Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Wojciech Kurczyński: Trzy punkty to zwieńczenie pracy

Wojciech Kurczyński: Trzy punkty to zwieńczenie pracy

fot. Łukasz Krzywański

– W sporcie jesteś zawsze tak dobry, jak twój ostatni mecz. Teraz gramy na optymalnym poziomie. Optymalnym w sensie właściwym w tym okresie. Teraz wygrywamy i trzeba skupić się na tym, aby powoli wchodzić w dobry rytm – mówił drugi szkoleniowiec Impelu Wrocław, Wojciech Kurczyński.

W tym sezonie Impel Wrocław postawił na młodych trenerów, którzy wcześniej nie byli siatkarzami, mają jednak sporą wiedzę teoretyczną, ale muszą budować swój autorytet u zawodniczek. Wydaje się, iż jak na razie Marek Solarewicz wraz z Wojciechem Kurczyńskim radzą sobie całkiem dobrze, co potwierdzają wyniki. A czy lepiej stawiać na teoretyka, czy może na praktyka? – Wszystko ma swoje plusy i minusy. Byli siatkarze siadając na ławce trenerskiej, z automatu mają wysoki autorytet w zespole. Jeśli chodzi o ich warsztat szkoleniowy, to wszystko zależy od ich inteligencji i rozsądku, od tego, jak obserwowali otoczenie i jakie wyciągnęli wnioski. Z drugiej strony brakuje im pewnie właśnie tej wiedzy teoretycznej, metodyki pracy na przykład nad techniką. Muszą się dokształcać. Jeśli ktoś idzie naszą drogą, to musi autorytet budować na swojej wiedzy, przekonując zawodniczki do swoich racji i pokazując, że to, co robimy, ma sens i sprawdza się na boisku. Były siatkarz, który zostanie trenerem na przykład w wieku 35 lat, nie ma właściwie żadnego doświadczenia. My mamy już za sobą 10-12 lat pracy w tym zawodzie. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest, gdy w sztabie znajduje się jeden doświadczony szkoleniowiec oraz były siatkarz. Tak było na przykład ostatnio w reprezentacji, gdzie Stephane’a Antigę wspierał Philippe Blain. Koniec końców wszystko zależy jednak od człowieka – skomentował Wojciech Kurczyński, według którego znacznie spokojniej funkcjonuje się w teamie niemającym olbrzymich aspiracji.Niezależnie od tego, jakie doświadczenie ma trener, to oczywiście spokojniej pracuje się w drużynie, która ma mniejsze ambicje. To naturalne. Wszystko uzależnione jest od tego, w jakiej sytuacji jest klub – czy na przykład za miliony buduje drużynę na mistrzostwo – ocenił drugi szkoleniowiec dolnośląskiej ekipy.



Początek sezonu w wykonaniu wrocławskiego zespołu jest bardzo dobry. Przytrafiła mu się tylko jedna wpadka, a poza tym kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. W miniony weekend ograł na wyjeździe Atom Trefl Sopot, i dzięki temu plasuje się w czołowej trójce Orlen Ligi. – Patrząc przez pryzmat okresu przygotowawczego, mogliśmy być zbudowani. Te ostatnie zwycięstwa nie były dla nas zaskoczeniem. To był proces, który zaczął się 22 sierpnia, a teraz widzimy tego efekty na boisku. To też kwestia pracy dziewczyn i ich zaangażowania na treningach. Chcą się rozwijać, a to przynosi zwycięstwa. Trochę już pracujemy w tej lidze, jesteśmy świadomi, jaki jest poziom, a co za tym idzie – jakiego poziomu my chcemy w naszej grze. Cały czas do tego dążymy, a trzy punkty w meczu są zawsze miłym zwieńczeniem tej pracy – wyjaśnił członek sztabu szkoleniowego dolnośląskiej drużyny, który uważa, że nie ma co wybiegać w przyszłość, tylko skupić się na tym, co jest tu i teraz, czyli na podtrzymaniu dobrej dyspozycji Impelu. – W sporcie jesteś zawsze tak dobry, jak twój ostatni mecz. Teraz gramy na optymalnym poziomie. Optymalnym w sensie właściwym w tym okresie. Nie chciałbym jednak dywagować, jak to robiono czasem w tamtym sezonie. Trzeba skupić się na faktach. Teraz wygrywamy i trzeba skupić się na tym, aby powoli wchodzić w dobry rytm – zakończył Kurczyński.

źródło: gazetawroclawska.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved