Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wojciech Siek: Czasem trzeba zrobić krok w tył, by zrobić dwa w przód

Wojciech Siek: Czasem trzeba zrobić krok w tył, by zrobić dwa w przód

fot. bbtsbielsko.pl

Rywalizacja na zapleczu PlusLigi dobiegła końca. Po całosezonowych zmaganiach ze zwycięstwa, a jednocześnie awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej cieszyła się drużyna Ślepska Suwałki. – Wszyscy chcieliśmy zająć jak najwyższe miejsce w tabeli i wspólnymi siłami udało nam się osiągnąć wymarzony cel, w którym wspierali nas również nasi wspaniali kibice – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Wojciech Siek, środkowy drużyny z Suwałk.

Na wstępie chcę serdecznie pogratulować sukcesu, jakim jest awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce i zapytać, jak to jest zrobić sobie roczną przerwę od ekstraklasy i ponownie wrócić do grona najlepszych?



Wojciech Siek:Dziękuję bardzo za gratulacje. Czasem trzeba zrobić jeden krok w tył, żeby zrobić dwa w przód, a ponowne pojawienie się na parkietach PlusLigi jest zwieńczeniem naszej ciężkiej pracy. To motywuje do dalszych działań, aby uzyskać jak najlepsze wyniki w następnym sezonie.

Koniec ubiegłego sezonu był dla ciebie podwójnie bolesny, bo oprócz spadku z ligi w barwach BBTS-u Bielsko-Biała zmagałeś się również z poważną kontuzją. Jak widać po urazie nie ma już chyba śladu i w pełni udało ci się wrócić do gry.

– Rzeczywiście,koniec ubiegłego sezonu był dla mnie trudny, na szczęście po złamaniu nie ma śladu. Wróciłem do pełnej sprawności fizycznej, którą mogłem się cieszyć w tym sezonie do samego końca. 

W tym sezonie ponieśliście porażkę w zaledwie 9 meczach, odnosząc zwycięstwo w 27 pojedynkach. Zdarzały się słabsze spotkania, niemniej udawało się wam mimo wszystko utrzymać dość stabilny poziom na przestrzeni całego sezonu. Z czego to wynikało?

– Jesteśmy zgraną drużyną. Wszyscy chcieliśmy zająć jak najwyższe miejsce w tabeli i wspólnymi siłami udało nam się osiągnąć wymarzony cel, w którym wspierali nas również nasi wspaniali kibice, tworząc niezapomnianą atmosferę podczas meczów. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni.

Nie da się ukryć, że niewielu obserwatorów stawiało przed sezonem na awans Ślepska Suwałki. Było to dla was dodatkową motywacją, żeby udowodnić wszystkim, a może i sobie, że stać was na triumf?

– Nic nikomu nie chcieliśmy udowadniać. Staraliśmy się każde spotkanie rozegrać w pełnym skupieniu, motywując się i pomagając sobie nawzajem oraz pokazując się z jak najlepszej strony. Nie myśleliśmy o tym, że nikt na nas nie stawiał.

Zaplecze plusligowe jest poniekąd dość wyrównane, co na pewno zdołałeś dostrzec. Co was jako zespół zdołało wyróżnić na tle tamtych drużyn, że to właśnie wy przygotowujecie się teraz do nadchodzącego sezonu w gronie elity?

Przede wszystkim uważam, że nasza zespołowość była jednym z głównych czynników, która doprowadziła nas właśnie do tego miejsca, w którym jesteśmy. Przygotowanie fizyczne również było utrzymane na wysokim poziomie od początku do samego końca sezonu.

Czy taki sukces dla ciebie, jako nadal młodego zawodnika, to duży zastrzyk motywacji i pewności siebie? Zdołałeś poniekąd udowodnić sobie, że stać cię na bardzo dużo i w najwyższej klasie rozgrywkowej nie powiedziałeś jeszcze ostatniego słowa?

Moim celem jest ciągły rozwój. Jestem niezmiernie zmotywowany, by pokazać się w kolejnym sezonie z jak najlepszej strony i ponownie doświadczyć tych emocji, które towarzyszą zawodnikom podczas rywalizacji z najlepszymi drużynami w Polsce.

Czy z perspektywy tego sezonu zaobserwowałeś u siebie pewien progres? Jesteś zadowolony ze swojej postawy w barwach zespołu z Suwałk?

Z każdym rokiem moich treningów, rozwijam swoje umiejętności, więc jak najbardziej można to nazwać progresem. Jestem zadowolony ze swojej postawy, aczkolwiek każdy zawsze chce dać od siebie jeszcze więcej, by przyczynić się do sukcesu całej drużyny.

Po długim czasie spędzonym na Podbeskidziu zdecydowałeś się całkowicie zmienić otoczenie. Czy z perspektywy czasu możesz powiedzieć, że była to dobra decyzja?

Uważam, że była to bardzo dobra decyzja, ponieważ zmiany w życiu są potrzebne, mimo, że decyzja nie należała do najłatwiejszych ze względu na dystans od miasta, w którym poniekąd „zostawiłem” narzeczoną i rodzinę. 

Jak zapatrujesz się na nadchodzący sezon oraz szanse waszej ekipy w PlusLidze w starciach z najlepszymi w tym kraju?

– Nadchodzący sezon będzie niezwykle ciężki, ale włodarze klubu i my, zawodnicy zrobimy wszystko, by kolejny rok był udany dla Ślepska Suwałki. Za przykład możemy podać ekipę z Zawiercia, która podołała parkietom PlusLigi i może odnieść historyczny sukces.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved