Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wojciech Winnik: Mamy jeszcze rezerwy

Wojciech Winnik: Mamy jeszcze rezerwy

fot. Jacek Cholewa

W zaległym pojedynku 19. kolejki I ligi mężczyzn Ślepsk Suwałki wyraźnie wygrał z Mickiewiczem Kluczbork. – Przegrana nie podlega dyskusji. Zespół z Suwałk zaprezentował się zdecydowanie lepiej. Niestety chyba nie weszliśmy w ten mecz. Całkowicie emocjonalnie pozostaliśmy w szatni – stwierdził po meczu Mariusz Łysiak, trener beniaminka z Kluczborka.

W środę do Suwałk przyjechał Mickiewicz Kluczbork. Beniaminek I ligi mężczyzn nie zdołał skutecznie postawić się wyżej notowanym rywalom. Goście mieli problemy ze skutecznością w ataku, a słaby mecz rozegrał lider kluczborczan – Mateusz Frąc. – Jakbyśmy chcieli szukać pozytywów, to byłoby bardzo trudno. Nie przyjechaliśmy tutaj po naukę, przyjechaliśmy po punkty, które chcieliśmy zdobyć. Niestety zupełnie nie weszliśmy w mecz. Od pierwszego seta byliśmy całkowicie w swoich poczynaniach sparaliżowani. Trudno szukać jakiegoś pozytywnego elementu. Ani w polu zagrywki nie prezentowaliśmy tego, co we wcześniejszych meczach, ani w ataku na skrzydłach – powiedział po pojedynku Mariusz Łysiak. – Przegrana nie podlega dyskusji. Zespół z Suwałk zaprezentował się zdecydowanie lepiej. Niestety chyba nie weszliśmy w ten mecz. Całkowicie emocjonalnie pozostaliśmy w szatni – dodał trener Mickiewicza.



Siatkarze Ślepska w środę nie wstrzymywali ręki w polu zagrywki, posyłając asy osiem razy. Dodatkowo często rywale mieli problemy z przyjęciem, przez co rozgrywający miał problem ze zgubieniem bloku. Gospodarze 10 razy zatrzymali atak rywali. – Mówi się, że kto zagrywa, ten wygrywa. W tym meczu pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony na zagrywce, trenowaliśmy dużo i zaskoczyło. Taki był nasz cel przed meczem. Zrealizowaliśmy swoje założenia i tak to miało wyglądać – stwierdził Mateusz Laskowski. Kapitan zespołu z Suwałk zwrócił uwagę, że w tym spotkaniu ważne było utrzymanie koncentracji. – Wiedzieliśmy, że forma nam nie ucieknie przez te kilka dni, a jedyne, co może nam uciec, to koncentracja. Ostatnio tylko nad tym pracowaliśmy, uczulaliśmy się, bo wiedzieliśmy, że tylko w tym elemencie może zdarzyć się coś niedobrego i to może sprawić, że będzie ciężki mecz – powiedział Wojciech Winnik.

Po tym zwycięstwie Ślepsk awansował na drugie miejsce w tabeli. Do Lechii traci 5 punktów, jednak ma tylko dwa przewagi nad piątym Krispolem. – Mamy marzenie – jedno niezrealizowane, czyli Puchar Polski, ale chcemy wygrać ligę, grać o najwyższe cele. Bardzo cieszę się, że zespół odpowiedzialnie do tego podszedł i stanął na wysokości zadania i trzymamy tę dobrą formę, którą wyrzeźbiliśmy, wypociliśmy ostatnimi dwoma miesiącami na siłowni, w hali – przyznał atakujący Ślepska.

Grający prezes zespołu z Suwałk zwrócił jednak uwagę na to, że kluczowa będzie gra w fazie play-off. – Złapaliśmy dobrą formę pod koniec starego roku, poza tym jednym tygodniem, kiedy przytrafiła nam się wpadka i w ciągu czterech dni przegraliśmy dwa mecze. Teraz kontynuujemy dobrą serię spotkań. Mamy jeszcze rezerwy, mam nadzieję, że forma będzie jeszcze szła ku dobremu, bo cel jest jeden – play-off. Jesteśmy nauczeni po zeszłym sezonie, gdzie zespół, który zajął wysokie miejsce, miał prawie dwa razy tyle punktów w tabeli, potrafił przegrać rywalizację w ćwierćfinale, mówię tutaj o naszej walce z AGH. Cały czas sypiemy sobie popiół na głowę, cały czas dużo pracy przed nami. Wiemy, że cierpliwością i solidną pracą tych czternastu zawodników i pięciu trenerów możemy osiągnąć razem sukces – zakończył Wojciech Winnik.

źródło: opr. własne, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved