Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Wojciech Kurczyński: Przed sezonem mieliśmy inne oczekiwania

Wojciech Kurczyński: Przed sezonem mieliśmy inne oczekiwania

fot. Łukasz Krzywański

#Volley Wrocław w słabym stylu zakończył rundę zasadniczą Ligi Siatkówki Kobiet. Siatkarki z Dolnego Śląska uległy w spotkaniu z Bankiem Pocztowym Pałac Bydgoszcz 0:3. – Mieliśmy na ten mecz inne cele. Nie mogliśmy bowiem zmienić swojej pozycji w tabeli, dlatego podjąłem decyzję o roszadach w składzie dających możliwość ogrania dziewczyn, które w ostatnich meczach grały mniej – stwierdził trener pokonanych, Wojciech Kurczyński.

Spotkanie rozegrane w Bydgoszczy miało większą wartość dla gospodyń, gdyż walczyły one o zajęcie szóstego miejsca w lidze. Wrocławianki nie miały z kolei sposobności ku temu, by uchronić się przed walką o utrzymanie. Różnicę pomiędzy zespołami pokazał mecz, który pewnie padł łupem „Pałacanek”. – Przede wszystkim przegraliśmy 0:3, gdyż Pałac jest lepszym zespołem. Poza tym mieliśmy na ten mecz inne cele. Nie mogliśmy bowiem zmienić swojej pozycji w tabeli, dlatego podjąłem decyzję o roszadach w składzie dających możliwość ogrania dziewczyn, które w ostatnich meczach grały mniej, a mogą być one potrzebne na starcia z Wisłą – powiedział po meczu trener #Volley, Wojciech Kurczyński.



– Pałac na pewno na boisku był zespołem lepszym, co było widać szczególnie w pierwszym secie. Później się rozkręciłyśmy, ale brakowało nam konsekwencji. Na gorąco trudno jednak jest ocenić, więc nie wiem dokładnie, co było bezpośrednią przyczyną porażki. Rywalki grały swoją konsekwentną siatkówkę. Ten mecz niewiele by zmienił, dlatego miałyśmy dobrą okazję do sprawdzenia kilku wariantów na nadchodzące mecze – stwierdziła z kolei Kinga Kasprzak.

Już przed meczem było wiadomo, że zespół z Wrocławia zajmie jedenastą lokatę, zmuszającą go do gry w walce o utrzymanie. Taki wynik nie satysfakcjonuje osób związanych z klubem. – Nikt nie spodziewał się jedenastego miejsca. Na pewno nie tak miało to wyglądać. To jest jednak sport. Teraz trzeba skupić się na tym, by wygrać mecze z Wisłą. W tych pojedynkach trzeba mieć dobrą formę, którą będziemy przygotowywać. Mamy na to około dwóch tygodni – rzekła przyjmująca. – Przed sezonem mieliśmy inne oczekiwania. Ta drużyna nie była wprawdzie budowana na konkretne cele, lecz pojawił się projekt i mieliśmy pomysł kontynuacji pracy, która przez różne zawirowania w trakcie sezonu została zaburzona. Swoje problemy miały bowiem Natalia Gajewska i Magdalena Soter. W zespole zbudowanym „na limicie” muszą zagrać wszystkie elementy, ponieważ inaczej trudno nadrabia się straty innymi rozwiązaniami – opisał Kurczyński.

Teoretycznie siatkarski z Wrocławia nie powinny martwić się rywalizacją z Wisłą Warszawa, która podczas sezonu zasadniczego nie wygrała żadnego spotkania. Wydaje się, że w tej walce #Volley może zgubić jedynie przesadna pewność siebie. – Kluczowe w walce z Wisłą będzie nie stracić głowy. Już w zeszłym roku rywalizowaliśmy o utrzymanie z KSZO Ostrowiec, dlatego wiemy, że w takich meczach najważniejsze jest nastawienie mentalne i zachowanie chłodnej głowy. Wtedy zaprezentujemy bowiem poziom sportowy, jaki powinien wystarczyć na pokonanie warszawianek. Doświadczenia z poprzedniego sezonu pokazały, że można samemu wprowadzić sobie jednak sporo nerwowości – ocenił trener wrocławianek. – Nigdy nie można być pewnym. Do każdego przeciwnika trzeba podejść z szacunkiem i na pewno tak zrobimy. Musimy uważać, gdyż dekoncentracja faktem, że Wisła nie ma pełnego składu, może nam bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Nic nie zakładamy z góry, będziemy w pełni skoncentrowane i jeśli tę koncentrację utrzymamy, to zakończymy rywalizację pozytywnym wynikiem – powiedziała natomiast Kasprzak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved