Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Serafin: Pierwszego dnia nie było łatwo

Wojciech Serafin: Pierwszego dnia nie było łatwo

fot. Izabela Kornas

W miniony weekend odbyła się kolejna edycja Memoriału Arkadiusza Gołasia. Siatkarze na parkietach Murowanej Gośliny nie tylko walczyli o turniejowe trofeum, ale także sprawdzali swoje umiejętności przed zbliżającym się sezonem ligowym. – Wynik ten jest dobrym prognostykiem tego, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Sportowo jest nieźle, a i atmosfera jest dobra – to wróży, że nie będzie najgorzej – powiedział drugi trener Lotosu Trefla Gdańsk, Wojciech Serafin.

– Udało się wygrać, choć pierwszego dnia nie było łatwo – pierwsze dwa sety były dość spokojne, lecz później zaczęły się kłopoty. Na drugi dzień wyciągnęliśmy wnioski, troszkę poprawiliśmy naszą grę w przyjęciu i więcej uwagi poświęciliśmy blokowi oraz obronie. To wszystko przyniosło fajne rezultaty, udało się wygrać z dobrym zespołem Bartosza Kurka. Może team ten nie powala parametrami, ale świetnie spisał się w obronie i wszystkie piłki słabiej atakowane były przez niego podbijane – ocenił poczynania swojego zespołu podczas Memoriału Arkadiusza Gołasia drugi trener gdańskiego reprezentanta PlusLigi, Wojciech Serafin. Podkreślił także, że podobne przedsezonowe sprawdziany są istotne i pozwalają zdobyć rozeznanie odnoszące się do dyspozycji drużyny. – Wynik ten jest dobrym prognostykiem tego, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Sportowo jest nieźle, a i atmosfera jest dobra – to wróży, że nie będzie najgorzej – dodał szkoleniowiec.



– W tym turnieju zagraliśmy siedem setów we właściwy sposób i dwa dramatyczne z AZS-em Częstochowa. Ten pojedynek powinien zakończyć się w trzech partiach i wtedy nie byłoby o czym rozmawiać – krytycznie ocenił poczynania gdańszczan Miłosz Hebda. – Jak gra się z kimś po raz kolejny, to zapamiętuje się jego styl gry, to na co trzeba uważać. Większość zagrań szła do Bartka Kurka i wydaje mi się, że gra mu się ciężko, bo musi ciągnąć walkę na wysokiej piłce. My nie mieliśmy problemów z czytaniem zamiarów „sypacza” i polski zawodnik też musiał radzić sobie z naszym podwójnym i potrójnym blokiem. Nie zmienia to faktu, że zagrał dobre spotkanie i w swoim teamie jest niekwestionowanym liderem – przedstawił swój punkt widzenia odnośnie do rywalizacji z zespołem z Hiroszimy podopieczny Andrei Anastasiego.

źródło: inf. własna, sport.trefl.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved