Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Grzyb: Jedziemy do Bełchatowa wydrzeć punkty

Wojciech Grzyb: Jedziemy do Bełchatowa wydrzeć punkty

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarzy Lotosu Trefla Gdańsk w sobotnie popołudnie czeka trudne wyzwanie. Na wyjeździe zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów. – Musimy w Bełchatowie zagrać lepiej i to w zasadzie we wszystkich elementach – mówił przed pojedynkiem z brązowymi medalistami Wojciech Grzyb, środkowy zespołu z Gdańska.

Siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk w starciu z Espadonem Szczecin zainkasowali komplet punktów, jednak nie było to spotkanie z serii lekkich, łatwych i przyjemnych. – Ja bym brał w ciemno każde zwycięstwo za trzy punkty. Czasami trzeba zostawić na parkiecie więcej sił, niż to przewidują przed meczem dziennikarze czy inni eksperci. Espadon też szuka punktów. Rywale nie przyjechali do nas po to, by sobie postać. Tym bardziej mnie cieszy to, że nie straciliśmy punktów – przyznał środkowy gdańskiej ekipy, Wojciech Grzyb. Czwarta ekipa poprzedniego sezonu z dorobkiem 8 punktów zajmuje aktualnie 9. miejsce w tabeli PlusLigi. Gdańszczan czeka teraz o wiele trudniejsze zadanie, czyli starcie 6. kolejki z PGE Skrą. – Musimy w Bełchatowie zagrać lepiej i to w zasadzie we wszystkich elementach. Z drugiej jednak strony w ostatnich meczach nie graliśmy przecież tragicznie. Były dobre momenty i w meczu z ZAKSĄ, i też z Asseco Resovią. My jedziemy do Bełchatowa wydrzeć rywalom punkty – zapewnił środkowy. Lotos Trefl ma już za sobą pojedynki zarówno z mistrzem, jaki i wicemistrzem Polski ubiegłego sezonu, jednak w żadnym z tych starć nie zdobył ani jednego punktu.



Wojciech Grzyb w poprzednich sezonach był podstawowym zawodnikiem zespołu prowadzonego przez Andreę Anastasiego. Teraz jego miejsce w pierwszej szóstce zajął Dima Paszycki. – To jest normalne w drużynie. Przecież jestem profesjonalistą. To, że wchodzę na boisko z kwadratu, niczego nie zmienia. Cały tydzień się przygotowuję do meczu najlepiej, jak potrafię i kiedy trener uznaje, że jestem potrzebny drużynie, wybiegam na parkiet. Zdaję sobie sprawę z tego, że teraz konkurencja w zespole jest duża, ale już niejeden raz to przeżyłem. Dla mnie to nie jest zatem żaden problem – przekonywał Grzyb.

Cały wywiad w Dzienniku Bałtyckim

źródło: dziennikbaltycki.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved