Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Wojciech Lis: Przed nami dużo ciężkiej pracy

Wojciech Lis: Przed nami dużo ciężkiej pracy

– Na papierze wszystko fajnie wygląda, ale przed nami bardzo dużo ciężkiej pracy. Jeśli dobrze przepracujemy najbliższy okres, to myślę, że będziemy w stanie nawiązać walkę z każdym przeciwnikiem – powiedział po wyeliminowaniu w play-off AZS-u Zielona Góra Wojciech Lis, jeden z liderów Astry Nowa Sól, która awansowała do turnieju półfinałowego II ligi i wciąż jest w grze o awans do wyższej klasy rozgrywkowej.

Mimo że po rundzie zasadniczej AZS Zielona Góra uplasował się wyżej niż Astra Nowa Sól, to w play-off musiał uznać jej wyższość. Kluczowe okazały się dwie porażki podopiecznych Tomasza Palucha przed własną publicznością. Na wyjeździe tylko w jednym secie potrafili przeciwstawić się gospodarzom, a to było zdecydowanie zbyt mało. Porażka 1:3 spowodowała, że akademicy zakończyli już sezon, po raz kolejny nie awansując do turnieju półfinałowego. – Przez pierwsze dwa sety praktycznie nowosolanie nie popełniali żadnych błędów, a my nie potrafiliśmy nic zrobić, żeby ich zaskoczyć. Chwała nam za to, że się podnieśliśmy w tym spotkaniu, choć nie udało nam się go wygrać – powiedział Roman Kaczurowski. – Na przestrzeni dwóch weekendów Astra była zdecydowanie lepsza od nas. Gratulacje dla niej. Życzę jej powodzenia w dalszej walce o awans do I ligi – dodał zawodnik zielonogórskiego AZS-u.



Odmienne nastroje panowały w drużynie prowadzonej przez Przemysława Jetona. Jego podopieczni w trzech meczach uporali się z rywalami i teraz mogą już koncentrować się na kolejnym etapie rozgrywek. Okazało się też, że mają na tyle wyrównany skład, że nawet jak jakiemuś zawodnikowi nie układa się gra w pewnym momencie, to inni mogą wziąć ciężar zdobywania punktów na swoje barki. – Mecz całkowicie nie układał się po mojej myśli. Bardzo ciężko mi się grało. Nie prezentowałem szczytowej formy do momentu czwartego seta, w którym odpaliłem. Dołożyłem kawałek serca do tego zwycięstwa – powiedział Wojciech Lis.

Od kilku sezonów nowosolanie walczą o namieszanie w II lidze. Już w poprzednich rozgrywkach byli blisko znalezienia się w turnieju półfinałowym, ale po pięciomeczowym boju musieli wówczas uznać wyższość zespołu z Bielawy. Wyciągnęli jednak wnioski z tamtych niepowodzeń, a w trwającym sezonie wciąż są w grze o awans do I ligi. – Mamy potencjał w zespole – skomentował jeden z liderów nowosolskich koliberków. – Na papierze wszystko fajnie wygląda, ale przed nami bardzo dużo ciężkiej pracy. Jeśli dobrze przepracujemy najbliższy okres, to myślę, że będziemy w stanie nawiązać walkę z każdym przeciwnikiem – wybiegł w przyszłość zawodnik Astry, która za kilka tygodni zagra w turnieju półfinałowym, a jej rywalami będą zespoły z Grudziądza, Szczecina i Bielawy.

źródło: inf. własna, Radio Zachód

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved