Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wojciech Jurkiewicz: Przyjęliśmy decyzję władz ligi ze zrozumieniem

Wojciech Jurkiewicz: Przyjęliśmy decyzję władz ligi ze zrozumieniem

fot. Klaudia Piwowarczyk

Kilka dni temu włodarze PlusLigi zdecydowali, iż ligowe zmagania zostaną zakończone bez wyłonienia medalistów. Mimo tego potwierdzono, że BKS Visła Bydgoszcz nie utrzymała się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Żadnych negatywnych emocji co do takiej decyzji nie ma prezes bydgoskiego klubu, Wojciech Jurkiewicz. – To jest nadzwyczajna sytuacja i trzeba było podjąć nadzwyczajne decyzje. My przyjęliśmy to ze zrozumieniem, gdyż nasza spadek był jasny już po meczu z Cuprum Lubin – powiedział prezes.

ZROZUMIENIE

W teorii mogłoby się wydawać, iż skoro liga została zakończona bez wyłonienia mistrza, to również nie powinno ogłaszać się spadku ekipy znajdującej się na ostatniej lokacie. Zarząd Polskiej Ligi Siatkówki zdecydował jednak inaczej. W podjęciu takich działań pomógł fakt braku matematycznych szans Visły na pozostanie wśród elity. Z tego samego powodu zastrzeżeń do decyzji nie ma również Wojciech Jurkiewicz. – Uchwalone zostały zasady z momentu zawieszenia rozgrywek i to stąd brany jest pod uwagę układ tabeli. Nie przyznano wprawdzie mistrzostwa, ale na podstawie tabeli zatwierdzono prawo do gry w Lidze Mistrzów. Czy my się czujemy pokrzywdzeni? Nie było szans na podjęcie decyzji dobrej dla wszystkich. To jest nadzwyczajna sytuacja i trzeba było podjąć nadzwyczajne kroki. My przyjęliśmy to ze zrozumieniem, gdyż nasz spadek był jasny już po meczu z Cuprum Lubin – powiedział prezes BKS-u.



MATEMATYKA ZADECYDOWAŁA?

Możliwe, iż gdyby istniały matematyczne szanse dla bydgoszczan, ci nie zostaliby zdegradowani. Były siatkarz nie zamierza jednak specjalnie rozpamiętywać przeszłości. – Nie ma sensu myśleć „co by było, gdyby”. Sytuacja z koronawirusem sprawia, że nie byliśmy w stanie rozegrać dwóch spotkań rundy zasadniczej. Dywagowanie o tym, co wydarzyłoby się, gdybyśmy mieli kilka punktów więcej, może się odbywać w przekroju całego sezonu. Czasu jednak nie cofniemy – stwierdził Jurkiewicz.

W teorii Visła ma jeszcze szanse na „powrót” do PlusLigi. Mianowicie w kontekście awansu PLS rozpatrzy najpierw kandydaturę Stali Nysa oraz BBTS-u Bielsko-Biała. Jeśli wspomniane kluby nie przejdą pomyślnie weryfikacji, takowej zostanie poddany klub z Bydgoszczy. Na tej możliwości nie skupia się jednak prezes, podejmując już kroki budowania pierwszoligowego zespołu. – Pracujemy nad powrotem do PlusLigi, lecz jesteśmy w trackie bardzo trudnego okresu i przed trudnymi decyzjami. Aktualnie nikt nie wie, jak długo potrwa sytuacja i jak to wpłynie na gospodarkę. Dużym problemem jest zatem spoglądanie w przyszłość. My jesteśmy w trakcie rozmów budowania zespołu na I ligę i tym tropem idziemy. Wszystkie podjęte przez nas działania trzeba dostosować do obecnej sytuacji, toteż nie są one tak prężne. Nie możemy bowiem finalizować wszystkich rozmów ze sponsorami, a co za tym idzie z zawodnikami – rzekł były środkowy.

ZAWIESZENI

Aktualna sytuacja związana z koronawirusem jest bardzo trudna dla wielu siatkarskich klubów. BKS Visła nie stanowi wyjątku. Na razie nie wiadomo jednak, jak bardzo negatywnie pandemia wpłynie na działanie klubu. – Pandemia sprawia, że jesteśmy zawieszeni w powietrzu i nic nie działa. Sport mocno uzależniony jest od gospodarki. Na dziś nie umiemy zatem powiedzieć, jak będzie wyglądać nasza sytuacja. Sport ogólnie zdaje sobie jednak sprawę, że nadejdą trudne czasy, natomiast jest jeszcze za wcześnie, by realnie ocenić, jak sytuacja dotknie dany klub – powiedział Wojciech Jurkiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved