Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Ferens: Nie jest łatwo wgryźć się w taki kolektyw

Wojciech Ferens: Nie jest łatwo wgryźć się w taki kolektyw

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Dla mnie to dosyć ciekawa sytuacja, bo dołączam do zespołu, który gra ze sobą już od dłuższego czasu, ten skład nie zmienił się mocno od poprzedniego sezonu. Nie jest łatwo wgryźć się w taki kolektyw, ale zostałem przyjęty bardzo fajnie, więc nie mogę narzekać  – mówi Wojciech Ferens, nowy przyjmujący Aluron Virtu CMC Zawiercie.

Za wami pierwszy miesiąc treningów, bo zaczęliście je dokładnie 19 sierpnia. Nowy trener, nowi koledzy w drużynie, nawet jeśli niektórych już znałeś, nowe miejsce… Jak pierwsze wrażenia?



– Dla mnie to dosyć ciekawa sytuacja, bo dołączam do zespołu, który gra ze sobą już od dłuższego czasu, ten skład nie zmienił się mocno od poprzedniego sezonu. Nie jest łatwo wgryźć się w taki kolektyw, ale zostałem przyjęty bardzo fajnie, więc nie mogę narzekać. Jeśli chodzi o aspekty siatkarskie, to trenujemy w sposób bardzo zrównoważony i mądry. Nie przesadzamy, choć wiadomo, że nie jest tak, że nie robimy nic. Pracujemy dużo na siłowni, wykonujemy dużo prewencji i po tym miesiącu faktycznie to zmęczenie się troszeczkę nawarstwia, ale na tym polegają okresy przygotowawcze. Mamy oczywiście małe problemy wynikające z dobrobytu pod względem reprezentantów i musimy organizować treningi w takim składzie liczebnym, jaki jest, natomiast trener Dominik Kwapisiewicz dobrze to organizuje i nie odczuwamy tych braków w zbyt dużym stopniu.

Macie za sobą pierwszy sparing. Spodziewałeś się, że tak dobrze będzie to wyglądać? Dopiero co zaczęliście trenować w szóstkach, a udało się pokonać GKS Katowice 3:1.

– Ta nasza wesoła siatkówka pokazała, że pomimo tych specyficznych warunków na treningu udało się zagrać dosyć fajne spotkanie. Wiadomo, że mamy jeszcze wiele rzeczy do wypracowania, ale cieszy fakt, że udało się ten mecz wyciągnąć, bo były dwa sety, które można było już w pewnym momencie uznać za przegrane, a nie poddaliśmy się, wyciągnęliśmy wynik i realizowaliśmy założenia. To jest na pewno budujące, dodatkowy bodziec do dalszej pracy. Cieszę się, że zespół zaczął od wygranej i oby tak dalej.

Jutro kolejny sparing, pierwszy we własnej hali, tym razem z MKS-em Będzin. Ważniejszy będzie wynik czy przećwiczenie różnych schematów, nad którymi pracujecie na treningach?

– Na tym etapie to są jeszcze gry szkoleniowe, które mają głównie obnażyć nasze braki i błędy. Jeśli chodzi o sam zespół z Będzina, to ten nadchodzący sezon będzie zupełnie inny niż poprzedni. Liga robi się jeszcze bardziej wyrównana, a oni budowali skład w taki sposób, by coś w niej pokazać. Spotkanie na pewno będzie trudne, wydaje mi się też, że jesteśmy na trochę różnych etapach przygotowań, bo MKS zaczął wcześniej, nie wiem, czy nie najwcześniej w całej lidze. My jednak musimy się skupić wyłącznie na sobie, trzymać się założeń i naszej taktyki, a to, co przyniesie boisko, nie będzie aż tak istotne, jak gdybyśmy grali spotkanie ligowe.

Odchodząc od siatkówki, zwiedziłeś już trochę PlusLigowych miast. Jak na tym tle podoba ci się Zawiercie i jego okolice?

– Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony pięknem okolic Zawiercia. Gdzie by się nie pojechało, widoki i tereny są bardzo urokliwe. Podczas nagrywania mojej prezentacji miałem też przyjemność spotkania ekipy Grupy Jurajskiej GOPR. Poruszaliśmy się wtedy po górzystych terenach i naprawdę wyglądało to rewelacyjnie. Samo miasto dla mnie ma wszystko, co potrzebne, jest bardzo dobrze skomunikowane. W dodatku cała atmosfera wokół siatkówki czyni to bardzo fajnym miejscem do pracy. Nic, tylko grać, trenować i mam nadzieję, że wygrywać jak najwięcej meczów. Cieszę się, że tutaj jestem.

 

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved