Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wojciech Winnik: Mamy plan, cel i chcemy go zrealizować

Wojciech Winnik: Mamy plan, cel i chcemy go zrealizować

fot. Jacek Cholewa

– To jest potężne wydarzenie, którego miasto Suwałki, województwo podlaskie nie miało w swojej historii. Wierzę głęboko, że przy zachowaniu koncentracji, pokory, determinacji przez te kilka najbliższych dni, to święto zakończy się happy endem. A nasi zawodnicy i wynik przejdzie do historii siatkówki w naszym mieście i województwie – powiedział przed trzecim meczem finałowym Wojciech Winnik, atakujący i prezes Ślepska Suwałki. MKS w rywalizacji ze Stalą Nysa prowadzą 2:0.

Czy emocje po pierwszych, finałowych meczach w Nysie już opadły?



Wojciech Winnik: Emocje, cała atmosfera wytworzona wokół play-off, ćwierćfinału, półfinału i teraz finału jest tak fantastyczna, że ciężko mówić o spadku lub wzroście tych emocji. One cały czas są w nas po każdym meczu. Kiedy wchodzimy do szatni każdy z zawodników sobie powtarza, że możemy iść zagrać już kolejny, bo cały play-off jest jak piękny sen, który niech trwa aż do happy endu.

Jakie nastroje panują w zespole?

– Nasuwa się tylko jedna odpowiedź, wspaniałe! Ostatnie dwa miesiące, to jest kwintesencja tego, nad czym pracowaliśmy przez cały drugi sezon. Wypracowaliśmy to ciężką, mozolną pracą podczas treningów na siłowni i hali. Teraz cała ta praca jest nam pięknie wynagradzana w postaci wspaniałego ćwierćfinału, półfinału, a teraz prowadzenia w finale 2-0. Atmosfera w zespole jest wspaniała, a radość ogromna, że nasza praca daje takie efekty.

Co było kluczem do zwycięstwa?

– Kluczem do zwycięstwa jest zespół, który pracował od pierwszego treningu z wiarą i determinacją. Mieliśmy bardzo wiele problemów i wiele trudnych sytuacji do rozwiązania. Cieszymy się, że ten cały pomysł, te wszystkie rzeczy z którymi mierzyliśmy się udało się załatwić. Dzięki temu udało się wyprowadzić drużynę na tak wysoki poziom, który dał nam granie w finale I ligi. Odpowiadając w skrócie, kluczem była właściwa koncepcja, właściwe założenie na początku sezonu, połączona z dużą wiarą, zaangażowaniem wśród zawodników i trenerów, że można to osiągnąć w przeciągu jednego sezonu.

Wielu ekspertów ocenia dwa zwycięstwa i ich rozmiar w Nysie jako niespodziankę. Czy również tak to odbieracie?

– Na pewno wygraną na tak trudnym terenie, dzień po dniu można rozpatrywać jako pewną formę niespodzianki. Jednak my traktujemy to jako realizację naszych celów, zamierzeń naszej taktyki i ogromnie cieszymy się, że to pozwoliło nam wygrać dwa mecze. Do najbliższych spotkań w Suwałkach podchodzimy w identyczny sposób. Mamy plan, cel i chcemy go zrealizować, a na ile nysanie nam na to pozwolą, to czas pokaże i boisko zweryfikuję.

W najbliższy czwartek w Suwałkach szykuje się święto siatkówki, jakiego w mieście jeszcze nie było.

– Mogę tylko powiedzieć w ten sposób, że trzy lata temu przyjmując klub marzyłem o takich wydarzeniach, o takich momentach, kiedy siatkówka będzie miała swój moment. Gdzie będzie numerem 1 i wszyscy w sklepie, w warsztacie, radiu, prasie, kinie będą mówili o tym, że wielkie święto szykuje się w Suwałkach. To jest potężne wydarzenie, którego miasto Suwałki, województwo podlaskie nie miało w swojej historii. Wierzę głęboko, że przy zachowaniu koncentracji, pokory, determinacji przez te kilka najbliższych dni, to święto zakończy się happy endem. A nasi zawodnicy i wynik przejdzie do historii siatkówki w naszym mieście i województwie.

źródło: 1liga.pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved