Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Drzyzga: To zaborcza polityka

Wojciech Drzyzga: To zaborcza polityka

fot. Katarzyna Antczak

Nie milkną echa finałowych rozstrzygnięć sezonu 2015/2016 na plusligowych parkietach. Krytyczny głos na łamach Katowickiego Sportu zabrał komentator Polsatu, Wojciech Drzyzga. – W Rzeszowie nie został stworzony zespół, który byłby powtarzalny, pewny siebie. Trenerzy nie znaleźli jego trzonu, nienaruszalnego kręgosłupa. Ani w październiku, ani w styczniu, ani w meczach finałowych nie wiedziałem, w jakim składzie zagrają rzeszowianie. Mogłem się tylko domyślać. Resovia nie stworzyła kolektywu ani namiastki tego, co udało się ZAKSIE. Pewność zawodników z Podkarpacia ulatywała z każdym meczem – powiedział ekspert telewizyjny.

– Trzeba docenić to, co pokazała ZAKSA w całym sezonie. Finał był tylko tego ukoronowaniem i potwierdzeniem jej dominacji oraz klasy sportowej. Kędzierzynianie pokazali siatkówkę na bardzo wysokim poziomie i w ciekawym stylu. Prawie nigdy nie buduje się skutecznego zespołu w jeden sezon, a Ferdinando de Giorgiemu to się udało i jemu należą się szczególne gratulacje. Kędzierzynian najbardziej doceniam za to, że grali przez cały czas równo. Ich jedyną wpadką był finał Pucharu Polski, chociaż mieli praktycznie wygrany mecz. Poza tym nie schodzili poniżej bardzo wysokiego poziomu, o którym decydowały umiejętności, zaangażowanie i dobra forma wszystkich zawodników pozytywnie ocenił postawę zawodników z województwa opolskiego komentator sportowy i ekspert Polsatu Sport, Wojciech Drzyzga. Nie ukrywał on również tego, że Asseco Resovia Rzeszów zawiodła nie tylko w ostatnich meczach, a powodów takiej, a nie innej postawy podopiecznych Andrzeja Kowala było wiele i można ich się doszukiwać już w pierwszej części rundy zasadniczej. – Na przestrzeni całego sezonu rzeszowianie zagrali dobre mecze w Lidze Mistrzów i pojedyncze spotkania w PlusLidze. Już wcześniej powiedziałem, że terminem granicznym dla tego zespołu jest Puchar Polski. Jeśli do tego czasu nie stworzy się drużyna, to niczego nie ugra. W obecnej sytuacji słowo „drużyna” jest zresztą nadużyciem. W Rzeszowie nie został stworzony zespół, który byłby powtarzalny, pewny siebie. Trenerzy nie znaleźli jego trzonu, nienaruszalnego kręgosłupa. Ani w październiku, ani w styczniu, ani w meczach finałowych nie wiedziałem, w jakim składzie zagrają rzeszowianie. Mogłem się tylko domyślać. Resovia nie stworzyła kolektywu ani namiastki tego, co udało się ZAKSIE. Pewność zawodników z Podkarpacia ulatywała z każdym meczem zauważył Wojciech Drzyzga, który nie szczędził także słów krytyki w stosunku do terminarza rozgrywek i sposobu wyłaniania medalistów PlusLigi w tym sezonie. – Mieliśmy najciekawszą rundę zasadniczą, ale nie najlepszą. Całą ligę oceniam niżej niż zeszłoroczną. Była bardzo nierówna i szarpana. Niestety, reprezentanci Polski i innych krajów płacą za to, co dzieje się na arenie międzynarodowej, za liczbę meczów rozgrywanych w ciągu roku, brak przerw oraz czasu na leczenie. Zawodnicy często grają na samych ambicjach, z chorobami i znieczuleniami. To zaborcza polityka – zakończył dziennikarz.



Cały tekst Jakuba Bochenka dostępny jest w Katowickim Sporcie

źródło: katowickisport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved