Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Winnik: Beniaminek zawsze ma pod górkę

Wojciech Winnik: Beniaminek zawsze ma pod górkę

fot. Jacek Cholewa

– Zespół budujemy cierpliwie i spokojnie, a także na tyle, na ile pozwala budżet naszego klubu. Wierzymy, że te transfery, których dokonaliśmy oraz rola Andrzeja Kowala sprawią, że finalnie drużyna będzie dobrze prezentowała się na parkiecie – podkreślił prezes suwalskiego klubu, Wojciech Winnik.

Przed Ślepskiem Suwałki debiutancki sezon w PlusLidze. Obecnie trwają jeszcze prace nad skonstruowaniem budżetu, który pozwoli beniaminkowi na grę w elicie. Na razie sponsorem strategicznym została firma Malow, która wraz ze Ślepskiem oraz miastem będzie wspierała drużynę. – Firma Malow pozwoliła nam zapewnić sobie minimalny budżet potrzebny do wystartowania w PlusLidze. Do zamknięcia budżetu jeszcze trochę nam brakuje. Od połowy czerwca będziemy pracowali jeszcze nad pozyskaniem kolejnych sponsorów. Liczymy, że w stu procentach uda nam się zamknąć budżet i spokojnie przygotowywać się do sezonu. Do założonego przez nas budżetu brakuje jeszcze 20 procent – skomentował Wojciech Winnik, prezes klubu znad Czarnej Hańczy.



Po awansie do PlusLigi w szeregach Ślepska nie doszło do rewolucji kadrowej. Duża liczba zawodników będzie miała okazję pokazać się na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej, z czego bardzo cieszy się były już atakujący suwalskiej ekipy. – Moją największą radością jest to, że udało nam się zatrzymać dużą grupę, która wywalczyła mistrzostwo I ligi. dostanie ona szansę udowodnienia, że najlepsi I-ligowcy mają prawo ubiegać się o grę w PlusLidze. Liczę na tych chłopaków. Wierzę, że ich ambicja, wola walki oraz umiejętności, które już nabyli, przełożą się na dużą wartość dla zespołu – podkreślił Winnik.

W międzysezonowej przerwie do beniaminka PlusLigi dołączyli już między innymi Joshua Tuaniga, Bartłomiej Bołądź, Adrian Stańczak i Andreas Takvam. Ale to nie koniec ruchów kadrowych w szeregach zespołu z Suwałk. Ma do niego trafić jeszcze jeden Amerykanin, a trwają poszukiwania jeszcze jednego przyjmującego. – Zespół budujemy cierpliwie i spokojnie, a także na tyle, na ile pozwala budżet naszego klubu. Wierzymy, że te transfery, których dokonaliśmy oraz rola Andrzeja Kowala sprawią, że finalnie drużyna będzie dobrze prezentowała się na parkiecie – podkreślił prezes suwalskiego klubu.

Wszystko wskazuje na to, że Ślepsk Malow Suwałki zmagania w PlusLidze zainauguruje pod koniec października potyczką z mistrzem Polski, czyli drużyną z Kędzierzyna-Koźla. W pierwszym sezonie gry w elicie przed ekipą znad Czarnej Hańczy nie będą postawione wygórowane cele. Jej podstawowym zadaniem będzie utrzymanie się w PlusLidze. – Beniaminek zawsze ma pod górkę. Dlatego w pierwszym sezonie chcemy walczyć o utrzymanie. Będzie to dla nas trudny sezon z powodu wielu zmian organizacyjnych, które klub musi przejść, ale też trudny ze względu na budowanie zespołu. Dlatego zadowolimy się utrzymaniem, chociaż uważam, że ten zespół będzie stać na walkę o miejsca 9-11 – zakończył Wojciech Winnik.

źródło: inf. własna, radio.bialystok.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved