flance desygnował nominalnego przyjmującego, Wojciecha Żalińskiego. – Myślę, że pozycja, na której grałem nie miała większego znaczenia. W tym sezonie odbyłem już wystarczającą ilość treningów na obu. Cieszę się, że trochę pomogłem w obliczu słabszego występu Jana Hadravy. Na tym właśnie polega istota zespołu, żeby kolega wchodzący z łąwki był lepszy od tego, któremu akurat nie idzie – przyznał zawodnik.

Przed graczami z Olsztyna teraz trudne spotkania, pierwsze – zaległe, z Cerrad Eneą Czarnymi Radom. – Czekają nas takie mecze, w których nie mamy prawa kalkulować. Jedziemy po zwycięstwo, Radom to ciężka hala, dla mnie to będzie sentymentalny powrót i liczę, że będę po tym spotkaniu zadowolony – zapewnił Wojciech Żaliński.

źródło: indykpolazs.pl, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved