Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Grzyb: Nikt czarnych scenariuszy nie zakłada

Wojciech Grzyb: Nikt czarnych scenariuszy nie zakłada

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Mamy kilka dni wolnego. Na pewno się to przyda, żeby trochę się zregenerować, trochę odpocząć – mówi Wojciech Grzyb. – Jak znam trenera, to wrócimy i zaczniemy się mocno przygotowywać i do najbliższego meczu, i już do fazy play-off. Wygląda na to, że rzeczywiście się znajdziemy w czołowej szóstce – dodaje środkowy Trefla Gdańsk w wywiadzie dla Dziennika Bałtyckiego.

Gratuluję wyrównania klubowego rekordu ligowych wygranych z rzędu. Stało się to dzięki wygranej 3:0 z Cuprum Lubin. Przyznam, że nie spodziewałem się, że pójdzie wam tak łatwo…



Wojciech Grzyb:Cuprum to na pewno dobra drużyna. Ma w tej chwili pewne kłopoty zdrowotne. Grało bez swoich dwóch podstawowych przyjmujących. Ja muszę jednak przyznać, że ich zmiennicy w meczu z nami spisywali się bardzo dobrze. I młody Filip Biegun i Milos Terzić zagrali dobre spotkanie. No cóż… Sądzę, że wtedy, kiedy zagrywaliśmy i graliśmy naprawdę cierpliwie to, co potrafimy, to dominowaliśmy. W drugim secie uciekła nam trochę kontrola. Trzeba tu oddać, że miała na to wpływ dobra zagrywka przeciwników – i Terzić, i Łukasz Kaczmarek troszeczkę pociągnęli. W tym fragmencie odskoczyli nam na pięć punktów. Cieszy mnie, że w końcówce udało się to odwrócić i wygrać.

Duża w tym zasługa Wojciecha Grzyba, który dołożył ważne punkty w tym wyrównanym secie…

Myślę, że też Piotrka (Nowakowskiego – przyp. red.), który był na zagrywce wtedy i posyłał takie piłki, że rywale mieli kłopoty. To był fajny moment, bo można było pograć na kontrze. Wszedł Michał Kozłowski i parę piłek podrzucił. On też fajnie balansuje, widzi z boku, czego może brakować na boisku. Wchodzi i od razu daje to, czego brakuje. Ta gra była prowadzona dobrze, co pokazuje końcowy wynik 3:0.

Można powiedzieć, że już się rozsiedliście w tej czołowej szóstce PlusLigi. Chyba musiałby wydarzyć się kataklizm, żebyście w takiej formie z niej wypadli?

– Chyba tak. Nikt czarnych scenariuszy nie zakłada. Gramy na dobrym poziomie i mamy zamiar to utrzymać. W następnym meczu czeka nas konfrontacja z drużyną z Radomia (w czwartek, 29 marca o godz. 18). To zespół, który gra bez żadnej presji. Nie ma szansy wskoczyć do „szóstki”. Też ma teraz bardzo dobry okres. Rywale na pewno będą się starali sprawić nam tutaj dużo kłopotów i wcale nie jest powiedziane, że to będzie łatwe spotkanie. Przed meczem z Czarnymi każde zwycięstwo brałbym w ciemno. Zobaczymy, na co ich będzie stać tego dnia. Zapraszam wszystkich.

 

Rozmawiał Rafał Rusiecki – więcej w Dzienniku Bałtyckim

źródło: Dziennik Bałtycki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved