Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Ferens: Nie poddałem się, walczyłem cały czas

Wojciech Ferens: Nie poddałem się, walczyłem cały czas

fot. Łukasz Krzywański

– Nigdy nie składam broni, a to cecha „Jurajskiego rycerza”, którym mam nadzieję zostanę – mówi Wojciech Ferens, nowy przyjmujący zawierciańskiego klubu. – Nie poddałem się, walczyłem cały czas, bo chciałem wrócić do pełnej sprawności. No i w końcu wróciłem,. Chociaż nie było mi lekko. Mogę teraz powiedzieć, że fizycznie jestem mocniejszy, niż to było przed kontuzją – podkreśla nowy nabytek zawiercian.

Po zakończeniu wypożyczenia Kamila Semeniuka, który wrócił do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, zawiercianie musieli znaleźć nowego przyjmującego. Ale takiego, który zapewniałby odpowiedni poziom sportowy i mentalny. Ich wybór padł na Wojciecha Ferensa, brązowego medalistę mistrzostw Polski z Jastrzębskim Węglem. – Bardzo nie lubię takich porównań, kto jest za kogo, kto kogo zastępuje. Każdy zawodnik jest inny. Na pewno dołożę wszelkich starań, by prezes, myśląc o mnie w takich kategoriach, nie pomylił się – deklaruje Ferens. – Dobra atmosfera w drużynie, walka o każdy punkt to cechy, które charakteryzują moją nową drużynę. Ja też nigdy nie składam broni, a to domena „Jurajskiego rycerza”, którym – mam nadzieję – zostanę w Zawierciu – dodaje.



Wola walki i ambicja okazały się bardzo ważne przy wyborze następcy Semeniuka., – Ten ruch transferowy wydawał nam się bardzo dobry. Wojtek mentalnie jest mocny, ktoś taki jest nam bardzo potrzebny – przyznaje z kolei prezes Aluronu Virtu CMC, Kryspin Baran. 28-letni Ferens jest utytułowanym siatkarzem. Ma za sobą występy w pierwszej reprezentacji Polski i srebro na Uniwersjadzie w Kazaniu. Ale brakuje mu mistrzostwa Polski o, czym marzy po cichu. W zeszłym roku z Treflem Gdańsk wywalczył Puchar Polski, ale ligowe złoto jest cenniejsze. W trakcie swojej bogatej kariery miał momenty zwątpienia i bliski był zakończenia kariery.

– W trakcie sezonu 2015/16, gdy byłem w Łuczniczce Bydgoszcz, miałem rzeczywiście trudny moment – wspomina zawodnik. – Po ciężkiej kontuzji więzadeł krzyżowych, moja rehabilitacja nie przebiegała tak, jak bym to sobie wyobrażał. Wtedy dopadały mnie myśli o końcu kariery, o tym, by dać sobie z tym wszystkim spokój. Ale nie poddałem się, walczyłem cały czas, bo chciałem wrócić do pełnej sprawności. No i w końcu wróciłem,. Chociaż nie było mi lekko. Mogę teraz powiedzieć, że fizycznie jestem mocniejszy, niż to było przed kontuzją – twardo podkreśla nowy nabytek zawiercian.

Rozmawiał Jerzy Mucha – więcej w katowickim Sporcie

źródło: sportdziennik.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved